Czy muzyka może uzdrawiać? Czy popularne melodie nam szkodzą?

Czy muzyka może uzdrawiać?

Czy muzyka może uzdrawiać i chronić nas przed chorobami? Aby przedstawić wyczerpującą odpowiedź na to pytanie, postanowiliśmy wstępnie przyjrzeć się podstawom fal ludzkiego umysłu i odpowiadającym im stanom psychicznym, a także efektom długotrwałego stresu na nasze zdrowie. Nie każdy rodzaj muzyki działa na nas pozytywnie. Wyniki wielu badań naukowych potwierdzają jednak, że odpowiednio dobrane dźwięki mogą na różne sposoby wpływać na funkcje fizjologiczne naszego ciała, a także na nasz nastrój, odczuwanie bólu, lęku, radości itp. Muzyka może mieć na nas ogromy wpływ. Obecnie jest to jednak masowo wykorzystywane przeciwko nam!

Choć ta branża wiedzy nie jest dziś zbyt znana, to ludzkość od niepamiętnych czasów leczy się dźwiękiem. Duchowi liderzy od dawien dawna są świadomi wpływu, jakie wywierają wibracje na ludzki mózg. Szamani wchodzą w trans wspomagając się śpiewem i rytmicznymi uderzeniami w bębenek. Dźwięk to podstawa mantr w hinduizmie, buddyzmie a także w liturgii żydowskiej i misteriach katolickich. Leczenie dźwiękiem przetrwało do dzisiaj i jest obecnie ważnym aspektem ludowej medycyny wielu kręgów kulturowych.

Muzyka uzdrawia

Fale mózgowe, stres, a choroby

Mózg jest organem elektrochemicznym. Każda jego aktywność i stan psychiczny wiążą się z emisją różnego rodzaju fal. Fale mózgowe to natomiast cykle aktywności bioelektrycznej mózgu, rejestrowane za pomocą aparatury elektroencefalograficznej.

Mózg nigdy nie emituje tylko jednego rodzaju fal. Dominująca częstotliwość determinuje jednak nasz stan psychiczny. Charakterystycznym częstotliwościom fal mózgowych, oznaczanym za pomocą nazw liter alfabetu greckiego, odpowiadają w dużym stopniu stany świadomości człowieka (źródło 1).

Fale mózgowe (1)

Aby dojść do sedna sprawy i wyjaśnić czym jest stres, skupmy się teraz na falach Beta. Czynności wymagające dużej koncentracji, takie jak prowadzenie pojazdu, branie udziału w egzaminie lub rozmowa z pracodawcą, czy nawet wygłaszanie prezentacji są dobrymi przykładami aktywności umysłowych, w trakcie których nasz mózg emituje głównie fale Beta. Idealny poziom tych fal pomaga nam być bardziej otwartymi i skupionymi na danej czynności, bo właśnie wówczas najlepiej rozwiązujemy problemy wymagające dużej dawki koncentracji (źródło 2). Jednak ciągła taka aktywność może prowadzić do zbyt intensywnej pracy naszego mózgu. Nadmierna aktywacja naszych neuronów może prowadzić do chronicznego stresu i lęku.

Fale mózgowe (2)

Czemu większość z nas cierpi z powodu stresu? Otóż w dzisiejszych czasach żyjemy w bardzo szybkim i intensywnym tempie. Jesteśmy skupieni głównie na działaniach, w trakcie których nasze mózgi emitują głównie fale Beta. Jak nigdy dotąd w dziejach ludzkości, nasze mózgi są nadmiernie aktywne przez większą część doby. Jesteśmy w ciągłym napięciu emocjonalnym i nawet gdy śpimy nie czujemy, że odpoczywamy. W ten sposób powstaje chroniczny stres.

Stres, który większości z nas codziennie dokucza, leży u podstaw niekiedy bardzo poważnych chorób (źródło 3). Pomimo, iż generalnie jednorazowe sytuacje stresowe nie pozostawiają po sobie trwałych szkód, to chroniczne stany napięcia, w połączeniu z niezdrową dietą i niedostatkiem aktywności fizycznej, mogą mieć niemałe konsekwencje na naszym zdrowiu: wzmożone wydzielanie adrenaliny i kortyzolu, podwyższone ciśnienie krwi, wysoki poziom glukozy oraz stan zapalny w organizmie. To wszystko prowadzi do rozmaitych problemów ze zdrowiem, do dolegliwości trawiennych, bezsenności, chorób układu krążenia, cukrzycy, otyłości i ciężkiej depresji. Przewlekły stres rujnuje nie tylko psychikę, ale również ciało.

Podsumowanie Mózg jest organem elektrochemicznym. Każda jego aktywność i stan psychiczny wiążą się z emisją różnego rodzaju fal. W sytuacjach, które wymagają dużej ilości uwagi, ludzki mózg emituje fale Beta. W dzisiejszych czasach, z powodu nadmiaru tego typu aktywności, gromadzimy w sobie duże ilości stresu, co przyczynia się do poważnych problemów ze zdrowiem.

Jak dźwięk wpływa na fale mózgowe

Większość z nas żyje w stanie ciągłego napięcia emocjonalnego - fal mózgowych Beta. Jesteśmy pobudzeni, nadmiernie czujni, skoncentrowani, ale również nieco zestresowani. Gdyby na życzenie udawało nam się obniżać częstotliwość naszych fal mózgowych do Alfa, moglibyśmy łatwo przyswajać nowe informacje, wykonywać bardziej skomplikowane zadania, bez większego wysiłku uczyć się języków obcych. Ale to nie wszystko! Optymalna aktywność elektryczna w mózgu może prowadzić również do znacznej poprawy naszego samopoczucia, satysfakcji z samych siebie i ogółem do zdrowia.

Fale mózgowe (3)

Czy można osiągnąć dowolny stan umysłu na własne życzenie i w każdej chwili, pomimo, iż nasze życie jest przepełnione ciągłym stresem, który automatycznie katapultuje nasze mózgi do stanu Beta? Jak powszechnie wiadomo, nad własnym umysłem można zawładnąć dzięki wieloletniej praktyce medytacji i innym wymagającym dużego poświęcenia technikom psychologicznym. Na szczęście jest jeszcze jedna opcja! Pod mianem Brainwave Entrainment kryją się metody dostosowywania fal mózgowych do określonych częstotliwości. Techniki te bazują na koncepcji, że ludzki mózg ma tendencję do zmiany dominującej częstotliwości EEG w kierunku częstotliwości dominującego zewnętrznego bodźca (takiego jak przykładowo muzyka lub dźwięk, ale również światło).

Każda stabilna częstotliwość zewnętrzna - odbierana przez nasze zmysły - wywołuje odpowiedź ze strony kory mózgowej. Mózg synchronizuje dominującą częstotliwość swoich fal z częstotliwością zewnętrznego bodźca. Odpowiednio dobrane bodźce dźwiękowe mogą dostroić nasz mózg do wymarzonych oczekiwań. W ten sposób możemy lepiej przyswajać informacje, odczuwać większy spokój, mieć ciekawsze sny, lepiej się wysypiać itd.

Podsumowanie Pod mianem Brainvawe Entrainment kryją się metody dostosowywania fal mózgowych do określonych częstotliwości. Odpowiednio dobrane brzmienia mogą być wykorzystywane do wprowadzania mózgu w określony stan.

Czy muzyka może leczyć?

Naukowcy doszli do wniosku, że muzyka może nas uleczać z wielu dolegliwości zdrowotnych. Oczywiście, nie dotyczy to każdego rodzaju muzyki. Kiedyś dźwięki były znacznie mocniejsze i głębsze niż znana nam dzisiaj gama. Muzyka, której dziś powszechnie słuchamy, na ogół nie przynosi korzyści zdrowotnych.

Terapia dźwięiem (1)

Wyniki specyficznych badań naukowych potwierdzają, że odpowiednio dobrana muzyka może mieć wpływ na fizjologiczne czynności naszego organizmu, takie jak częstotliwość akcji serca, sposób oddychania, ciśnienie tętnicze i wiele innych życiowych funkcji. Badania te zostały przeprowadzone przez dr Mike'a Millera z Baltimore, który obserwował i dokumentował wpływ muzyki na układ sercowo-naczyniowy, porównując stan naczyń krwionośnych przed, w trakcie i po słuchaniu muzyki przez uczestników eksperymentu. Kiedy pacjentowi podobała się muzyka, naczynia krwionośne rozluźniały się i otwierały (źródło 4).

Co może wydawać się zaskakujące, odpowiednio dobrane brzmienie nie tylko poprawia nasz nastrój, ale może dosłownie leczyć nasze ciało z fizycznych dolegliwości. Okazuje się bowiem, że ludzkie krwinki reagują na określone częstotliwości dźwięku poprzez zmianę koloru i kształtu. To naukowe odkrycie jest dowodem na to, że chore komórki można wyleczyć lub zharmonizować za pomocą jedynie dźwięków (źródło 4)!

Terapia dźwięiem (2)

Muzykoterapia jest coraz częściej stosowana w placówkach medycznych na całym świecie. Oto kilka przykładów jej skuteczności (źródło 5):

  • Pacjenci, którzy doznali ciężkiego udaru, przyjęci do szpitala w Helsinkach (Finlandia) słuchali specyficznej muzyki przez co najmniej godzinę dziennie. W szybkim tempie odzyskali pamięć werbalną i doświadczyli o wiele łagodniejszej depresji w porównaniu z tymi, którzy słuchali książek audio lub nie słuchali niczego;
  • U wcześniaków słuchających utworów Mozarta przez co najmniej 2 godziny tygodniowo akcja serca i sen były bardziej unormowane niż u tych, które nie słuchały muzyki;
  • Pacjenci w stanie terminalnym w Australii odczuwali mniejszy lęk, ból i senność w efekcie muzykoterapii w porównaniu do tych, którzy nie słuchali muzyki.

Istnieją dowody naukowe na to, że słuchanie odpowiedniej muzyki może zwiększyć sprawność układu odpornościowego, zmniejszając stężenie hormonów stresu i podnosząc poziomy hormonów wzrostu (źródło 6). Według American Music Therapy Association (AMTA), muzykoterapia jest klinicznym i opartym na dowodach wykorzystaniem muzyki w celu złagodzenia bólu, poprawy nastroju i przeciwdziałania depresji, a także lęku i obaw (źródło 7).

Podsumowanie Nie każda muzyka nas leczy, szczególnie taka, jakiej dzisiaj powszechnie słuchamy w mediach. Liczne badania naukowe i obserwacje kliniczne jednoznacznie potwierdzają lecznicze działanie odpowiednio dobranych dźwięków.

432 Hz vs. 440 Hz

To jakiej muzyki słuchasz ma ogromne znaczenie dla Twojego zdrowia i samopoczucia. Muzyka to spójna kombinacja barwy i częstotliwości. Odpowiedni dźwięk może być nie tylko optymalnym lekarstwem na choroby, ale może wprowadzać nas w świetny nastrój. Z drugiej zaś strony, słuchanie nieodpowiedniej muzyki może wzbudzać w nas negatywne emocje i stanowić przyczynę licznych problemów ze zdrowiem.

Częstotliwość 432 Hz jest pierwotna i naturalna, stąd też nazywa się ją również częstotliwością kosmiczną. Większość starożytnych instrumentów strojono właśnie do 432 Hz. Odtwarzanie i słuchanie muzyki z instrumentów dostrojonych do 432 Hz zapewni Ci spokój i dobre samopoczucie, ponieważ 432 Hz to harmonijna intonacja natury. Takie brzmienie uwalnia Twoją energię i przenosi cię w cudowny stan, w którym relaks jest czymś zupełnie naturalnym. Jest to skala muzyczna, która jednoczy ciało i świadomość z naturą. Aby się o tym przekonać wystarczy posłuchać popularnych utworów muzycznych specjalnie zagranych ze strojem do 432 Hz. Świetnym przykładem może być ta piosenka słynnego zespołu Metallica: https://youtu.be/D8TxL2V_iPA

432 Hz vs. 440 Hz

W ubiegłym stuleciu - wbrew silnego sprzeciwu przedstawicieli świata muzyki - został oficjalnie wprowadzony strój 440 Hz jako muzyczny standard. Większa część dostępnych dziś utworów muzycznych dostrojona jest do tego standardu. Taka częstotliwość sprawia, że czujemy się zmęczeni, niepewni i niespokojni. 440 Hz może poważnie zaburzyć nasze emocje, wprowadzając nas w niepokój i w zaburzenia lękowe! Czemu tak się dzieje? Otóż częstotliwość 440 Hz nie pasuje do drgań własnych, jakie posiada każda żywa istota. Człowiek składa się w około 70% z wody i jeżeli rezonuje coś niezgodnego z naturą, to w cząsteczkach wody zaczyna dziać się wiele niedobrego. Dlaczego zmieniono standard stroju na 440 Hz, skoro ta częstotliwość nam poważnie szkodzi, a na dodatek sprzeciw muzyków co do tej kwestii był naprawdę stanowczy? Poza tym, brzmienie muzyki w 440 Hz jest o wiele mniej przyjemne dla ucha niż w 432 Hz. Prawdziwego powodu tej zmiany większość z nas niestety nie zna. Poszukiwacze wątków spiskowych zaznaczają, że implementacja tej częstotliwości po II wojnie światowej miała za zadanie odpowiednio ukształtować ludzkie zachowanie. Dzięki przestrojeniu instrumentów muzycznych z 432 Hz na 440 Hz staliśmy się więźniami pewnego systemu, w którym działamy, myślimy i czujemy w określony i ustalany z góry sposób. Wchodząc w dalsze szczegóły chodzi o aplikowanie nam stałego stresu i uczucia presji w efekcie czego stajemy się agresywni, nerwowi, mniej odporni na chwiejności emocjonalne, skłonni do zachowania psychotycznego i depresji oraz bardziej podatni na choroby ale posłuszni systemowi!

Aby osiągnąć większy spokój wewnętrzny słuchaj wyłącznie muzyki dostrojonej do 432 Hz, ponieważ taki strój zapewnia większą klarowność dźwięków niż 440 Hz. Naukowcy twierdzą, że czują się spokojniej, szczęśliwiej i bardziej zrelaksowani podczas grania i słuchania muzyki dostrojonej do 432 Hz. Ciągłe słuchanie muzyki w oparciu o 440 Hz blokuje naszą energię wewnętrzną i silnie nas osłabia, czyniąc podatnymi na wszelką manipulację.

Podsumowanie Większość starożytnych instrumentów muzycznych strojono do 432 Hz. Odtwarzanie i słuchanie muzyki z instrumentów dostrojonych do tej częstotliwości może mieć bardzo korzystny wpływ na stan umysłu, a co za tym idzie, również na zdrowie fizyczne. Z oficjalnie nieuzasadnionych przyczyn w ubiegłym stuleciu zmieniono standard stroju muzycznego na drażniące nas 440 Hz. Słuchanie popularnej muzyki w stroju 440 Hz może wzbudzać w nas niepokój, agresję i chorobę!

Bibliografia:

1 – Wikipedia – Fale mózgowe;
2 – Piękno umysłu – Fale mózgowe: delta, theta, alfa, beta i gamma;
3 – US National Library of Medicine – Life Event, Stress and Illness;
4 – Mindbodygreen – 6 Ways Music Can Heal You;
5 – Virtues for Life – The Healing Power of Music;
6 – James Clear – The Health Benefits of Music;
7 Vanderbilt Medicine – Music’s Healing Power.