Pijesz mleko? Możesz się rozchorować!

Mleko a zdrowie

Czy wiesz, że większość osób dorosłych cierpi na nietolerancję laktozy? Szacuje się, że jest to jakieś 70% światowej populacji! Niestety, większość z nas regularnie pija mleko i nawet nie wie o tym, że nie jest w stanie go prawidłowo trawić. Nawet jeśli u Ciebie nietolerancja ta nie daje silnie odczuwalnych objawów, dobrze jest wiedzieć o tym, że problem ten - jeśli lekceważony - może doprowadzić do poważnych chorób.

Pomimo, iż wartości odżywcze mleka zwierzęcego mogą się nieco różnić, w zależności od jego pochodzenia i sposobu obróbki w przemyśle, to jest ono źródłem cennych aminokwasów, dużych ilości wapnia i innych ważnych minerałów, a także niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu witamin.
Mleko jest cennym źródłem zarówno witamin rozpuszczalnych w tłuszczach – A, D, E i K, jak i witamin rozpuszczalnych w wodzie, takich jak B1, B2, B6, PP, B12, kwas pantotenowy, witamina C i biotyna.

W czasach dzieciństwa kazano nam pijać mleko, gdyż panowało przekonanie, że – ze względu na jego wartości odżywcze - jest ono dla nas zdrowe. Choć czasy są obecnie nieco inne i wiedza o odżywianiu jest teraz o wiele bardziej obszerna i precyzyjna niż dawniej, to niestety nawet dziś większość z nas jest święcie przekonana o korzyściach zdrowotnych płynących z regularnego picia mleka i spożywania mlecznych wyrobów. Czy zatem mleko jest zdrowe, pomijając oczywiście te przypadki, w których z jego spożywania należy absolutnie zrezygnować ze względu na alergię pokarmową? Otóż prawda jest niestety taka, że mleko nie wszystkim służy, a w szczególności osobom dorosłym. W dalszej części artykułu dokładnie wyjaśnimy dlaczego tak jest.

Mleko a zdrowie

Laktoza i laktaza

Obecna w mleku i w większości produktów mlecznych laktoza jest organicznym związkiem chemicznym z grupy węglowodanów. Precyzyjnie rzecz ujmując, laktoza jest dwucukrem, który w ludzkim organizmie sprzyja wchłanianiu wapnia, fosforu, magnezu oraz innych pierwiastków, a także jest źródłem galaktozy, która z kolei korzystnie wpływa na układ nerwowy.

Choć największe stężenia laktozy występują w mleku krowim w proszku (do ponad 50g na 100g produktu) i w mleku krowim zagęszczonym (do ponad 10g na 100g produktu), to - wbrew dość powszechnemu dziś i niestety błędnemu przekonaniu - jest ona obecna nie tylko w krowim mleku, lecz można ją znaleźć w mleku wszystkich ssaków, w tym także w ludzkim mleku. Najmniej laktozy mamy w serach żółtych, serkach topionych i serach typu „feta”, natomiast sery typu cheddar, gouda i parmezan praktycznie w ogóle jej nie zawierają.

Skoro wiemy już czym jest obecna w mleku laktoza, pora na zapoznanie się z laktazą. Laktaza ludzka, wytwarzana w rąbku szczoteczkowym nabłonka jelita cienkiego, jest enzymem niezbędnym w procesie trawienia laktozy obecnej w mleku. Ten enzym trawienny rozkłada laktozę na składowe cukry proste, galaktozę i glukozę, które następnie są wchłanianie przez jelita.

Podsumowanie Laktoza jest dwucukrem obecnym w mleku wszystkich ssaków, natomiast laktaza to enzym trawienny umożliwiający optymalny rozkład laktozy w jelicie cienkim.

Nie wszyscy prawidłowo trawią mleko

Największa produkcja i aktywność laktazy występuje u ludzi w wieku niemowlęcym. Następnie laktaza jest produkowana przez ludzki organizm w coraz to mniejszych ilościach. Podczas gdy u niektórych osób produkcja tego enzymu zatrzymuje się całkowicie w wieku około 11-13 lat, to organizm większości osób dorosłych produkuje go w minimalnych ilościach, sięgających około 10% początkowych wartości. Tylko u nielicznych osób dorosłych produkcja laktazy nigdy się nie zmniejsza, a jest to związane ze specyficznym uwarunkowaniem genetycznym.

Szacuje się, że obecnie niemalże aż 40% (a być może nieco więcej) dorosłych Polaków cierpi na niedobór laktazy, nie tylko pierwotny – czyli uwarunkowany genetycznie, lecz także wtórny, w efekcie chorób wpływających na błonę śluzową jelita cienkiego. Niedobór laktazy może być również wrodzony, ale takie przypadki są dość rzadkie, a wówczas dolegliwość przechodzi z rodziców na dzieci.

Mleko? Nie, dzięki!

Co to wszystko oznacza? Otóż to, że osoby cierpiące na deficyt laktazy, nie mogą w prosty sposób trawić mleka i dużej części produktów mlecznych. U osób z niedoborem laktazy, w efekcie spożycia mleka, laktoza nie jest normalnie trawiona w jelicie cienkim, lecz przechodzi do jelita grubego, a tam fermentuje pod wpływem jelitowej flory bakteryjnej.

Gdy niestrawiona laktoza gromadzi się w jelitach, wzrasta w nich ciśnienie osmotyczne. Częściowa fermentacja jest przyczyną tworzenia się dużych ilości gazów (w tym metan, dwutlenek węgla, wodór). Powstające na tym etapie średnio-łańcuchowe kwasy tłuszczowe drażnią błonę śluzową jelit i wywołują wodnistą biegunkę. W ten sposób pojawiają się typowe oznaki nietolerancji laktozy, takie jak wzdęcia, bóle brzucha, biegunki i inne.

Podsumowanie Większość osób dorosłych z trudem trawi mleko, gdyż cierpi na deficyt laktazy. Jest to przyczyną wielu dolegliwości układu pokarmowego, a lekceważony niedobór laktazy może prowadzić do poważnych chorób.

Wnioski

Mleko jest bardzo cennym pokarmem, ale niestety nie wszyscy mogą z niego czerpać korzyści zdrowotne. Niektóre osoby z deficytem laktazy, miewają objawy nietolerancji laktozy nawet po spożyciu znikomych ilości tego cukru. Inni unikają, lub przynajmniej powinni unikać, samego mleka i większości produktów mlecznych, natomiast nie szkodzą im małe ilości laktozy, które często można spotkać w produktach spożywczych, takich jak wędliny, płatki śniadaniowe, niektóre sosy i ciastka lub zabielane zupy, a nawet w lekarstwach.

Należy mieć na uwadze, że nawet jeśli nietolerancja laktozy to w sumie nie choroba, lecz czysta fizjologia, to w rzeczywistości nieleczona, a raczej ignorowana, może prowadzić do wycieńczenia, niedożywienia, osteoporozy, zespołu jelita nadwrażliwego, zapalenia zatok, egzemy, astmy, bólu stawów i innych problemów zdrowotnych.