Człowiek uwięziony w teraźniejszości. Przypadek, który zmienił neurologię
Choroba, która zatrzymała czas
Clive Wearing był cenionym brytyjskim muzykologiem, dyrygentem i producentem radiowym BBC. W 1985 roku, mając 46 lat, nagle ciężko zachorował. Przyczyną okazało się wirusowe zapalenie mózgu, najprawdopodobniej wywołane przez wirusa opryszczki typu HSV-1. Infekcja zaatakowała struktury mózgu odpowiedzialne za pamięć, w szczególności doszło do obustronnego uszkodzenia hipokampów, czyli obszarów mózgu odpowiedzialnych za zapamiętywanie nowych informacji. Co istotne, uszkodzenie nie objęło kory nowej ani struktur odpowiedzialnych za język, emocje i zdolności wykonawcze, dzięki czemu Clive zachował inteligencję, osobowość i zdolność logicznego myślenia.
Chorobę udało się opanować, ale jej skutki okazały się dramatyczne. Clive przeżył, zachował inteligencję, zdolność mówienia i rozumienia świata, lecz stracił niemal całkowicie zdolność zapamiętywania nowych informacji. Od tego momentu jego życie zamknęło się w niezwykle wąskim „teraz”.
Życie w kilkunastu sekundach
Po wyjściu ze szpitala szybko stało się jasne, że pamięć Clive’a nie działała w sposób, jaki znamy z codziennego doświadczenia. Potrafił utrzymać informacje w świadomości przez kilka, najwyżej kilkanaście sekund. Po tym czasie wszystko znikało. Każda chwila była dla niego nowym początkiem.
Prowadził dziennik, w którym wielokrotnie zapisywał zdania w rodzaju: „Jestem przytomny po raz pierwszy” albo „W końcu się obudziłem”. Wpisy następowały po sobie co kilka minut, czasem nawet co kilkadziesiąt sekund, często wzajemnie się przekreślając. Każdy z nich był szczery – w danym momencie Clive rzeczywiście miał poczucie, że wcześniej nie istniał w sposób świadomy.
Nie była to dezorientacja ani splątanie. To był trwały stan neurologiczny, który utrzymywał się przez dekady. Warto podkreślić, że nie był to przypadek demencji ani choroby postępującej. W przeciwieństwie do chorób otępiennych jego stan nie pogarszał się z czasem — pamięć pozostała na tym samym, dramatycznie ograniczonym poziomie przez kolejne dekady.
Pełna świadomość bez pamięci
Najbardziej zaskakujące w przypadku Clive’a Wearinga jest to, że mimo niemal całkowitej amnezji pozostawał osobą świadomą. Rozumiał mowę, potrafił logicznie odpowiadać na pytania, miał poczucie własnego „ja” i reagował emocjonalnie na otoczenie.
Każde spotkanie z żoną Deborah było dla niego intensywnym przeżyciem. Za każdym razem witał ją z taką samą radością i wzruszeniem, jakby widział ją po raz pierwszy od wielu lat. Miłość i emocje okazały się trwalsze niż pamięć zdarzeń.
Ten fakt stał się jednym z kluczowych argumentów w badaniach nad naturą świadomości. Przypadek Clive’a pokazał, że świadomość bieżącej chwili może istnieć niezależnie od zdolności do tworzenia wspomnień.
Muzyka, która ocalała
Istnieje jeszcze jeden aspekt tej historii, który do dziś fascynuje neurologów. Choć Clive nie pamiętał swojego życia ani własnej przeszłości, zachował niemal nienaruszoną pamięć proceduralną związaną z muzyką. Potrafił grać na fortepianie i dyrygować chórem, wykonując skomplikowane utwory Bacha z pełną precyzją.
W trakcie gry wydawał się całkowicie „obecny”. Po zakończeniu utworu natychmiast tracił jednak poczucie, że przed chwilą cokolwiek robił. Muzyka istniała dla niego wyłącznie w trakcie trwania dźwięku.
To odkrycie miało ogromne znaczenie dla neurologii. Pokazało, że różne typy pamięci – autobiograficzna, deklaratywna i proceduralna – są przechowywane w mózgu w odmienny sposób i mogą zostać oddzielone przez uszkodzenie konkretnych struktur. Konsekwencje tego faktu wykraczają jednak poza samą neurobiologię pamięci. Przypadek Clive’a Wearinga stał się ważnym punktem odniesienia w badaniach nad tzw. ciągłością ja — zdolnością do postrzegania siebie jako tej samej osoby w czasie. Choć jego pamięć nie potrafiła spajać kolejnych chwil w jedną narrację, poczucie istnienia i emocjonalnej obecności pozostało nienaruszone.
Przypadek, który zmienił sposób myślenia
Clive Wearing stał się jednym z najlepiej udokumentowanych pacjentów neurologicznych w historii. Przez dekady był badany przez specjalistów, w tym przez znanego neurologa i popularyzatora nauki Olivera Sacksa. Jego przypadek znalazł się w podręcznikach, publikacjach naukowych i analizach dotyczących pamięci, tożsamości oraz świadomości.
Choć historia Clive’a Wearinga bywa przywoływana w dyskusjach o naturze świadomości, sama neurologia nie rozstrzyga, skąd świadomość pochodzi — pokazuje jedynie, jak dramatycznie może się ona zmienić po uszkodzeniu określonych struktur mózgu. Historia Clive’a podważyła jednak prostą intuicję, że pamięć jest fundamentem świadomości. Pokazała, że człowiek może być „tu i teraz” w sposób pełny, a jednocześnie całkowicie pozbawiony ciągłości czasowej.
Jego życie stało się niekończącą się sekwencją teraźniejszych chwil, pozbawionych przeszłości i przyszłości. To, że Clive pozostawał w pełni świadomy mimo niemal całkowitej utraty pamięci, skłania do pytania, czy świadomość rzeczywiście jest wyłącznie produktem pracy mózgu, czy raczej czymś, co mózg jedynie odbiera i porządkuje.
Clive Wearing zmarł w 2020 roku. Jego historia pozostała jednym z najmocniejszych dowodów na to, jak krucha i jednocześnie złożona jest ludzka psychika – oraz jak wiele wciąż nie wiemy o tym, czym naprawdę jest świadomość.
Bibliografia
- Sacks, O., The Man Who Mistook His Wife for a Hat, Summit Books, 1985
- Sacks, O., Musicophilia: Tales of Music and the Brain, Knopf, 2007
- Wearing, D., Forever Today, Doubleday, 2005
- Baddeley, A., Wilson, B., Amnesia, autobiographical memory and confabulation, Cognitive Neuropsychology
- Zeman, A., Consciousness, Brain, Oxford University Press