Chłopiec, który pamiętał swoje poprzednie życie jako Żyd w czasach Holokaustu
Czy kilkuletnie dziecko może nosić w sobie obrazy wydarzeń, które rozegrały się przed jego narodzinami? David Llewelyn z Anglii od najmłodszych lat doświadczał niezwykłych koszmarów, bał się obozów, reagował silnym lękiem na symbole kojarzone z judaizmem i Zagładą, a jednocześnie przejawiał zachowania, które jego rodzina uznawała za trudne do wyjaśnienia. Po latach jego historią zainteresował się psychiatra Ian Stevenson, jeden z najbardziej znanych badaczy relacji dzieci mówiących o rzekomych poprzednich życiach.
Przypadek Davida jest interesujący ponieważ łączy powracające od dzieciństwa obrazy przemocy i obozów z nietypowymi lękami oraz wiedzą odnoszącą się do żydowskich zwyczajów. Jednocześnie ma poważne ograniczenia, o których w sensacyjnych opisach tej historii często się zapomina.
Koszmary o obozach, broni i ciałach
David Llewelyn urodził się w 1970 roku w Anglii. Jako małe dziecko zaczął doświadczać powtarzających się koszmarów. Według relacji jego matki pojawiały się w nich uzbrojone osoby, ludzie przebywający w warunkach przypominających obóz oraz doły wypełnione ciałami.
Chłopiec budził się przerażony i opowiadał o tym, co widział. W jego opisach pojawiały się drewniane baraki, wychudzeni ludzie, broń i osoby ubrane w pasiaste stroje. David mówił również o zimnie, głodzie i strachu ludzi zamkniętych w obozach.
Szczególnie mocno reagował na samą ideę obozu. Kiedy matka zaproponowała kiedyś rodzinny wyjazd na kemping, chłopiec zdecydowanie zaprotestował. Z jego wypowiedzi wynikało, że słowo „camp” kojarzył nie z wakacjami, lecz z miejscem, w którym ludzie są zamknięci, głodni, przerażeni i nie mogą się wydostać.
Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że David nigdy jako dziecko nie powiedział wprost: „byłem więźniem obozu koncentracyjnego”. Nawet pytany o to bezpośrednio nie potwierdzał takiego wspomnienia. Dopiero jako dorosły zaczął interpretować niektóre obrazy z dzieciństwa jako możliwe fragmenty poprzedniego życia.
Zapach gazu wywołał niezwykłą reakcję
Jednym z najlepiej znanych epizodów była jego reakcja podczas wizyty u krewnej korzystającej z kuchenki gazowej. David miał powiedzieć, że zapach gazu przypomina mu to, co czuje nocą w swoim pokoju, i że gaz go udusi.
Dla rodziny wypowiedź była niepokojąca, ponieważ pasowała do innych dziecięcych obrazów związanych z obozami i śmiercią. Z perspektywy czasu zaczęto łączyć ją z komorami gazowymi używanymi podczas Holokaustu.
Samo skojarzenie oczywiście niczego nie rozstrzyga. Dziecko mogło zetknąć się wcześniej z informacjami dotyczącymi wojny albo połączyć nieprzyjemny zapach z własnymi koszmarami. Interesujące jest natomiast to, że podobna tematyka miała powracać w jego zachowaniu przez dłuższy czas.
Pisał od prawej do lewej
Kolejną cechą, która zwróciła uwagę rodziny, był sposób pisania Davida. Kiedy zaczął uczyć się pisać, spontanicznie zapisywał tekst od prawej do lewej strony. Jest to kierunek charakterystyczny między innymi dla alfabetu hebrajskiego.
Nie oznacza to oczywiście, że chłopiec znał język hebrajski. Sam kierunek pisania u dziecka może mieć wiele przyczyn i nie należy traktować go jako dowodu znajomości obcej kultury. W połączeniu z innymi zachowaniami stał się jednak jednym z elementów późniejszej interpretacji jego przypadku.
Pytał o krew w jedzeniu
David przejawiał także zachowania, które jego matka zaczęła kojarzyć z judaizmem. Jako mały chłopiec zapytał ją podczas posiłku, czy w jedzeniu znajduje się krew.
Zakaz spożywania krwi ma znaczenie w żydowskich zasadach żywieniowych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że pytanie Davida musiało wynikać ze znajomości tych zasad. Pojedyncza dziecięca wypowiedź sama w sobie miałaby niewielką wartość. Zainteresowanie Stevensona wzbudziło dopiero jej zestawienie z innymi zachowaniami.
Przy innej okazji, mijając budynek przypominający kościół, David zauważył, że ludzie „noszą tam czapki”. Okazało się, że budynek był synagogą. W chwili wypowiedzi chłopiec nie miał widzieć przed nim osób noszących jarmułki.
Gwiazda, którą rysował i której się bał
W dziecięcych rysunkach Davida często pojawiała się gwiazda. Jednocześnie sam symbol wywoływał u niego niepokój. Według relacji rodziny szczególnie mocno reagował na Gwiazdę Dawida. Podczas jednej z wizyt w sklepie miał uciec po zauważeniu naszyjnika z tym symbolem.
Takie zachowanie można interpretować na wiele sposobów. Zwolennik hipotezy reinkarnacji może dostrzec w nim pozostałość traumatycznego doświadczenia. Psycholog może wskazać na wcześniejsze skojarzenia, lęk utrwalony przez reakcje dorosłych albo informacje przyswojone w sposób, którego później rodzina nie pamiętała.
Problem podobnych przypadków polega właśnie na tym, że po wielu latach bardzo trudno odtworzyć wszystkie drogi, którymi dziecko mogło zetknąć się z konkretną informacją.
Ważny szczegół: biologiczny ojciec Davida był Żydem
Ten element historii jest niezwykle istotny, ponieważ osłabia twierdzenie, że David wychowywał się w środowisku całkowicie pozbawionym jakiegokolwiek związku z judaizmem.
Biologicznym ojcem chłopca był Solomon Rosenberg, Żyd, z którym matka Davida przez pewien czas pozostawała w związku. David wychowywał się jednak jako syn jej ówczesnego męża i w kulturze chrześcijańskiej.
Sam fakt żydowskiego pochodzenia biologicznego ojca nie tłumaczy oczywiście wiedzy o zwyczajach religijnych – informacje kulturowe nie są dziedziczone genetycznie. Pokazuje jednak, że w otoczeniu matki istniał rzeczywisty kontakt z judaizmem. Nie można więc z pełnym przekonaniem twierdzić, że żadna informacja dotycząca żydowskiej kultury nie mogła do Davida dotrzeć zwyczajną drogą.
To jeden z powodów, dla których przypadek Llewelyna należy przedstawiać znacznie ostrożniej niż historie, w których dziecko podaje możliwe do sprawdzenia informacje o zupełnie obcej rodzinie mieszkającej setki kilometrów dalej.
Ian Stevenson dowiedział się o Davidzie dopiero po latach
Sprawa trafiła do Iana Stevensona w 1982 roku. Matka Davida zobaczyła psychiatrę w programie BBC poświęconym dzieciom zgłaszającym wspomnienia poprzednich żyć i skontaktowała się z nim, opisując historię syna.
David miał wówczas około 12 lat. Matka i syn wystąpili później w programie telewizyjnym, jednak doświadczenie to było dla chłopca na tyle nieprzyjemne, że Susan Llewelyn nie zgodziła się wtedy na bezpośrednie badanie przez Stevensona.
Psychiatra powrócił do sprawy wiele lat później. W 1998 roku przeprowadził rozmowę z Davidem, który miał już 28 lat, a przypadek opisał następnie w książce European Cases of the Reincarnation Type.
To ważne ograniczenie metodologiczne. Stevenson nie obserwował Davida jako kilkuletniego dziecka w czasie, gdy niezwykłe zachowania miały być najbardziej intensywne. Znaczna część dokumentacji opierała się na późniejszych wspomnieniach matki i samego Davida.
Nie udało się odnaleźć jego „poprzedniej osoby”
W wielu najbardziej znanych przypadkach badanych pod kątem reinkarnacji próbowano odnaleźć zmarłą osobę, której życie odpowiadało wypowiedziom dziecka. Pozwalało to przynajmniej sprawdzić, czy podawane nazwiska, miejsca i szczegóły rzeczywiście istniały.
W przypadku Davida Llewelyna nigdy się to nie udało. Nie podał nazwiska, adresu ani zestawu informacji pozwalających ustalić konkretną ofiarę Holokaustu, której życie miałby pamiętać.
Pod tym względem jego historia różni się chociażby od słynnego przypadku Shanti Devi, która jako dziecko podawała informacje dotyczące miasta, rodziny i osoby, za którą się uważała. Tam możliwe było przynajmniej skonfrontowanie części wypowiedzi z istniejącymi ludźmi i miejscami.
Inny typ przypadku opisuje historia chłopca, który twierdził, że wcześniej był własnym dziadkiem. Tego rodzaju relacje mają z kolei inny problem: dziecko żyje w rodzinie posiadającej ogromną ilość informacji o zmarłej osobie.
Obraz człowieka leżącego w dole
Kiedy Stevenson rozmawiał z dorosłym już Davidem, większość dziecięcych obrazów była słabo pamiętana. Jeden pozostał jednak szczególnie wyraźny.
David pamiętał obraz siebie jako młodego chłopca znajdującego się w dole. Wokół miały leżeć ciała. Patrząc w górę, widział drugiego chłopca i miał nadzieję, że ten mu pomoże. Widok ten nadal wywoływał u niego silne emocje.
Jako dorosły David zaczął uważać, że jego dziecięce obrazy mogły być wspomnieniami poprzedniego życia. Nie jest jednak tym samym powiedzenie „mam takie obrazy” i wykazanie, skąd naprawdę pochodzą.
David nie był jedynym dzieckiem z podobnymi relacjami
Właśnie w tym miejscu historia staje się ciekawsza. Ian Stevenson przez dziesięciolecia zbierał relacje dzieci opowiadających o osobach i wydarzeniach, które interpretowały jako fragment wcześniejszego życia. W późniejszych latach podobne badania kontynuowali inni badacze związani z University of Virginia.
Poszczególne przypadki bardzo się od siebie różnią. Czasem występują przede wszystkim sny i fobie, jak u Davida. Innym razem dzieci podają nazwiska, rozpoznają miejsca albo wskazują osoby, które – według relacji rodzin – powinny być dla nich zupełnie obce.
Dobrym przykładem są bliźniaczki Pollock. Po tragicznej śmierci dwóch córek tej samej rodziny urodziły się bliźnięta, u których rodzice zaczęli dostrzegać zachowania, znamiona i reakcje przypominające zmarłe dziewczynki. Historia jest fascynująca, ale również tam istnieje istotny problem wpływu rodziny i wcześniejszych przekonań ojca.
Jeszcze innym przypadkiem jest Cameron Macaulay, który jako małe dziecko mówił o wcześniejszym domu na szkockiej wyspie Barra. Jego opowieść doprowadziła rodzinę i ekipę dokumentalną do miejsca, które chłopiec chciał zobaczyć.
Zestawienie takich historii jest ciekawsze niż traktowanie jednego przypadku jako „dowodu”. Dopiero wtedy widać powtarzające się motywy, ale również słabe punkty poszczególnych relacji. Więcej takich historii ludzi twierdzących, że pamiętają poprzednie życie oraz kulturowych wyobrażeń o ponownych narodzinach opisuję w e-booku „Narodzić się ponownie. Historie i wierzenia”.
Co może wyjaśniać wspomnienia Davida bez reinkarnacji?
Najprostsza alternatywa zakłada, że informacje zostały przyswojone normalną drogą, ale ich źródło później zostało zapomniane. Psychologia zna zjawisko kryptomnezji – człowiek pamięta informację, lecz nie pamięta, skąd ją zna, dlatego może odbierać ją jako własne wspomnienie lub nową myśl.
W przypadku małego dziecka dodatkowym problemem jest pamięć dorosłych. Rodzice często rekonstruują dziecięce wypowiedzi po latach. Mogą nieświadomie łączyć kilka zdarzeń, nadawać wcześniejszym słowom nowe znaczenie albo lepiej zapamiętywać te wypowiedzi, które pasują do późniejszej interpretacji.
Istotny jest również fakt, że informacje o II wojnie światowej i Holokauście były obecne w brytyjskiej kulturze, telewizji, książkach i rozmowach dorosłych. Nie można dziś wiarygodnie odtworzyć wszystkiego, co David mógł zobaczyć lub usłyszeć w pierwszych latach życia.
Z drugiej strony zwolennicy hipotezy reinkarnacji wskazują, że nie chodziło o jeden zapamiętany szczegół. Ich zdaniem znaczenie ma dopiero cały zespół zachowań: powtarzające się koszmary, lęk przed obozami, reakcja na gaz, pisanie od prawej do lewej, stosunek do Gwiazdy Dawida i pytania związane z żydowskimi praktykami.
Problem polega na tym, że nawet nagromadzenie niezwykłych elementów nie wskazuje automatycznie ich przyczyny.
Czy trauma może przechodzić między pokoleniami?
Przy takich historiach pojawia się czasem jeszcze inne wyjaśnienie: trauma międzypokoleniowa. Współczesna psychologia bada, w jaki sposób doświadczenia rodziców i dziadków mogą wpływać na następne pokolenia poprzez wychowanie, rodzinne narracje, wzorce reagowania na stres, a być może również niektóre mechanizmy biologiczne.
Nie należy jednak mylić tego z dziedziczeniem konkretnych wspomnień. Nie mamy podstaw, aby twierdzić, że człowiek może genetycznie odziedziczyć szczegółową pamięć wydarzeń przeżytych przez przodka.
W przypadku Davida ma to dodatkowe znaczenie ze względu na żydowskie pochodzenie jego biologicznego ojca. Samo pochodzenie nie tłumaczy dziecięcych obrazów obozów, ale jest jednym z elementów, które należy uwzględniać zamiast przedstawiać jego historię jako całkowicie oderwaną od żydowskiego kontekstu.
Dlaczego przypadek Davida nadal jest interesujący?
Największą słabością tej historii jest brak możliwości weryfikacji konkretnego poprzedniego życia. Nie znamy nazwiska osoby, z którą można byłoby porównać wspomnienia. Część relacji została zapisana dopiero po wielu latach, a Stevenson nie badał Davida w okresie wczesnego dzieciństwa.
Jednocześnie trudno sprowadzić całą historię do jednego przypadkowego zdania czy pojedynczego koszmaru. Rodzina opisywała cały zespół powtarzających się zachowań i reakcji, które z czasem stworzyły zaskakująco spójny obraz.
Dlatego przypadek Llewelyna lepiej traktować jako pytanie niż odpowiedź. Pokazuje on, jak trudno ustalić źródło niezwykłych wspomnień, zwłaszcza gdy pojawiają się bardzo wcześnie, a ich dokumentowanie rozpoczyna się dopiero po latach.
Reinkarnacja, pamięć czy niezwykła konstrukcja umysłu?
Czy David Llewelyn rzeczywiście przeżył wcześniej życie zakończone podczas Holokaustu? Na podstawie dostępnych informacji nie można tego stwierdzić.
Można wskazać naturalne mechanizmy, które przynajmniej częściowo mogły wpłynąć na jego historię: kontakt z informacjami zapomniany przez dziecko, sugestię, późniejszą rekonstrukcję pamięci, rodzinny kontekst oraz przypadkowe zbieżności. Nie można też cofnąć się do początku lat 70. i sprawdzić, jakie dokładnie informacje docierały wówczas do chłopca.
Z drugiej strony podobne relacje powtarzają się w różnych krajach i kulturach. Właśnie dlatego Stevenson nie próbował budować swojej argumentacji na pojedynczym niezwykłym dziecku, lecz przez dziesięciolecia gromadził dużą liczbę przypadków.
Żaden z nich sam w sobie nie rozstrzyga pytania o reinkarnację. Razem tworzą jednak fascynujący materiał do dyskusji o pamięci, świadomości i granicach tego, co potrafimy obecnie wyjaśnić.
Historia Davida jest tylko jedną z wielu
Najbardziej interesujące pytanie zaczyna się więc tam, gdzie kończy się ta historia: co się stanie, jeśli przypadek Davida zestawimy z relacjami innych dzieci, które mówiły o wcześniejszych rodzinach, rozpoznawały miejsca albo wykazywały lęki odnoszące się do sposobu śmierci osoby, za którą się uważały?
Nie wszystkie takie historie są równie dobrze udokumentowane. Niektóre rozpadają się przy dokładniejszej analizie, inne pozostawiają pytania, na które trudno udzielić prostej odpowiedzi. Równie ciekawe jest to, jak od tysięcy lat różne kultury próbowały wyjaśniać możliwość ponownych narodzin i co właściwie rozumiały pod pojęciem „duszy”, która miałaby przechodzić z jednego życia do drugiego.
Temu właśnie poświęcony jest e-book „Narodzić się ponownie. Historie i wierzenia”. Zamiast jednej sensacyjnej historii znajdziesz w nim szersze spojrzenie na relacje dotyczące poprzednich wcieleń, przekonania o reinkarnacji oraz pytania, które pojawiają się przy próbach ich wyjaśnienia.
Poznaj kolejne historie i dowiedz się więcej o zagadce reinkarnacji →
Źródła
- Ian Stevenson, European Cases of the Reincarnation Type, McFarland, 2003.
- Jim B. Tucker, Life Before Life: A Scientific Investigation of Children’s Memories of Previous Lives, St. Martin’s Press, 2005.
- Ian Stevenson, Children Who Remember Previous Lives: A Question of Reincarnation, wyd. poprawione, McFarland, 2001.
- Division of Perceptual Studies, University of Virginia, Children Who Report Memories of Previous Lives.
- Psi Encyclopedia, Society for Psychical Research, Past-Life Memories of the Holocaust, sekcja dotycząca Davida Llewelyna.







