Przejdź do treści

Mandragora – trująca roślina, której korzeń obrósł legendami

Redakcja Zdrowe Pasje
Opracowanie i weryfikacja merytoryczna Zdrowe Pasje -
Czas aktualizacji
Mandragora od tysięcy lat fascynuje ludzi niezwykłym wyglądem korzenia, silnym działaniem i legendami o magii, miłości oraz śmiertelnym krzyku. Ta naprawdę istniejąca roślina zawiera jednak nie tylko materiał na mroczne opowieści, lecz także silnie działające alkaloidy, które mogą prowadzić do ciężkich zatruć. Sprawdzamy, czym jest mandragora, jak wygląda, dlaczego jej korzeń przypomina człowieka i skąd wzięły się niezwykłe wierzenia związane z tą rośliną.
  • Mandragora
    Caption
    Mandragora

Mandragora należy do tych roślin, wokół których przez stulecia narosło wyjątkowo wiele legend. Jej gruby, często rozwidlony korzeń może przywodzić na myśl ludzką sylwetkę, a zawarte w roślinie substancje rzeczywiście silnie oddziałują na układ nerwowy. To połączenie nietypowego wyglądu i realnych właściwości biologicznych sprawiło, że mandragorę uznawano za lekarstwo, truciznę, afrodyzjak, amulet, narzędzie czarownic, a nawet roślinę zdolną do wydawania śmiertelnego krzyku.

Za niezwykłą reputacją mandragory nie kryje się jednak wyłącznie fantazja dawnych ludzi. Roślina zawiera silnie działające alkaloidy tropanowe, między innymi atropinę, hioscyjaminę i skopolaminę. Mogą one powodować zaburzenia świadomości, majaczenie, omamy i ciężkie zatrucia. Właśnie dlatego historia mandragory jest tak interesującym przykładem przenikania się botaniki, dawnej medycyny, religii, folkloru i magii.

Mandragora – co to za roślina?

Mandragora to rodzaj roślin należących do rodziny psiankowatych (Solanaceae), tej samej, do której należą między innymi ziemniak, pomidor, tytoń, bieluń i pokrzyk wilcza jagoda. Najbardziej znanym przedstawicielem rodzaju jest mandragora lekarska – Mandragora officinarum L.

W starszej literaturze można spotkać także nazwy Mandragora officinalis, Mandragora vernalis czy Atropa mandragora. Współczesna systematyka botaniczna jako zaakceptowaną nazwę gatunku podaje jednak Mandragora officinarum.

Naturalny zasięg rośliny związany jest przede wszystkim z obszarem śródziemnomorskim. Mandragora występuje między innymi na terenach południowej Europy i wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Jest byliną, a więc rośliną mogącą żyć przez wiele lat.

Niepozorna część nadziemna zupełnie nie zapowiada bogactwa wyobrażeń związanych z tym gatunkiem. Największe zainteresowanie od zawsze wzbudzało bowiem to, co znajduje się pod ziemią.

Jak wygląda mandragora?

Mandragora tworzy rozetę dużych liści wyrastających blisko powierzchni ziemi. Jej kwiaty są dzwonkowate, najczęściej zielonkawe, białawe, fioletowawe lub niebieskofioletowe – zależnie od gatunku, odmiany i warunków wzrostu. Po przekwitnięciu powstają kuliste lub lekko wydłużone owoce przypominające niewielkie żółte albo pomarańczowe jagody.

Mandragora - kwiaty

Najbardziej charakterystyczny jest jednak gruby korzeń spichrzowy. Może osiągać znaczną długość i rozdzielać się na kilka odnóg. W pewnych przypadkach układ tych rozgałęzień rzeczywiście przypomina tułów i kończyny człowieka.

Nie każdy korzeń mandragory wygląda jak miniaturowa ludzka postać. Charakterystyczny kształt występuje tylko u części egzemplarzy, a w dawnych czasach najbardziej efektowne korzenie bywały dodatkowo odpowiednio przycinane lub preparowane. Wystarczało jednak kilka niezwykłych okazów, aby pobudzić wyobraźnię całych pokoleń.

Dlaczego korzeń mandragory przypomina człowieka?

Człekokształtny wygląd korzenia mandragory jest rezultatem jego naturalnego rozgałęziania. Gruba część główna może przypominać tułów, natomiast dwa mocniejsze rozwidlenia kojarzą się z nogami. Dodatkowe korzenie boczne bywały interpretowane jako ręce.

Dla ludzi żyjących setki lub tysiące lat temu takie podobieństwo nie musiało być przypadkiem. W wielu dawnych systemach wierzeń wygląd rośliny traktowano jako wskazówkę dotyczącą jej ukrytych właściwości. Jeśli korzeń przypominał człowieka, łatwo było dojść do przekonania, że może oddziaływać właśnie na ludzkie ciało, płodność, zdrowie albo życie.

Korzeń mandragory sfotografowany na dłoni. Charakterystyczny, rozwidlony kształt przypominający ludzką sylwetkę sprawił, że roślina przez wieki była otaczana aurą magii i niezwykłych wierzeń

Antropomorficzna forma mandragory doprowadziła więc do czegoś więcej niż nadania jej symbolicznego znaczenia. Korzeń zaczął być postrzegany niemal jak istota posiadająca własną moc, a nie zwykła część rośliny.

Czy mandragora jest trująca?

Tak. Mandragora jest rośliną trującą. Zawiera alkaloidy tropanowe, przede wszystkim hioscyjaminę, atropinę i skopolaminę. Substancje te wpływają na działanie układu przywspółczulnego poprzez blokowanie receptorów muskarynowych dla acetylocholiny.

Podobne związki występują również w innych przedstawicielach rodziny psiankowatych, między innymi w pokrzyku wilczej jagodzie i bieluniu. Z tego powodu mandragora należy do tej samej grupy botanicznych osobliwości co niektóre z najbardziej trujących roślin spotykanych także w Polsce.

Zawartość alkaloidów nie jest identyczna w każdej roślinie ani w każdej jej części. Zależy między innymi od gatunku, wieku okazu, warunków wzrostu i materiału roślinnego. Z tego powodu nie istnieje prosty sposób pozwalający na podstawie wyglądu rośliny przewidzieć siłę jej działania.

To szczególnie ważne w kontekście dawnych opisów mandragory. Historyczne informacje o jej wykorzystywaniu jako środka leczniczego lub odurzającego nie powinny być traktowane jako instrukcje współczesnego stosowania.

Jak mandragora działa na człowieka?

Mandragora jest często określana jako roślina halucynogenna, jednak z farmakologicznego punktu widzenia warto doprecyzować to określenie. Jej działanie nie przypomina klasycznych psychodelików. Zatrucie alkaloidami tropanowymi może wywołać zespół antycholinergiczny i majaczenie, w którym dochodzi do poważnego zaburzenia kontaktu z rzeczywistością.

Mogą pojawić się rozszerzenie źrenic, zaburzenia widzenia, suchość skóry i błon śluzowych, przyspieszenie pracy serca, pobudzenie, dezorientacja, problemy z pamięcią oraz omamy. Człowiek znajdujący się w takim stanie może nie zdawać sobie sprawy, że to, co widzi lub słyszy, nie jest rzeczywiste.

W ciężkim zatruciu mogą wystąpić drgawki, zaburzenia świadomości, śpiączka oraz zaburzenia pracy układu krążenia i oddechowego. To tłumaczy, dlaczego opowieści o mandragorze tak łatwo łączyły rzeczywiste działanie rośliny z wizjami demonów, podróżami do innych światów i magicznymi doświadczeniami.

Nie oznacza to jednak, że każdą dawną legendę można wyjaśnić zatruciem. Pokazuje jedynie, że mandragora posiadała realną właściwość biologiczną zdolną tworzyć doświadczenia, które w kulturach przednaukowych mogły otrzymywać nadprzyrodzoną interpretację.

Mandragora w medycynie starożytnej

Historia mandragory jako rośliny leczniczej jest bardzo długa. Wzmianki o niej pojawiają się w źródłach pochodzących ze świata egipskiego, greckiego i rzymskiego. Roślinę znali między innymi autorzy starożytnych traktatów medycznych.

W grecko-rzymskiej medycynie mandragorę wykorzystywano między innymi ze względu na działanie uspokajające, nasenne, przeciwbólowe i rozkurczowe. Opisywano również jej użycie przy zabiegach, podczas których potrzebne było ograniczenie bólu lub świadomości pacjenta.

Trzeba jednak pamiętać, że starożytna farmakologia nie dysponowała możliwością dokładnego oznaczania zawartości substancji czynnych. Granica pomiędzy działaniem oczekiwanym a zatruciem była więc niezwykle trudna do przewidzenia.

Stylizowana na dawną tablicę botaniczną rycina mandragory lekarskiej. Ilustracja pokazuje całą roślinę z charakterystycznym, rozwidlonym korzeniem przypominającym ludzką sylwetkę, a także dodatkowe detale kwiatu, owocu i nasion

Mandragora jest dobrym przykładem rośliny, która przez stulecia mogła pełnić jednocześnie rolę leku i trucizny. Nie jest to sprzeczność. O działaniu wielu substancji decyduje dawka, jednak w przypadku materiału roślinnego o zmiennej zawartości alkaloidów kontrolowanie jej było szczególnie trudne.

Mandragora w Biblii

Mandragora pojawia się również w tradycji biblijnej. Jeden z najbardziej znanych fragmentów znajduje się w Księdze Rodzaju i dotyczy Racheli oraz Lei, żon Jakuba.

Ruben, syn Lei, znajduje na polu rośliny określane w hebrajskim tekście jako dudaim. Rachela prosi Leę o ich część. W zamian zgadza się, aby Jakub spędził noc z Leą. Niedługo potem Lea zachodzi w ciążę i rodzi Issachara.

Tradycyjnie dudaim identyfikuje się właśnie z mandragorą. Fragment ten wpisuje się w dawne przekonanie, że roślina miała sprzyjać płodności i miłości.

Mandragory pojawiają się również w Pieśni nad Pieśniami, gdzie wspomniany zostaje ich zapach. W tym przypadku roślina znajduje się w wyraźnie erotycznym kontekście, razem z innymi symbolami płodności, miłości i zmysłowości.

Mandragora jako afrodyzjak i symbol płodności

Skojarzenie mandragory z seksualnością nie ograniczało się do Biblii. W różnych kulturach owoce i korzeń rośliny wiązano z płodnością, pożądaniem i możliwością posiadania potomstwa.

Znaczenie mogło mieć kilka cech rośliny jednocześnie. Korzeń przypominał ludzkie ciało, owoce miały charakterystyczny zapach, a działanie substancji obecnych w mandragorze wpływało na świadomość i zachowanie.

Z biegiem czasu mandragora stała się jednym z najbardziej znanych roślinnych symboli miłości i płodności. Przypisywanie jej takiego działania nie jest jednak równoznaczne z naukowym potwierdzeniem skuteczności mandragory w leczeniu niepłodności lub zaburzeń seksualnych.

Mandragora w magii i czarach

Niewiele roślin zostało tak silnie związanych z magią jak mandragora. W europejskim folklorze jej korzeń miał chronić właściciela, sprowadzać szczęście, pomnażać majątek, pomagać odnajdywać ukryte skarby, przepowiadać przyszłość albo zapewniać powodzenie w miłości.

Jednocześnie roślinę łączono z czarownicami, demonami i praktykami zakazanymi przez religię. Pojawia się w opowieściach o magicznych maściach, eliksirach i rytuałach. Szczególnie cenione miały być korzenie, których kształt najbardziej przypominał człowieka.

W opisach historycznych i folklorystycznych trzeba jednak zachować ostrożność. Fakt, że określone praktyki pojawiają się w legendach, traktatach demonologicznych lub późniejszych opracowaniach, nie oznacza automatycznie, że były powszechnie wykonywane przez osoby oskarżane o czary.

Wokół mandragory przenikały się bowiem co najmniej trzy warstwy: rzeczywiste wykorzystywanie roślin leczniczych, ludowe wierzenia oraz wyobrażenia elit religijnych i autorów piszących o magii. Z czasem bardzo trudno było je od siebie oddzielić.

Alrauna – korzeń, który miał posiadać własną moc

Człekokształtny korzeń mandragory określano między innymi mianem alrauny lub alrunika. Nie był postrzegany jedynie jako fragment rośliny. W niektórych tradycjach przypisywano mu niemal cechy samodzielnej istoty.

Alrauna – VII-wieczna ilustracja mandragory. Autor nieznany. Źródło: „Naples Dioscurides”, VII-wieczny rękopis dzieła Dioskurydesa „De Materia Medica” (Neapol, Biblioteca Nazionale, Cod. Gr. 1). Domena publiczna, Wikimedia Commons: https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5280325

Taki korzeń przechowywano jako amulet. Miał strzec domu, zapewniać właścicielowi dobrobyt, odpędzać nieszczęścia i pomagać w poznawaniu rzeczy ukrytych.

Symboliczna siła alrauny wynikała zapewne właśnie z jej podobieństwa do człowieka. Korzeń wyglądał jak coś znajdującego się pomiędzy światem roślin a światem ludzi. W kulturze, w której nietypowe zjawiska przyrodnicze interpretowano jako znaki, taka forma mogła być uznawana za dowód szczególnego znaczenia mandragory.

Czy mandragora naprawdę krzyczy?

Jedna z najsłynniejszych legend mówi, że mandragora wydaje przeraźliwy krzyk, kiedy zostaje wyrwana z ziemi. Człowiek, który go usłyszał, miał umrzeć albo popaść w obłęd.

Oczywiście nie istnieją żadne podstawy botaniczne pozwalające przypisywać korzeniowi zdolność krzyczenia. Roślina nie posiada narządów umożliwiających wytwarzanie głosu. Krzyk mandragory należy do folkloru.

Interesujące jest natomiast to, jak trwała okazała się ta legenda. Motyw przeraźliwego głosu występuje w europejskich podaniach przez stulecia i do dzisiaj pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów opowieści o mandragorze.

Prawdopodobnie znaczenie miała antropomorfizacja korzenia. Jeśli przypominał człowieka, łatwo było wyobrazić sobie, że podobnie jak człowiek cierpi podczas okaleczania i wydaje głos, kiedy zostaje siłą wydarty z ziemi.

Dlaczego mandragorę miał wyrywać pies?

Skoro bezpośrednie wyrwanie korzenia miało zabijać człowieka, folklor musiał stworzyć sposób na obejście tego zagrożenia. Najbardziej znana wersja legendy zakładała wykorzystanie psa.

Zbieracz miał odkopać ziemię wokół mandragory, pozostawiając korzeń jeszcze na miejscu. Następnie przywiązywano do niego sznur, którego drugi koniec mocowano do psa. Zwierzę wabiono jedzeniem lub zmuszano do biegu, dzięki czemu to ono wyrywało roślinę.

Według opowieści pies miał ponieść konsekwencje śmiertelnego krzyku zamiast człowieka. Zbieracz chronił natomiast uszy, aby nie usłyszeć głosu mandragory.

Stylizowana na średniowieczny zielnik ilustracja przedstawiająca dawną legendę o wyrywaniu mandragory za pomocą psa. Według wierzeń człowiek miał w ten sposób uniknąć usłyszenia śmiertelnego krzyku wydawanego przez korzeń podczas wyciągania go z ziemi

Motyw psa nie jest współczesnym dodatkiem do legendy. Występuje w dawnych przekazach dotyczących sposobu zdobywania magicznego korzenia i stał się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego mitologii.

Mandragora rosnąca pod szubienicą

Jeszcze mroczniejsza wersja europejskiej legendy głosiła, że najbardziej niezwykłe mandragory wyrastają pod szubienicami, na których umierali skazańcy.

W późnym folklorze pojawiały się różne wyjaśnienia powstania takiej rośliny, łączące ją z ciałem straconego człowieka i ziemią znajdującą się pod miejscem egzekucji. Dzięki temu mandragora została jeszcze silniej powiązana ze śmiercią, przestępstwem, demonologią i zakazaną magią.

Podobnie jak krzyk korzenia nie jest to informacja botaniczna, lecz element kultury. Pokazuje jednak, jak bardzo sposób postrzegania mandragory oddalił się w średniowiecznej i późniejszej wyobraźni od zwykłej rośliny.

Czy mandragora rośnie w Polsce?

Mandragora lekarska nie jest rodzimym gatunkiem polskiej flory i nie występuje u nas naturalnie tak jak w rejonie śródziemnomorskim. Może być natomiast uprawiana jako botaniczna osobliwość, jeżeli zapewni się jej odpowiednie warunki.

Co ciekawe, brak prawdziwej mandragory w polskiej przyrodzie nie oznaczał braku związanych z nią wierzeń. Roślina była znana z przekazów kulturowych, literatury, zielników i tradycji europejskiej.

W polskiej kulturze część wyobrażeń dotyczących mandragory została przeniesiona na rośliny rodzime lub występujące na naszych terenach. Szczególne znaczenie miał pod tym względem pokrzyk wilcza jagoda.

Mandragora a pokrzyk wilcza jagoda – czy to ta sama roślina?

Nie. Mandragora i pokrzyk wilcza jagoda to dwa różne gatunki, choć należą do tej samej rodziny psiankowatych i wykazują pewne podobieństwa chemiczne.

Pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna) występuje w Polsce, natomiast naturalny zasięg mandragory związany jest z cieplejszymi regionami.

Obie rośliny zawierają alkaloidy tropanowe i obie były historycznie wiązane z leczeniem, truciznami oraz magią. To prawdopodobnie ułatwiało przenoszenie opowieści z jednej rośliny na drugą.

Polskie opracowania dotyczące dawnych zielników pokazują, że pokrzyk mógł funkcjonować jako lokalny odpowiednik legendarnej mandragory. Zbieżność wydaje się tym ciekawsza, że sama polska nazwa „pokrzyk” znakomicie wpisuje się w opowieść o roślinie wydającej groźny głos podczas wyrywania.

Czy mandragorę stosuje się dzisiaj?

Mandragora ma ogromne znaczenie w historii medycyny, ale nie należy traktować jej jako bezpiecznego domowego środka leczniczego. Współczesna farmakologia wykorzystuje dobrze poznane i precyzyjnie dawkowane substancje należące do tej samej grupy chemicznej, jednak jest to czymś zupełnie innym niż spożywanie części rośliny.

Przykładowo atropina i skopolamina są znanymi substancjami leczniczymi stosowanymi w określonych wskazaniach medycznych. Ich dawkę można dokładnie kontrolować. W przypadku korzenia, liścia czy owocu mandragory, zawartość alkaloidów nie jest w taki sposób przewidywalna.

Dlatego największa wartość mandragory dla współczesnego czytelnika leży gdzie indziej. Jest ona niezwykłym świadectwem historii farmacji i doskonałym przykładem tego, jak rzeczywiste działanie biologiczne rośliny może przez tysiące lat kształtować religię, folklor, legendy i wyobrażenia o magii.

To właśnie ta mieszanka faktów i mitów sprawiła, że niewielka śródziemnomorska bylina stała się jedną z najsłynniejszych roślin w historii kultury.

FAQ – najczęstsze pytania o mandragorę

Czym jest mandragora?

Mandragora to rodzaj roślin należących do rodziny psiankowatych. Najbardziej znana jest mandragora lekarska (Mandragora officinarum), występująca naturalnie w rejonie śródziemnomorskim. Charakterystyczną cechą rośliny jest gruby i często rozwidlony korzeń.

Czy mandragora istnieje naprawdę?

Tak. Mandragora jest prawdziwą rośliną. Legendami są natomiast przypisywane jej zdolności do krzyczenia, przepowiadania przyszłości czy przynoszenia magicznego bogactwa.

Czy mandragora jest trująca?

Tak. Mandragora zawiera silnie działające alkaloidy tropanowe, między innymi atropinę, hioscyjaminę i skopolaminę. Zatrucie może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych i ogólnoustrojowych.

Czy mandragora ma działanie halucynogenne?

Substancje zawarte w mandragorze mogą powodować omamy i poważne zaburzenia świadomości. Bardziej precyzyjne jest jednak określanie tego stanu jako majaczenia antycholinergicznego niż jako typowego działania psychodelicznego.

Czy mandragora naprawdę krzyczy?

Nie. Krzyk mandragory jest elementem dawnego folkloru. Legenda głosiła, że osoba słysząca głos korzenia podczas wyrywania może umrzeć lub popaść w obłęd.

Dlaczego mandragorę wyrywano za pomocą psa?

Według legendy człowiek nie powinien sam wyrywać mandragory, ponieważ jej krzyk miał być śmiertelny. Dlatego do korzenia przywiązywano psa, który wyrywał roślinę zamiast człowieka.

Czy mandragora rośnie w Polsce?

Mandragora lekarska nie jest rodzimą rośliną Polski i nie występuje u nas naturalnie. W polskiej tradycji część związanych z nią wierzeń została jednak przeniesiona na pokrzyk wilczą jagodę.

Czy mandragora i pokrzyk wilcza jagoda to to samo?

Nie. Są to różne rośliny należące do rodziny psiankowatych. Łączy je jednak obecność alkaloidów tropanowych oraz długa historia stosowania i związanych z nimi wierzeń.

Dlaczego mandragorę uważano za afrodyzjak?

Od starożytności łączono ją z miłością, seksualnością i płodnością. Takie znaczenie pojawia się również w tradycji biblijnej. Nie oznacza to jednak, że współczesna medycyna potwierdza skuteczność mandragory jako środka na niepłodność lub zaburzenia seksualne.

Jaka jest prawidłowa łacińska nazwa mandragory lekarskiej?

Obecnie zaakceptowaną nazwą botaniczną jest Mandragora officinarum L. W starszej literaturze oraz niektórych opracowaniach można spotkać także formę Mandragora officinalis.

Bibliografia

  1. Jagusiak K., Tadajczyk K., Kokoszko M., Mandragora (Mandragora officinalis L.) w medycynie grecko-rzymskiego antyku i wczesnego Bizancjum, „Farmacja Polska”, 2023, nr 6.
  2. Kowalczyk S., Magiczne i lecznicze właściwości pokrzyku na podstawie staropolskich zielników, „Bibliotekarz Podlaski”, 2020, nr 4 (XLIX), s. 55–68.
  3. Kuźnicka B., Znaczenie roślin halucynogennych w polskich tradycjach kulturowych. Zarys problematyki, „Analecta. Studia i Materiały z Dziejów Nauki”, 1992, t. 1, nr 1, s. 111–122.
  4. Kowalski P., Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, hasło „Mandragora”.
  5. Włodarczyk Z., Rośliny biblijne. Leksykon, Instytut Botaniki im. W. Szafera PAN, Kraków 2011.