Tajemnica czasu i kuriozalny przypadek człowieka, który zobaczył swoją przyszłość

Gdy w wieku 16 lat Tony Kofi przypadkowo spadł z trzeciego piętra budynku doznając poważnych obrażeń, w jego umyśle wydarzyło się coś, co potocznie nazywane jest doświadczeniem z pogranicza śmierci. Z perspektywy zbliżającego się do kresu swego życia Tony’ego czas wydawał się mocno zwalniać, a przed jego oczami zaczęła się przewijać złożona seria obrazów:

Oczami mojego umysłu widziałem wiele, wiele rzeczy: dzieci, których jeszcze nie miałem, przyjaciół, których nigdy wcześniej nie widziałem, ale którzy teraz są moimi przyjaciółmi. To, co najbardziej utkwiło w mojej pamięci, to instrument, na którym grałem.
Czy czas płynie? A może przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie?
Tajemnica czasu - Obraz zawiera elementy pochodzące z witryny Daily Mail

Tony przeżył upadek (źródło 1) – w przeciwnym przypadku nie byłoby tej historii - a gdy przebywał w szpitalu, miał poczucie, że jest zupełnie inną osobą i nie miał najmniejszej ochoty wracać do swojego poprzedniego życia. Przez kolejne tygodnie ujrzane w obliczu śmierci obrazy wracały do jego umysłu. Tony był święcie przekonany, że „coś mu pokazano” i że to co widział było związane z jego przyszłością.

Pewnego dnia Tony zobaczył zdjęcie saksofonu i rozpoznał na nim instrument ze swoich wizji z pogranicza śmierci. Postanowił kupić instrument i wykorzystał w tym celu pieniądze z odszkodowania za wypadek. Obecnie grający na saksofonie Tony Kofi jest jednym z najbardziej cenionych muzyków jazzowych w Wielkiej Brytanii. Dwukrotnie, bo zarówno w 2005 jak i w 2008 roku wygrał BBC Jazz Awards. To bardzo prestiżowe wyróżnienie.

Tony Kofi
Tony Kofi - Autor: Richard Kaby - Tony Kofi, CC BY 2.0

Jak to możliwe, że Tony Kofi ujrzał swoją przyszłość?

W rzeczywistości, powszechnie wiadomo, że w obliczu śmierci ludzie często doznają złożonych wizji dotyczących przeszłych wydarzeń z ich życia. W końcu stąd pochodzi wyrażenie „moje życie błysnęło mi przed oczami”. Jednak, jak to możliwe, że tamtego feralnego dnia Tony zobaczył swoją przyszłość, a jego wizje naprawdę się sprawdziły? Choć na to pytanie nawet najwięksi specjaliści od ludzkiego umysłu nie znają ostatecznej odpowiedzi, kluczem do zrozumienia doświadczenia Tony'ego może być odmienna interpretacja samego czasu. Czy rzeczywiście czas płynie w jednej linii i w jednym kierunku, tak jak nam się przeważnie wydaje? Niekoniecznie! Ale o tym już za chwilę.

Kiedy życie przelatuje nam przed oczami

Doświadczenie życia przemykającego przed oczami w obliczu śmierci pojawia się w literaturze od ponad stu lat. W 1892 roku szwajcarski geolog Albert Heim niefortunnie spadł w przepaść w trakcie wspinaczki górskiej. Cudem przeżył ten potworny upadek, po czym opisał jak w jednej chwili ujrzał obrazy z całego swojego życia. Tego rodzaju relacje obecnie nie należą do rzadkości, choć w niektórych przypadkach ludzie nie widzą obrazów z przeszłości, lecz serię wydarzeń, które w będą miały dla nich szczególne znaczenie w czasach, które dopiero nadejdą.

Albert Heim
Albert Heim - Wikimedia Commons

Dlaczego w sytuacjach ogromnego stresu niektórym osobom pojawia się przed oczami całe ich życie, czasami łącznie z wydarzeniami, które dopiero nastąpią? Tego nie wiemy, choć jedno jest pewne: z relacji tych osób wynika, iż wizje dotyczące przyszłości zazwyczaj się sprawdzają. Jak to możliwe, że ci ludzie mają w swoich umysłach informacje, odnośnie tego, co wydarzy się w przyszłości? Psychologowie nie są w stanie wytłumaczyć tego zjawiska w sposób racjonalny i logiczny, a to głównie dlatego, iż na temat ludzkiego umysłu wiemy jeszcze zbyt mało.

Wiele teorii, które niczego nie wyjaśniają

W roku 2017 zespół izraelskich badaczy ogłosił dość ciekawą teorię zakładającą, że wszelkie chwile z naszego życia mogą istnieć jako kontinuum w naszych umysłach i prawdopodobnie - w ekstremalnych warunkach stresu psychologicznego i fizjologicznego - mogą wyłaniać się na pierwszy plan. Ale skąd nasze umysły biorą informację o wydarzeniach, których rzekomo jeszcze nie doświadczyliśmy? Oto jest pytanie!

Jedna z teorii dotyczących wizji pojawiających się w obliczu ogromnego zagrożenia głosi, że gdy człowiek odczuwa, że jest bliski śmierci, jego wspomnienia nagle „rozładowują się" jak zawartość pojemnika na śmieci. Może to być związane z tak zwanym odhamowaniem korowym – załamaniem normalnych procesów zachodzących w mózgu, wywołując - w wysoce stresujących lub niebezpiecznych sytuacjach – całą kaskadę niesamowitych wrażeń psychicznych. Jednak z relacji osób które go doświadczyły, tak zwany przegląd życia jest zwykle uporządkowaną i spokojną percepcją wizualną, co czyni zjawisko zupełnie niepodobnym do chaotycznej kaskady sensacji psychicznych wynikających z odhamowania korowego.

Choć wielu badaczy z niemalże całego świata stara się zrozumieć zjawisko przedśmiertnych doznań, żadna z dotychczas sformułowanych przez specjalistów od ludzkiego umysłu teorii nie wyjaśnia, jak to się dzieje, że wydarzenia z całego życia danej osoby przewijają się przed jej oczami w ciągu zaledwie kilku sekund. To jest przecież ogromna ilość informacji – całe lata, dnie i sekundy życia, które nie tylko miałyby być wyciągane z zakamarków naszych wspomnień, ale na dodatek ponownie przetwarzane i interpretowane przez świadomy umysł w jednej krótkiej chwili.

Czy chwila, to zawsze chwila? Przestrzenne postrzeganie czasu

Czy w związku z faktem, że niektórzy ludzie w trakcie trwającego kilka sekund stanu śmierci klinicznej doświadczają szczegółowych percepcji wizualnych odnoszących się do ogromnej liczby poszczególnych zdarzeń z ich całego życia, można przypuszczać, że w pewnych okolicznościach czas może dla każdego z nas „płynąć” zupełnie inaczej? Zacznijmy od wyjaśnienia, że czas niekoniecznie „płynie”. Czy to zatem my poruszamy się w czasie? Też nie do końca.

Nasze racjonalne postrzeganie zjawiska czasu to strzała, która linearnie przemieszcza się z przeszłości przez teraźniejszość ku przyszłości, w której mamy tylko bezpośredni dostęp do teraźniejszości. Jednak, współczesna mechanika kwantowa zaczyna miewać pewne wątpliwości co do słuszności tego poglądu, który pomimo, iż wydaje się czymś bardzo oczywistym, niekoniecznie odzwierciedla rzeczywisty stan rzeczy.

W niektórych odmiennych stanach świadomości czas zwalnia tak drastycznie, że sekundy rozciągają się do minut. Jest to powszechna cecha tak zwanych sytuacji awaryjnych, a także stanów głębokiej medytacji i doświadczeń po przyjęciu psychodelików.

Carlo Rovelli
Carlo Rovelli, Rzym 2015 - Autor: Marco Tambara - Dzieło własne, CC BY-SA 4.0

Odłóżmy chwilowo na bok linearne postrzeganie czasu. Załóżmy, że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość współistnieją jednocześnie, z tym, że nasz normalny stan świadomości „nakazuje nam” postrzegać wszelkie wydarzenia jako linearnie uporządkowane – począwszy od przeszłości, poprzez teraźniejszość, aż do przyszłości. W rzeczywistości, od czasów teorii względności Einsteina, niektórzy naukowcy – w gronie których znajduje się słynny fizyk Carlo Rovelli, jeden z trzech twórców teorii pętlowej grawitacji - przyjęli przestrzenną wizję czasu, zgodnie z którą żyjemy we wszechświecie, w którym czas rozpościera się w rodzaju panoramy, w której przeszłość, teraźniejszość i przyszłość współistnieją jednocześnie. Ten sposób postrzegania czasu – choć trudny do zrozumienia - mógłby wyjaśniać, nie tylko czemu niektórzy ludzie w krytycznych okolicznościach są w stanie przejrzeć wydarzenia z całego ich życia zaledwie w jednej chwili, ale także to, że niektóre z tych osób doświadczają wizji zdarzeń, które wystąpią w ich przyszłym życiu.

Carlo Rovelli przekonuje, iż postrzegany przez nas czas jest niczym więcej jak zwykłą iluzją: nasze naiwne postrzeganie jego przepływu nie odpowiada rzeczywistości fizycznej. Jak twierdzi Rovelli w swoim Porządku Czasu, złudzeń jest znacznie więcej, w tym - między innymi - pojęcie uniwersalnego tykającego zegara Izaaka Newtona. Nawet relatywistyczna czasoprzestrzeń Alberta Einsteina — elastyczna rozmaitość, która skręca się tak, że czasy lokalne różnią się w zależności od względnej prędkości lub odległości od masy — jest tylko skutecznym uproszczeniem naszej rzeczywistości (źródło 1).

Wnioski

Czy zatem wszystko we wszechświecie dzieje się jednocześnie, lecz ludzki umysł stanowi pewnego rodzaju zaporę, która zmusza nas do linearnego postrzegania czasu? Czy to zjawisko wyjaśniałoby niesamowite wizje przyszłości w obliczu śmierci, w trakcie głębokiej medytacji lub pod wpływem niektórych substancji, a także prorocze sny, jakich regularnie doświadczają niektóre osoby? Tego niestety nie wiemy, gdyż z pewnością pozostaje jeszcze wiele aspektów rzeczywistości, które wykraczają poza nasze świadome zdolności poznawcze.

Bibliografia:

1 - The Conversation - ‘My life flashed before my eyes’: a psychologist’s take on what might be happening;

2 - Nature - The illusion of time;

3 - Wikipedia - Toni Kofi;

4 - Wikipedia - Albert Heim;

5 - Wikipedia - Carlo Rovelli.