Żarówki LED, które niszczą nasze zdrowie!

Żarówki led

Czy żarówki z technologią LED są bezpieczne dla naszego zdrowia? Otóż wyniki setek badań naukowych jasno wykazują, iż oświetlenie LED może mieć bardzo niekorzystny wpływ nie tylko na nasz wzrok, ale także na ogólny stan zdrowia. Pomijając zawartość niebezpiecznych pierwiastków i substancji chemicznych, którymi strucie grozi nam w przypadku stłuczenia żarówki, jest cały szereg mocnych faktów, które stawiają bezpieczeństwo stosowania żarówek LED pod wielkim znakiem zapytania!

Żarówki energooszczędne, na temat których przez ostatnie lata wrzało w portalach związanych z ekologią i zdrowiem, są stopniowo zastępowane przez nowoczesne diody LED. Energooszczędne świetlówki – ze względu na ich wysoką zawartość toksycznej rtęci - stanowiły poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego i dla naszego zdrowia.

Technologia LED stała się dziś na tyle popularna, że szybko zastępuje, a wręcz wypiera poprzedniej generacji żarówki. Tak gwałtowne przejście na stosowanie rozwiązań opartych o diody LED jako głównego źródła oświetlenia zarówno w pomieszczeniach mieszkalnych, jak i w przedsiębiorstwach, nastąpiło głównie ze względu na ich wysoką efektywność energetyczną. Pod tym względem zadziałało to jak urok, redukując zapotrzebowanie na energię nawet o 95% w porównaniu z tradycyjnymi, termicznymi źródłami światła.

Czy jednak nowoczesne żarówki LED, o wiele bardziej energetycznie wydajne od swoich poprzedników, oszczędzają tak samo nasze zdrowie jak i prąd z którego korzystamy?

Żarówki LED szkodzą zdrowiu!

Toksyczne substancje

Wyniki badań naukowych, opublikowanych na łamach periodyku Environmental Science and Technology jednoznacznie dowodzą, iż diody LED zawierają w swoim składzie ołów, arsen i cały szereg innych potencjalnie niebezpiecznych dla naszego zdrowia substancji. Jak twierdzi Oladele Ogunseitan, z Departamentu Zdrowia i Zapobiegania Chorobom Populacji Uniwersytetu Kalifornijskiego „Diody LED są powszechnie reklamowane jako najnowsza generacja żarówek. Jednak, gdy staramy się wybrać nowoczesne produkty, które nie wyczerpują zasobów energetycznych lub nie przyczyniają się do dewastacji środowiska, musimy zachować czujność zagrożeń związanych z toksycznością tych wyrobów...".

Zespół naukowców pod kierunkiem Dr. Ogunseitana, dokładnie przebadał żarówki LED pod kątem ich toksyczności i szkodliwości dla naszego zdrowia. W badaniach uwzględniono zarówno oświetlenie stosowane w branży motoryzacyjnej, różnego rodzaju lampki ozdobne (w tym np. lampki na choinkę), jak i oświetlenie powszechnie stosowane w pomieszczeniach mieszkalnych i biurowcach. Przebadane żarówki LED okazały się zawierać duże ilości neurotoksycznego ołowiu, niklu oraz miedzi. W niektórych rodzajach żarówek zawartość ołowiu ośmiokrotnie przekraczała ilość ustawowo dozwoloną w stanie Kalifornii.

Ogunseitan zaznacza, że nawet jeśli ryzyko zachorowania na raka w przypadku przypadkowego wdychania oparów pojedynczej stłuczonej żarówki LED prawdopodobnie jest małe, to jednak, lepiej jest zapobiegać dalszemu kumulowaniu się tego typu zagrożeń i toksycznych substancji wokół nas, gdyż połączone efekty tego co już mamy z tym czemu można ewentualnie zapobiec, mogą okazać się silnie chorobotwórcze.

Co zastanawiające, pomimo iż diody LED nie są oficjalnie uznawane za toksyczne i generalnie można się ich pozbywać wraz ze zwykłymi odpadami, to w przypadku stłuczenia się żarówki LED w domu, Ogunseitan – który jest specjalistą w dziedzinie tego typu zagrożeń - zaleca sprzątnięcie jej fragmentów w rękawiczkach i masce ochronnej, oraz natychmiastową utylizację śmieci - a nawet użytej w tym celu miotły - jako odpadów niebezpiecznych! Ponadto naukowiec twierdzi, iż specjalne ekipy, które są wysyłane w celu sprzątania pozostałości po wypadkach drogowych lub w celu naprawy zdewastowanych drogowych sygnalizacji świetlnych (diody LED są szeroko stosowane w motoryzacji i w oświetleniu drogowym) powinny nosić specjalistyczną odzież ochronną i traktować zebrane fragmenty oświetlenia LED jako odpady niebezpieczne!

Migrena, zawroty głowy i podwójne widzenie

Arnold Wilkins, profesor psychologii na Uniwersytecie w Essex, twierdzi, że migotanie diod LED jest o wiele silniejsze i bardziej dokuczliwe dla ludzi niż w przypadku tradycyjnych żarówek. Tej klasy oświetlenie może przyczyniać się do powstawania szerokiej gamy dolegliwości, łącznie z poważnymi zaburzeniami percepcji, zawrotami i silnymi bólami głowy już nawet po 20 minutach od włączenia źródeł światła!

Żarówki LED mogą wywołać migrenę!

Migotające diody LED zakłócają naturalne reakcje oczu, szczególnie podczas czytania, co dodatkowo obciąża mózg, który odruchowo stara się kompensować niekorzystny wpływ nieustających zmian intensywności światła. Może być to przyczyną szybkiego znużenia, uczucia zmęczenia, a nawet silnej migreny.

Migotanie światła, z częstotliwością typowych dla diod LED 400 cykli na sekundę, może także przyczyniać się do pewnych anomalii w percepcji wizualnej, takich jak – przykładowo – podwójne lub nawet wielokrotne widzenie.

Nienaturalne i szkodliwe światło

Diody LED stanowią dziś jedno z głównych źródeł nienaturalnego promieniowania elektromagnetycznego, na jakie jesteśmy na co dzień narażeni.

Korzystanie z oświetlenia LED może prowadzić – między innymi – do szybszego rozwoju „związanego z wiekiem” zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną ślepoty na całym świecie. Mogą również pojawić się inne problemy zdrowotne, zakorzenione w komórkowej dysfunkcji mitochondrialnej, które obejmują całą gamę zaburzeń metabolicznych, a także przyczyniają się do powstawania komórek nowotworowych.

Żarówki LED nie emitują podczerwieni-A

W przeciwieństwie do tradycyjnych żarówek i energooszczędnych świetlówek poprzedniej generacji, diody LED nie emitują promieniowania podczerwieni. Żarówki LED są szczególnie energooszczędne, gdyż generują one tylko i wyłącznie światło widzialne. Podczas gdy dla większości fizyków, promieniowanie podczerwone jest zwyczajnym odpadem termicznym, to z punktu widzenia medycznego, nie jest to absolutnie prawdą. W ciągu ostatnich kilku dekad opublikowano wyniki setek badań naukowych, które jednoznacznie ujawniają bardzo korzystne aspekty zdrowotne tak zwanej bliskiej podczerwieni lub podczerwieni-A.

Promieniowanie bliskiej podczerwieni wpływa korzystnie na nasze zdrowie na wiele różnych sposobów. Na przykład wspomaga ono naprawę i regenerację komórek siatkówki, ale nie tylko.

Żarówki LED nie emitują dobroczynnej podczerwieni-A

Oświetlenie LED praktycznie nie emituje korzystnej dla nas podczerwieni, natomiast uwalnia nadmiar niebieskiego światła, które generuje reaktywne i niebezpieczne dla naszego zdrowia formy tlenu. Jest to jedna w wielu przyczyn szkodliwości diod LED nie tylko na nasz wzrok, lecz także na ogólny stan zdrowia. Dlaczego tak się dzieje? Otóż jest to związane ze sposobem funkcjonowania tego typu oświetlenia. W dużym uproszczeniu biała barwa światła uzyskiwana jest poprzez zmieszanie niebieskiego światła diod z żółtym odcieniem światła luminoforu. Jeśli ten ostatni ma za niską sprawność, niebieski kolor dominuje.

Żarówki LED emitują nadmiar niebieskiego światła!

Mniej energii w komórkach

Chromofory to molekuły, które absorbują światło. Są one także częścią tkanek ludzkiego organizmu. Co ciekawe, tkanki komórkowe naszego ciała umożliwiają przenikanie promieniowania podczerwieni-A do komórek znajdujących się nawet wiele centymetrów pod powierzchnią skóry.

Chromofory znajdują się w mitochondriach i cząsteczkach aktywowanej wody. Cząsteczka zwana oksydazą cytochromu C, bierze udział w wytwarzaniu energii w mitochondriach. Produktem końcowym, energia komórkowa, jest trójfosforan adenozyny (ATP). ATP jest paliwem, którego potrzebują ludzkie komórki do wszystkich ich różnorodnych funkcji. Chociaż człowiek jest w stanie przetrwać przez kilka minut bez tlenu, to gdyby teoretycznie cała produkcja ATP nagle się zatrzymała, umarłby w ciągu zaledwie 15 sekund!

Jak tłumaczy Dr. Alexander Wunsch, światowej klasy ekspert w dziedzinie fotobiologii, oksydaza cytochromowa c, która jest cząsteczką absorbującą światło, bierze udział w ostatecznym etapie produkcji ATP w mitochondriach. Tutaj następuje punkt krytyczny, w którym światło w zakresie długości fal od 570 nm do 850 nm (pasmo widzialne oraz część pasma podczerwieni-A) jest w stanie znacznie wspomóc i zwiększyć produkcję tej energii.

Wiemy dziś z całą pewnością, że wiele oznak starzenia się i przedwczesnej degeneracji komórek ludzkiego ciała może być skutkiem zaburzonego lub utrudnionego funkcjonowania mitochondriów. Energia w ludzkich komórkach generowana jest nie tylko z udziałem żywności, lecz także w skutek ekspozycji ciała na określone długości fal promieniowania. Jest to kolejny powód, dla którego ekspozycja na naturalne źródło światła jest tak ważna dla optymalnego zdrowia.

Zrozumienie, w jaki sposób diody LED mogą zaszkodzić naszemu zdrowiu zaczyna się od rozpoznania, że światło emitowane przez żarówkę LED ma całkiem inną jakość i inne spektrum częstotliwości niż naturalne źródło światła.

Głównym problemem związanym z diodami LED jest zatem fakt, iż emitują one przede wszystkim niebieski odcień światła i brakuje im równoważących je, leczących i regeneracyjnych częstotliwości bliskiej podczerwieni, która jest absolutnie wymagana do szybkiej naprawy i skutecznej regeneracji komórek naszego organizmu!

Pod wpływem agresywnych niższych częstotliwości widma niebieskiego światła – powstają jedynie uszkodzenia w naszym organizmie, który – w skutek zmniejszonej ekspozycji na dobroczynną podczerwień-A, nie może się prawidłowo regenerować.

Wnioski

Jak się okazuje technologia LED nie idzie w parze z troską o nasze zdrowie. Na szczęście – jak dotąd - nie zawładnęła ona jeszcze całkowicie branżą oświetleniową, więc istnieją zdrowsze alternatywy.

Jeśli masz w domu energooszczędne świetlówki poprzedniej generacji, to najlepiej nadal z nich korzystaj, tak długo jak tylko będzie to możliwe i absolutnie nie śpiesz się z przejściem na technologię LED. Choć w przypadku stłuczenia się, żarówki te są podobnie toksyczne do nowszej generacji diod LED, to przynajmniej emitowane przez nie fale promieniowania wydają się być mniej szkodliwe dla naszego zdrowia, a korzystając z nich znika także problem z szybkim i drażniącym migotaniem diod, który często wywołuje migreny, zawroty głowy i bardzo złe samopoczucie. Jak zwykle drogi czytelniku, ostateczna decyzja należy zawsze do Ciebie!

Bibliografia:

Scientific American - The Dark Side of LED Lightbulbs
Mail Online - Low energy LED lightbulbs could be giving us all HEADACHES because they flicker too much, expert warns
Mercola - How LED Lighting May Compromise Your Health