Przejdź do treści

Budzisz się w nocy z silnym lękiem i kołataniem serca? Co może być przyczyną?

Budzisz się nagle w środku nocy z mocno bijącym sercem, uczuciem zagrożenia, dusznością albo trudnym do wyjaśnienia lękiem? Takie doświadczenie może być bardzo intensywne, zwłaszcza gdy pojawia się bez koszmaru i bez wyraźnego powodu. Jedną z możliwych przyczyn jest nocny napad paniki, ale podobne objawy mogą występować również przy zaburzeniach snu, problemach z oddychaniem, niektórych chorobach somatycznych czy pod wpływem leków i niektórych używek.
  • Budzenie się w nocy z lękiem i kołataniem serca
    Caption
    Budzenie się w nocy z lękiem i kołataniem serca

W jednej chwili śpisz, a w następnej jesteś całkowicie przytomny i świadomy. Serce przyspiesza, oddech staje się płytki, ciało jest napięte, a w głowie pojawia się myśl: „coś jest nie tak”. Niektórzy są przekonani, że mają zawał, inni boją się omdlenia, uduszenia albo utraty kontroli. Co charakterystyczne, przed wybudzeniem nie zawsze pojawia się jakikolwiek świadomie zapamiętany sen czy koszmar.

Tak może wyglądać nocny napad paniki, czyli epizod gwałtownego lęku rozpoczynający się podczas snu i prowadzący do nagłego przebudzenia. Zjawisko jest znane w psychiatrii i medycynie snu. Nie oznacza jednak, że każdy przypadek nocnego kołatania serca jest napadem paniki. Objawy są niespecyficzne i mogą mieć również inne przyczyny, dlatego znaczenie ma cały kontekst: sposób rozpoczęcia epizodu, jego czas trwania, dodatkowe objawy oraz to, czy podobne sytuacje występują również w ciągu dnia. 

Czym jest nocny napad paniki?

Nocny napad paniki (ang. nocturnal panic attack) to nagły epizod intensywnego pobudzenia i lęku, który pojawia się podczas snu i wybudza człowieka. Nie jest po prostu złym snem. Osoba zazwyczaj szybko odzyskuje pełną świadomość i pamięta, co działo się po przebudzeniu.

Badania nad zaburzeniem panicznym pokazują, że nocne napady paniki nie są rzadkim zjawiskiem wśród osób doświadczających napadów paniki. W przeglądzie Craske i Tsao opisano, że co najmniej jeden taki epizod zgłaszało 44–71 proc. pacjentów z zaburzeniem panicznym. Nie oznacza to oczywiście, że podobny odsetek dotyczy całej populacji.

Typowe objawy mogą obejmować nagłe przebudzenie z silnym lękiem, bardzo szybkie lub mocno odczuwalne bicie serca, uczucie ucisku albo dyskomfortu w klatce piersiowej, duszność lub wrażenie, że nie można nabrać pełnego oddechu. Mogą pojawić się także: 

  • intensywne pocenie się;
  • uderzenia gorąca albo dreszcze;
  • zawroty głowy;
  • uczucie nierealności otoczenia;
  • silne poczucie zagrożenia;
  • strach przed śmiercią, omdleniem albo utratą kontroli;
  • przyspieszone oddychanie;
  • drżenie ciała

Podobny zestaw objawów występuje podczas napadów paniki w ciągu dnia. Różnica polega przede wszystkim na tym, że nocny epizod zaczyna się podczas snu i może pojawić się bez świadomie zauważonego bodźca wywołującego lęk.

Jak nocny napad paniki opisują osoby, które go doświadczają?

Opisy nocnych napadów paniki często są do siebie zaskakująco podobne. Charakterystyczne jest przede wszystkim nagłe przebudzenie bez oczywistego powodu, bardzo silne pobudzenie organizmu oraz trudność w zrozumieniu, co właściwie się wydarzyło. Poniższe przykłady pokazują typowe doświadczenia opisywane przez osoby zmagające się z takimi epizodami.

„Obudziło mnie bardzo mocne bicie serca”

„Zasnąłem normalnie i nic strasznego mi się nie śniło. Nagle obudziłem się z sercem bijącym tak mocno, że pierwszą myślą było, że dzieje się ze mną coś poważnego. Przez kilka minut nie mogłem się uspokoić i bałem się ponownie zasnąć.”

Takie doświadczenie dobrze pokazuje jedną z cech nocnych napadów paniki: lęk może pojawić się już w momencie przebudzenia, bez wcześniejszego świadomego zamartwiania się i bez zapamiętanego koszmaru. Sam fakt wystąpienia takiego epizodu nie przesądza jednak, że jego przyczyną był napad paniki – zwłaszcza przy pierwszym zdarzeniu warto brać pod uwagę również możliwe przyczyny somatyczne.

„Najgorszy stał się strach przed następną nocą”

„Sam atak minął, ale następnego wieczoru cały czas myślałam o tym, czy znowu się obudzę w takim stanie. Leżąc w łóżku, zaczęłam słuchać własnego serca i sprawdzać, czy oddycham normalnie. Im bardziej próbowałam się uspokoić, tym bardziej byłam napięta.”

To przykład lęku antycypacyjnego, czyli obawy przed ponownym wystąpieniem napadu. Po szczególnie silnym epizodzie człowiek może zacząć uważnie obserwować swoje ciało, kontrolować puls, oddech albo moment zasypiania. Paradoksalnie zwiększona czujność może utrudniać sen i sprawiać, że nawet niewielkie, fizjologiczne zmiany w organizmie są interpretowane jako początek kolejnego ataku.

„Byłem przekonany, że mam problem z sercem”

„Budziłem się z kołataniem serca, uciskiem w klatce i poczuciem, że zaraz stanie się coś złego. Ponieważ wszystko zaczynało się nagle i bez powodu, długo byłem przekonany, że problem musi być kardiologiczny.”

Taka interpretacja jest zrozumiała, ponieważ napad paniki może powodować bardzo wyraźne objawy fizyczne. Jednocześnie nie wolno zakładać z góry, że kołatanie serca jest spowodowane lękiem. Zaburzenia rytmu serca, bezdech senny i inne problemy zdrowotne mogą dawać podobne objawy. Szczególnie pierwszy, nietypowy lub nasilający się epizod powinien zostać odpowiednio oceniony medycznie.

Dlaczego cudze doświadczenia wydają się tak znajome?

Osoby doświadczające napadów paniki często zwracają uwagę na podobną sekwencję wydarzeń: nagłe przebudzenie, silny objaw fizyczny, szybkie pojawienie się myśli o zagrożeniu, dalszy wzrost pobudzenia i trudność w ponownym zaśnięciu.

Rozpoznanie własnych doświadczeń w opisach innych osób może przynieść ulgę, ale nie powinno służyć do samodzielnego stawiania diagnozy. Dwie różne osoby mogą odczuwać niemal identyczne kołatanie serca czy duszność, mimo że przyczyna tych objawów jest zupełnie inna.

Przedstawione opisy są zredagowanymi przykładami typowych doświadczeń zgłaszanych przez osoby z napadami paniki. Nie są opisami konkretnych pacjentów i nie służą do rozpoznawania zaburzeń na podstawie podobieństwa objawów.

Dlaczego można obudzić się z lękiem, skoro podczas snu niczego się nie bałem?

To jedno z najbardziej dezorientujących doświadczeń związanych z nocnymi napadami paniki. Człowiek może położyć się spać spokojny, zasnąć, a kilka godzin później obudzić się w stanie bardzo silnego pobudzenia.

Nie oznacza to jednak, że napad musiał zostać wywołany przez świadomą myśl. Układ nerwowy działa również wtedy, gdy śpimy. Zmieniają się fazy snu, sposób oddychania, aktywność autonomicznego układu nerwowego, rytm serca oraz reakcje na sygnały płynące z organizmu.

Badania wskazują, że nocne napady paniki występują przede wszystkim podczas snu NREM, a więc nie muszą mieć związku z intensywnym marzeniem sennym. Dlatego człowiek może obudzić się przerażony, ale nie pamiętać żadnego koszmaru, który mógłby ten lęk wyjaśnić.

Kołatanie serca może uruchomić błędne koło lęku

W napadzie paniki ważną rolę może odgrywać sposób interpretowania doznań płynących z ciała. Człowiek wybudza się, zauważa przyspieszone bicie serca i próbuje natychmiast ustalić, co się dzieje.

Jeżeli pierwszą interpretacją jest: „mam zawał”, „zaraz przestanę oddychać” albo „zaraz umrę”, poziom zagrożenia gwałtownie rośnie. Pobudzenie układu współczulnego może wówczas jeszcze bardziej przyspieszyć tętno i oddychanie. Mocniejsze objawy stają się z kolei potwierdzeniem przekonania, że dzieje się coś groźnego.

Powstaje dobrze znany w medycynie mechanizm: nietypowe odczucie z ciała → interpretacja jako zagrożenie → wzrost lęku → większe pobudzenie organizmu → jeszcze silniejsze odczucia → jeszcze większy lęk.

Jest to jeden z mechanizmów, nad którymi pracuje się podczas terapii poznawczo-behawioralnej zaburzenia panicznego. Nie chodzi przy tym o przekonywanie pacjenta, że „wszystko sobie wymyśla”, ale o nauczenie się trafniej rozpoznawać sygnały organizmu i zmieniać reakcję na nie. Przeglądy dotyczące leczenia nocnych napadów paniki wskazują właśnie na znaczenie błędnej interpretacji doznań somatycznych, reakcji oddechowych i wyuczonych skojarzeń związanych ze snem.

Nocny napad paniki może tworzyć błędne koło: objawy zwiększają lęk, a lęk dodatkowo nasila objawy.

Nocny atak paniki czy koszmar?

Nocny atak paniki i koszmar senny nie są jednym i tym samym. Po intensywnym koszmarze człowiek najczęściej potrafi odtworzyć przynajmniej część treści snu: ucieczkę, zagrożenie, wypadek, konflikt czy inną sytuację wywołującą strach.

W przypadku nocnego napadu paniki można natomiast obudzić się już z rozpędzoną reakcją fizjologiczną, mimo że nie pamięta się żadnej konkretnej treści snu.

Oczywiście granica nie zawsze jest możliwa do określenia na podstawie pojedynczego zdarzenia. Koszmar również może powodować przyspieszone bicie serca, pocenie się i lęk po przebudzeniu. Jeżeli jednak epizody wielokrotnie pojawiają się bez zapamiętanego snu i mają podobny przebieg, warto powiedzieć o tym lekarzowi lub psychoterapeucie.

A może to paraliż senny?

Silny lęk może wystąpić także podczas paraliżu sennego, ale mechanizm jest inny. Charakterystyczną cechą paraliżu jest chwilowa niemożność poruszenia ciałem mimo odzyskania świadomości. Mogą pojawiać się również ucisk w klatce piersiowej, poczucie czyjejś obecności oraz niezwykle realistyczne obrazy lub dźwięki.

Jeżeli budzisz się przytomny, ale przez kilka–kilkadziesiąt sekund nie możesz się ruszyć, warto przeczytać również: Paraliż senny – co naprawdę dzieje się z ciałem i umysłem?.

Z kolei obrazy, głosy czy postacie pojawiające się na granicy snu i czuwania mogą należeć do zjawisk hipnagogicznych lub hipnopompicznych. Szerzej opisujemy je w artykule Widzisz twarze lub postacie przed zaśnięciem? Skąd biorą się omamy hipnagogiczne.

Nocny napad paniki, koszmar, paraliż senny i bezdech senny mogą dawać częściowo podobne objawy, ale różnią się mechanizmem i przebiegiem

Nie każde nocne kołatanie serca jest objawem lęku

To szczególnie ważne. Gdy człowiek wcześniej miał problemy z lękiem, łatwo uznać każde gwałtowne przebudzenie za kolejny atak paniki. Tymczasem podobne objawy mogą występować w różnych stanach somatycznych.

W diagnostyce lekarz może brać pod uwagę między innymi zaburzenia rytmu serca, zaburzenia oddychania podczas snu, działanie substancji pobudzających, alkohol, niektóre leki, zaburzenia hormonalne i metaboliczne oraz inne przyczyny zależne od objawów konkretnego pacjenta.

Szczególnie interesującym przykładem jest obturacyjny bezdech senny. Epizod zaburzonego oddychania może doprowadzić do gwałtownego wybudzenia z uczuciem duszności, przyspieszonym tętnem i silnym niepokojem. Już w badaniach klinicznych zwracano uwagę, że bezdech senny powinien być uwzględniany w diagnostyce różnicowej nocnych napadów paniki.

Na możliwość zaburzeń oddychania podczas snu mogą dodatkowo wskazywać między innymi głośne chrapanie, obserwowane przez partnera przerwy w oddychaniu, gwałtowne łapanie powietrza w nocy, znaczna senność w ciągu dnia czy powtarzające się wybudzenia.

Nie każdy nocny epizod z lękiem, dusznością lub kołataniem serca oznacza napad paniki. Niektóre objawy wymagają oceny medycznej, zwłaszcza jeśli są nowe, silne lub nietypowe

Kiedy kołatania serca nie należy tłumaczyć stresem?

Jeżeli jest to pierwszy taki epizod albo objawy mają nietypowy lub szczególnie silny przebieg, nie należy samodzielnie zakładać, że przyczyną jest wyłącznie lęk.

Pilnej oceny medycznej wymagają zwłaszcza sytuacje, w których pojawia się silny lub utrzymujący się ból w klatce piersiowej, omdlenie, znaczna duszność, wyraźnie nieregularne bicie serca, nowe objawy neurologiczne albo inne objawy sugerujące nagłe zagrożenie zdrowia.

W przypadku nawracających kołatań lekarz może zdecydować o wykonaniu badań zależnych od obrazu klinicznego, np. EKG, dłuższego monitorowania rytmu serca, badań laboratoryjnych czy diagnostyki zaburzeń snu.

Dlaczego po jednym nocnym napadzie zaczynam bać się zasypiania?

Problem nie zawsze kończy się wraz ze zwolnieniem tętna. Po bardzo nieprzyjemnym epizodzie może pojawić się lęk przed jego powtórzeniem.

Człowiek kładzie się do łóżka i zaczyna sprawdzać:

  • czy serce bije równo;
  • czy oddech jest prawidłowy;
  • czy nie pojawia się ucisk w klatce piersiowej;
  • czy nie robi mu się słabo;
  • czy za chwilę ponownie nie obudzi się z atakiem.

W efekcie moment, który wcześniej kojarzył się z odpoczynkiem, zaczyna być traktowany przez mózg jako potencjalne zagrożenie.

Może dojść do paradoksalnej sytuacji: człowiek bardzo chce zasnąć, ale jednocześnie monitoruje swoje ciało i pozostaje w stanie zwiększonej czujności. Każda zmiana rytmu serca, ruch przepony czy chwilowe uczucie duszności zostaje natychmiast zauważone.

To jeden ze sposobów, w jakie może utrwalać się błędne koło lęku przed snem i lęku przed kolejnym napadem.

Czy nocne napady paniki oznaczają zespół lęku napadowego?

Nie. Pojedynczy nocny napad paniki nie jest równoznaczny z rozpoznaniem zespołu lęku napadowego, określanego również jako zaburzenie paniczne. Napad paniki może wystąpić jednorazowo lub sporadycznie, także u osoby, która nie spełnia kryteriów żadnego zaburzenia psychicznego.

Nocny napad paniki nie stanowi również odrębnej jednostki chorobowej. Jest to napad paniki rozpoczynający się podczas snu i prowadzący do przebudzenia. Może występować u osób z zaburzeniem panicznym, ale samo jego pojawienie się nie wystarcza do postawienia takiego rozpoznania.

Jak klasyfikowany jest zespół lęku napadowego?

W różnych systemach diagnostycznych stosowane jest nieco inne nazewnictwo:

  • ICD-10: F41.0 – zaburzenie lękowe z napadami lęku, określane również jako zespół lęku napadowego lub panic disorder. WHO wskazuje jako jego zasadniczą cechę nawracające napady silnego lęku, które nie są ograniczone do konkretnej sytuacji lub okoliczności, przez co są trudne do przewidzenia.
  • ICD-11: 6B01 – Panic disorder, czyli zaburzenie paniczne.
  • DSM-5-TR: Panic Disorder – zaburzenie paniczne. Kluczowym elementem są nawracające, nieoczekiwane napady paniki oraz utrzymujące się następstwa związane z obawą przed kolejnymi napadami lub zmianą zachowania.

W ICD-10 zaburzenie paniczne znajduje się pod kodem F41.0. Światowa Organizacja Zdrowia opisuje je jako nawracające napady silnego lęku, które nie ograniczają się do jednej określonej sytuacji i dlatego są w dużej mierze nieprzewidywalne.

W nowszej klasyfikacji ICD-11 zaburzenie paniczne otrzymało kod 6B01. Również tutaj pojedynczy napad paniki nie wystarcza do rozpoznania zaburzenia.

Kiedy pojedyncze napady stają się zaburzeniem panicznym?

Znaczenie ma nie tylko liczba napadów. W diagnozie ocenia się między innymi, czy napady są powtarzalne i nieoczekiwane oraz czy zaczynają wpływać na sposób funkcjonowania człowieka.

W DSM-5-TR po co najmniej jednym z napadów przez co najmniej miesiąc musi występować jedno lub oba z następujących zjawisk: utrzymująca się obawa przed kolejnymi napadami lub ich konsekwencjami albo istotna, nieadaptacyjna zmiana zachowania związana z próbą uniknięcia następnych napadów.

W praktyce może to wyglądać na przykład tak, że człowiek:

  • zaczyna bać się zasypiania;
  • unika spania samemu;
  • rezygnuje z wyjazdów z obawy przed napadem poza domem;
  • wielokrotnie kontroluje puls lub oddech;
  • unika aktywności fizycznej, ponieważ przyspieszone bicie serca przypomina mu początek napadu;
  • odkłada moment pójścia spać, ponieważ obawia się kolejnego nocnego przebudzenia.

Samo nocne przebudzenie z silnym lękiem i kołataniem serca nie pozwala więc stwierdzić zaburzenia panicznego. Podobne epizody mogą pojawiać się także w innych zaburzeniach lękowych, przy zaburzeniach snu lub mieć przyczynę somatyczną. Diagnozę powinien stawiać specjalista po zebraniu dokładnego wywiadu i – jeśli jest to uzasadnione – wykluczeniu innych przyczyn objawów.

Co zrobić podczas nocnego napadu lęku?

Jeżeli podobne epizody były już ocenione przez lekarza i wiadomo, że mają charakter lękowy, pomocne może być przede wszystkim przerwanie eskalacji strachu.

Zamiast gwałtownie próbować „walczyć” z własnym organizmem, warto pozwolić oddechowi stopniowo się uspokoić. Nie trzeba wykonywać bardzo głębokich i szybkich wdechów – nadmierna wentylacja może zwiększać zawroty głowy, mrowienie i poczucie nierealności.

Pomocne bywa również skierowanie uwagi na otoczenie: zauważenie kilku przedmiotów znajdujących się w pokoju, kontakt stóp z podłogą, temperaturę powietrza czy dźwięki dobiegające z zewnątrz. Pozwala to przenieść uwagę z intensywnego monitorowania serca i oddechu na neutralne bodźce.

Nie należy jednak używać technik uspokajających jako sposobu na ignorowanie nowych, niepokojących lub nietypowych objawów somatycznych. W takich przypadkach właściwa jest ocena medyczna.

Psychoterapia a nocne napady paniki

Jeżeli po wykluczeniu innych przyczyn okazuje się, że nocne wybudzenia są związane z napadami paniki, jedną z najlepiej przebadanych metod leczenia jest psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT).

W terapii można pracować między innymi nad katastroficzną interpretacją objawów, lękiem przed sygnałami pochodzącymi z ciała, nadmiernym kontrolowaniem organizmu oraz zachowaniami podejmowanymi w celu uniknięcia kolejnego napadu. W przypadku nocnej paniki znaczenie może mieć także zmniejszanie lęku związanego bezpośrednio z zasypianiem i snem.

Czy na nocne napady paniki stosuje się leki?

Farmakoterapia może być elementem leczenia zaburzenia panicznego, ale decyzja o jej zastosowaniu należy do lekarza i zależy od rozpoznania, nasilenia objawów, współistniejących chorób oraz wcześniejszego przebiegu leczenia.

W długoterminowym leczeniu zaburzenia panicznego stosowane są między innymi leki przeciwdepresyjne, w tym preparaty z grupy SSRI – selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny. Wbrew nazwie nie są one stosowane wyłącznie w depresji. Więcej o tej grupie oraz innych lekach przeczytasz w artykule Antydepresanty – działanie, grupy leków i zasady przyjmowania.

W leczeniu objawów lękowych stosowane bywają również benzodiazepiny. Należą do nich między innymi lorazepam oraz alprazolam. Działają inaczej niż SSRI i mogą stosunkowo szybko zmniejszać lęk, ale ich stosowanie wiąże się między innymi z ryzykiem tolerancji i zależności. Z tego powodu nie są po prostu zamiennikiem długoterminowego leczenia zaburzenia panicznego.

O lorazepamie i innych preparatach z tej grupy piszemy szerzej w artykule Lorafen i inne benzodiazepiny – rodzaje, działanie i różnice. Osobny materiał poświęciliśmy także Xanaxowi – jego działaniu, zastosowaniu i skutkom ubocznym.

Aktualne wytyczne NICE dotyczące zaburzenia panicznego podkreślają rolę psychoterapii poznawczo-behawioralnej i leków przeciwdepresyjnych w leczeniu długoterminowym oraz nie zalecają benzodiazepin jako długoterminowego sposobu leczenia zaburzenia panicznego.

Nie należy rozpoczynać, zwiększać, zmniejszać ani odstawiać leków przeciwlękowych lub przeciwdepresyjnych na podstawie samego wystąpienia nocnego lęku. Dotyczy to szczególnie benzodiazepin przyjmowanych regularnie, ponieważ ich nagłe odstawienie może samo prowadzić do nasilenia lęku i innych objawów.

Mechanizm ten szerzej opisujemy w materiale Odstawienie Lorafenu – objawy, czas trwania i skutki nagłego odstawienia.

Kiedy udać się do psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry?

Jednorazowe przebudzenie ze strachem nie musi oznaczać zaburzenia psychicznego. Warto jednak poszukać profesjonalnej pomocy, jeżeli epizody się powtarzają, powodują coraz większy lęk albo zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie.

Szczególnie istotne jest to, gdy:

  • zaczynasz bać się zasypianial
  • regularnie budzisz się z silnym lękiem;
  • napady pojawiają się również w ciągu dnia;
  • nieustannie sprawdzasz tętno, oddech lub inne parametry organizmu;
  • unikasz miejsc lub sytuacji z obawy przed kolejnym atakiem;
  • lęk znacząco ogranicza pracę, życie rodzinne albo aktywność społeczną;
  • problemy ze snem utrzymują się przez dłuższy czas.

Psycholog może pomóc w ocenie problemu i wskazać dalszą drogę. Psychoterapeuta prowadzi terapię zaburzeń lękowych, natomiast psychiatra jest lekarzem, który może postawić diagnozę medyczną, ocenić wskazania do farmakoterapii i przepisać odpowiednie leki. W praktyce pomoc tych specjalistów często się uzupełnia.

Warto zapisać, co dokładnie wydarzyło się w nocy

Jeżeli epizody się powtarzają, przydatne może być prowadzenie prostych notatek. Nie po to, aby obsesyjnie obserwować organizm, lecz żeby dostarczyć lekarzowi lub terapeucie konkretnych informacji.

Warto zapisać:

  • o której godzinie nastąpiło wybudzenie;
  • jak długo wcześniej trwał sen;
  • co było pierwszym zauważonym objawem;
  • czy wystąpiła duszność, ból, kołatanie serca lub drżenie;
  • czy pamiętasz koszmar;
  • czy mogłeś swobodnie się poruszać;
  • jak długo trwało pobudzenie;
  • czy podobne napady występują również w dzień;
  • czy ktoś obserwuje u Ciebie chrapanie lub przerwy w oddychaniu;
  • jakie leki lub inne substancje przyjąłeś wcześniej.

Taki opis może znacznie ułatwić odróżnienie napadu paniki od zaburzeń snu czy innych przyczyn somatycznych.

Lęk w nocy jest realny, nawet jeśli jego źródłem jest układ nerwowy

Jednym z najbardziej szkodliwych komunikatów, jakie może usłyszeć osoba z napadami paniki, jest stwierdzenie, że „to tylko w głowie”. Przyspieszone tętno, pot, drżenie, zmiana oddechu i uczucie zagrożenia są rzeczywistymi reakcjami organizmu.

Problem może polegać nie na tym, że człowiek wymyśla objawy, lecz na tym, że układ odpowiedzialny za reakcję alarmową uruchamia się w sytuacji, w której rzeczywistego zagrożenia nie ma albo interpretuje neutralne sygnały z organizmu jako niebezpieczne.

Z drugiej strony nie można przyjmować odwrotnego założenia i każdego gwałtownego nocnego wybudzenia z kołataniem serca uznawać za panikę. Najbezpieczniejszym podejściem przy nowych lub powtarzających się objawach jest najpierw ustalenie ich przyczyny, a dopiero później dobranie odpowiedniego postępowania.

Bibliografia

  1. Craske M.G., Barlow D.H. Nocturnal panic. Journal of Nervous and Mental Disease. 1989;177(3):160–167. doi:10.1097/00005053-198903000-00006.
  2. Craske M.G., Tsao J.C.I. Assessment and treatment of nocturnal panic attacks. Sleep Medicine Reviews. 2005;9(3):173–184. doi:10.1016/j.smrv.2004.11.003.
  3. Stein M.B., Millar T.W., Larsen D.K., Kryger M.H. Irregular breathing during sleep in patients with panic disorder. American Journal of Psychiatry. 1995;152(8):1168–1173. doi:10.1176/ajp.152.8.1168.
  4. Sloan E.P., Natarajan M., Baker B. i wsp. Nocturnal and daytime panic attacks – comparison of sleep architecture, heart rate variability, and response to sodium lactate challenge. Biological Psychiatry. 1999;45(10):1313–1320.
  5. Edlund M.J., McNamara M.E., Millman R.P. Sleep apnea and panic attacks. Comprehensive Psychiatry. 1991;32(2):130–132. doi:10.1016/0010-440X(91)90004-F.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje diagnozy ani konsultacji lekarskiej. W przypadku nowych, nasilonych lub niepokojących objawów należy skontaktować się z lekarzem.