Ludzie robią rzeczy, których nie pamiętają. Działanie niepożądane niektórych leków
Są sytuacje, w których człowiek „działa”, podejmuje decyzje i wykonuje złożone czynności, a następnego dnia nie pamięta nic albo pamięta tylko urywki. W większości przypadków to nie jest tajemnica ani „opętanie” – tylko neurobiologia i farmakologia: stan pośredni między snem a czuwaniem, wzmocniony działaniem konkretnych leków.
O jakim zjawisku mówimy: złożone zachowania w czasie snu
Złożone zachowania w czasie snu przypominają lunatykowanie, ale nie są jego klasyczną postacią. Opisywane w niniejszym artykule złożone zachowania w czasie snu są klasyfikowane jako parasomnie wtórne, czyli zaburzenia snu wywołane działaniem określonych leków.
Najlepiej udokumentowany scenariusz dotyczy epizodów, w których pacjent po zażyciu leku nasennego wykonuje czynności wymagające koordynacji i pewnej „logiki działania” – a mimo to jest nie w pełni przytomny i następnego dnia ma częściową lub całkowitą niepamięć. W raportach i opisach przypadków pojawiają się m.in. nocne posiłki, chodzenie po domu, rozmowy telefoniczne, korzystanie z Internetu, a w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach – prowadzenie samochodu.
Nie jest to równoznaczne z psychozą. To raczej zaburzenie granicy snu i czuwania – stan, w którym układ nerwowy potrafi uruchomić „automatyczne programy” zachowania, ale bez pełnej kontroli wykonawczej i bez typowego zapisu pamięci.
Co jest najlepiej udokumentowane: wybrane leki nasenne
Najmocniejsza dokumentacja – na poziomie ostrzeżeń organów nadzorujących oraz opisów klinicznych – dotyczy leków nasennych z grupy tzw. „zetek”, stosowanych w bezsenności. Amerykańska FDA wprowadziła w 2019 roku Boxed Warning (najwyższy poziom ostrzeżenia) dla trzech substancji: zolpidem, eszopiklon i zaleplon, wskazując na ryzyko poważnych urazów, a nawet zgonów w wyniku „complex sleep behaviors” takich jak sleepwalking czy sleep driving.
To bardzo istotne, bo mówimy o działaniu niepożądanym na tyle poważnym, że organ nadzorujący uznał: pacjent powinien być o nim ostrzegany w sposób maksymalnie wyeksponowany. Co istotne, w komunikacie FDA podkreślono, że epizody zdarzały się także po pierwszej dawce i także przy dawkach zalecanych – choć istnieją czynniki, które ryzyko zwiększają.
Co zwiększa ryzyko takich epizodów
W opisach przypadków i analizach klinicznych powtarzają się czynniki, które podnoszą prawdopodobieństwo „zachowań złożonych” i amnezji po wybranych lekach nasennych. Najczęściej wymienia się:
- łączenie z alkoholem (bardzo niebezpieczne);
- łączenie z innymi lekami działającymi depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy (np. uspokajającymi, przeciwlękowymi, opioidami);
- przyjęcie leku, gdy nie ma warunków na pełny sen (np. „wezmę i jeszcze posiedzę”);
- wyższe dawki lub samodzielne „dokładanie” dawki w nocy;
- historia parasomnii (np. somnambulizm);
- przypadkowe przyjęcie (pomyłki w tabletkach, nieuporządkowane opakowania).
W jednej z opisanych serii przypadków dotyczących zolpidemu zwracano uwagę, że pacjenci potrafili być „interaktywni”, ale mieli później amnezję kilku godzin, a ryzyko rosło m.in. przy innych lekach uspokajających i przy nieprawidłowym sposobie przyjmowania (np. nie tuż przed snem).

Dlaczego mózg „działa”, a pamięć nie rejestruje
Najprostsze, uczciwe wyjaśnienie brzmi: pewne leki mogą sprzyjać powstawaniu stanu pośredniego, w którym część układów odpowiedzialnych za ruch i nawykowe działania jest aktywna, a część odpowiedzialna za pełną kontrolę i zapis pamięci – przytłumiona. W praktyce oznacza to, że ktoś może wykonywać czynności „na autopilocie”, a następnego dnia nie mieć do nich dostępu pamięciowego.
Nie ma jednego uniwersalnego mechanizmu dla wszystkich pacjentów i wszystkich leków, ale zjawisko jest wystarczająco powtarzalne, by trafiło do oficjalnych ostrzeżeń i zaleceń klinicznych.
A co z benzodiazepinami
W tym miejscu warto rozdzielić dwie rzeczy. Po pierwsze: benzodiazepiny (takie jak Lorazepam) są znane z tego, że mogą powodować senność, spowolnienie reakcji oraz zaburzenia pamięci, zwłaszcza gdy są łączone z alkoholem lub innymi substancjami działającymi hamująco na ośrodkowy układ nerwowy.
Po drugie: najgłośniejsze i najlepiej udokumentowane ostrzeżenia dotyczące „złożonych zachowań” z ryzykiem urazów odnoszą się dziś przede wszystkim do wybranych leków nasennych (Z-drugs) – dlatego to one są w centrum tego artykułu. W praktyce klinicznej ryzyko rośnie jednak wtedy, gdy łączy się kilka środków uspokajających naraz.
Depresja, bezsenność i dlaczego to się często „spotyka” w gabinecie
Bezsenność bardzo często współwystępuje z zaburzeniami nastroju. Czasem jest objawem, czasem czynnikiem podtrzymującym kryzys psychiczny, a czasem pojawia się jako skutek uboczny stresu i przeciążenia. Jeśli ktoś próbuje „gasić” problem doraźnie lekami nasennymi, ale w tle toczy się depresja, łatwo o błędne koło.
Wielu pacjentów przyjmuje też leki przeciwdepresyjne – i tu ważne doprecyzowanie: same antydepresanty nie są „główną osią” opisywanego zjawiska, ale mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami, wpływać na sen i czuwanie, a u części osób zmieniać architekturę snu.
Co robić, jeśli przydarzył się epizod „niepamiętanych działań”
Tu liczy się bezpieczeństwo i spokój – bez paniki, ale też bez bagatelizowania.
- Zabezpiecz ryzyko urazu: nie prowadź pojazdów, nie obsługuj maszyn, nie zostawiaj włączonej kuchenki, jeśli istnieje podejrzenie takich epizodów.
- Nie mieszaj leków z alkoholem i nie łącz samodzielnie kilku środków uspokajających.
- Skontaktuj się z lekarzem i opisz: jaki lek, jaka dawka, o której godzinie, czy były inne leki/substancje, czy były świadkowie, czy są dowody (np. paragony, logi zakupów, wiadomości).
- Nie odstawiaj leków „na własną rękę”, jeśli to lek wymagający stopniowania – wyjątek stanowią sytuacje, gdy lekarz zaleci natychmiastowe przerwanie (np. w kontekście ostrzeżeń dotyczących konkretnych leków nasennych).
Jeśli doszło do realnego zagrożenia życia (np. prowadzenie auta, wyjście z domu, urazy, agresja, zachowania samobójcze) – traktuj to jako sytuację alarmową i szukaj pilnej pomocy medycznej.
Dlaczego ten temat jest ważny, nawet jeśli zjawisko jest rzadkie
Po pierwsze dlatego, że konsekwencje mogą być ciężkie – od urazów, przez wypadki, po ryzyko prawne. Po drugie dlatego, że wielu ludzi interpretuje takie epizody moralnie („coś ze mną nie tak”), zamiast medycznie („to stan zaburzonej świadomości”). A po trzecie: ponieważ w przypadku wybranych leków organy nadzorujące wprost uznały, że ryzyko jest na tyle istotne, iż wymaga najsilniejszego rodzaju ostrzeżenia.
Najuczciwsza konkluzja brzmi więc tak: to nie jest zjawisko powszechne, ale jest na tyle dobrze udokumentowane, że powinno być znane pacjentom – zwłaszcza tym, którzy przyjmują leki na sen, uspokojenie lub łączą kilka preparatów wpływających na ośrodkowy układ nerwowy.
Bibliografia
- U.S. Food and Drug Administration (FDA). FDA adds Boxed Warning for risk of serious injuries caused by sleepwalking with certain prescription insomnia medicines. Drug Safety Communication, 30 April 2019.
- U.S. Food and Drug Administration (FDA). Certain Prescription Insomnia Medicines: New Boxed Warning – Due to Risk of Serious Injuries Caused by Sleepwalking, Sleep Driving and Engaging in Other Activities While Not Fully Awake. Medical Product Safety Information, 30 April 2019.
- European Medicines Agency (EMA). Zolpidem-containing medicines – referral.
- Pressman, M.R. Zolpidem Ingestion, Automatisms, and Sleep Driving: A Clinical and Legal Case Series. Journal of Clinical Sleep Medicine, 2011.
- Roehrs, T., Roth, T. (prace przeglądowe). Hypnotics and sleep-related behaviors.
- Voon, V., Gao, J. i in. Dopamine agonists and risk: impulse control disorders in Parkinson’s disease. Brain, 2011.