Zanim znów zjesz mięso, koniecznie przeczytaj!

Mięso szkodzi zdrowiu

Spożywanie mięsa jednoznacznie nie sprzyja zdrowiu! Zostało to definitywnie potwierdzone przez Światową Organizację Zdrowia w roku 2015, gdy ogłoszono, że zarówno czerwone mięso, jak i przetwory mięsne, powodują raka! Jednak spożywanie mięsa grozi także wieloma innymi chorobami, co potwierdzają liczne badania naukowe, w tym cukrzyca, nadciśnienie tętnicze i miażdżyca. Drogi czytelniku! Zanim sięgniesz po kolejną porcję mięsa, koniecznie przeczytaj czym to grozi!

W czasach dzieciństwa często nam powtarzano: „Jedz mięso i pij mleko - są zdrowe i dają dużo siły!”. Od pewnego czasu moc tego przekazu słabnie, te klasyczne słowa słyszy się coraz rzadziej, a w głowach nawet największych wielbicieli mięsnych potraw zaczynają się pojawiać coraz to silniejsze wątpliwości.

Dlaczego na ogół lgniemy najbardziej do tego, co nam poważnie szkodzi? Otóż, największe kolejki w supermarketach przeważnie tworzą się przy stoiskach z wędlinami! Drogi czytelniku, zanim zdecydujesz się na zakup i spożycie kolejnej porcji mięsa, koniecznie przeczytaj ten artykuł do końca.

Problem z mięsem, a głównie z jego przetworami rozpoczyna się na samej farmie, a jego korzenie sięgają dość głęboko. Jak sądzisz? Czym są karmione zwierzęta, których los jest już zapisany przez naszą żądzę masowego spożywania mięsa? Otóż podaje im się tanie pasze, głównie z upraw GMO, na dodatek nafaszerowane dużą ilością toksycznych pestycydów. Lecz to jest tylko początek całej historii i nie śpieszmy się z wyciąganiem wniosków, gdyż na farmie o wiele więcej czynników - niż sam sposób żywienia zwierząt - wpływa na jakość dostępnego na sklepowych półkach mięsa.

Zanim zjesz mięso...

Jednym z większych problemów jest to, że zwierzęta są trzymane w ciasnych klatkach lub specjalnych boksach, gdyż muszą szybko przybierać na wadze, a skoro tak, to nie powinny się zbytnio ruszać i spalać dużo kalorii. Każdy kilogram masy ciała to dodatkowy zysk dla chciwych farmerów! Unieruchomione zwierzęta szybko tyją, ale strasznie przy tym cierpią. Wyobraź sobie siebie w ciasnej klatce przez całe swoje życie! Nawet jeśli to cierpienie jest dla większości ludzi bez znaczenia, to w pewnym sensie odbija się ono na wszystkich tych, którzy spożywają takie mięso.

Świnie w klatkach

Szkodliwe tłuszcze

Nauka już dawno temu dowiodła, że tłuszcz zwierzęcy jest dla ludzkiego organizmu bardzo niezdrowy. Jego nadmierne spożywanie sprzyja rozwojowi poważnych chorób układu krążeniowego, w tym zagrażające życiu zaburzenia lipidowe, nadciśnienie tętnicze, zwyrodnienia naczyniowe, miażdżyca i choroby serca. Wyniki badań Oxford Vegetarian Study wykazują, że osoby regularnie spożywające mięso dwukrotnie częściej umierają na choroby serca.

Mięso a poważne choroby

Tłuszcz nasycony i cholesterol w wołowinie, wieprzowinie, produktach mlecznych, drobiu i jajkach corocznie powodują ponad 100 000 śmiertelnych zawałów serca na całym świecie. Spożywanie mięsa jest jednoznacznie związane z otyłością, chorobami serca, rakiem, cukrzycą i wieloma innymi przewlekłymi i śmiertelnymi chorobami. Ryzyko zachorowania na choroby serca u osób spożywających mięso jest o 50% wyższe niż wśród wegetarian.

Podsumowanie Spożywanie tłuszczy zwierzęcych sprzyja rozwojowi groźnych chorób cywilizacyjnych, takich jak nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca, poważne choroby serca, choroby nowotworowe.

Antybiotyki i hormony

Wyniki badań przeprowadzonych w 1996 roku przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), wykazały, że prawie 80% mielonej wołowiny jest zanieczyszczone drobnoustrojami wywołującymi choroby. Głównym źródłem tych bakterii jest kał, z którym zwierzęta hodowlane miewają styczność.

Ponieważ jest tam ciasno i tłoczno, ryzyko rozwoju i szybkiego rozprzestrzeniania się chorób jest na farmach spore. W związku z istniejącym zagrożeniem zwierzęta są masowo faszerowane antybiotykami. Powszechne podawanie antybiotyków zwierzętom hodowlanym nie tylko przyczynia się do rozwoju zagrażającej całej ludzkości antybiotykooporności, o której często robi się głośno w mediach. Okazuje się bowiem, że wpływa również na... globalne ocieplenie! Z badań, których wyniki opublikowano na łamach periodyku Proceedings of the Royal Society B jasno wynika, że bakterie glebowe, które na farmach mają kontakt z antybiotykami, uwalniają do atmosfery nawet o 580% węgla więcej niż bakterie, które nie mają z nimi kontaktu. Naukowcy są zdania, że obecność antybiotyków przyśpiesza metabolizm bakterii, które muszą przetrwać kontakt z groźnymi dla siebie substancjami, a szybszy metabolizm oznacza większą produkcję węgla.

Z wiadomych powodów bardzo często zwierzętom podawane są tetracykliny, lub inne antybiotyki przyśpieszające przyrost masy ciała, a także przeróżne hormony. Warto wiedzieć, że te substancje są często obecne w mięsie, które większość z nas regularnie spożywa. Jak sądzisz? Dlaczego w dzisiejszych czasach dzieci tak szybko się rozwijają fizycznie? Jeszcze 10-15 lat temu rozwój fizyczny u dzieci postępował o wiele wolniej niż ma to miejsce obecnie. Podobnie, dzisiejsi nastolatkowie o wiele szybciej dojrzewają niż dawniej. Otóż warto zauważyć, że zjawisko to występuje wyłącznie w krajach wysoko rozwiniętych, a dzieje się tak głównie z powodu masowej konsumpcji mięsa, nafaszerowanego substancjami wspomagającymi przyrost masy ciała. Niestety problem ten nie kończy się na szybszym dorastaniu dzieci i dojrzewaniu nastolatków. Obecność hormonów w mięsie spożywczym może przyczyniać się do rozwoju bardzo poważnych zaburzeń układu endokrynnego u ludzi, które z kolei mogą prowadzić do nieuleczalnych lub bardzo ciężko uleczalnych chorób nowotworowych.

Zwierzęta w klatkach

Czy wiesz, że zwierzęta hodowlane, których kres życia jest bliski, dobrze o tym wiedzą i są tym przerażone? Im bliżej śmierci, tym zwierze jest bardziej zestresowane. Jak wiadomo silny stres wywołuje potężne reakcje fizjologiczne, a do krwi wydzielane są związane z nim hormony, które wszystko potęgują. Kres życia zwierząt hodowlanych następuje w chwili największego stężenia tych hormonów we krwi, co oznacza, że substancje te nigdy już nie zostaną zmetabolizowane i usunięte z organizmu, lecz pozostaną w mięsie przeznaczonym do spożycia. Mogą one wywołać pewną aktywność także po przedostaniu się do ludzkiego organizmu, w tym zaburzenia hormonalne, silny stres i niepokój, a także inne poważne dolegliwości, zarówno psychiczne jak i fizyczne.

Podsumowanie Obecność antybiotyków i hormonów w mięsie, które regularnie spożywamy, to duży problem. Substancje te mogą wywołać poważne uszczerbki na ludzkim zdrowiu.

Azotyn sodu i fosforany

Proces gnicia mięsa rozpoczyna się tuż po ubiciu zwierzęcia i trzeba temu jakoś przeciwdziałać, jeśli mięso ma trafić do sklepów w stanie umożliwiającym jego spożycie.

Dodawany masowo do mięsa w celu zahamowania procesu namnażania się w nim bakterii azotyn sodu, to substancja potencjalnie rakotwórcza i jako taka została oficjalnie zaklasyfikowana. Wchodząc w reakcję z białkiem, związek ten może przyczyniać się do powstawania w organizmie rakotwórczych nitrozoamin. Dorosła osoba, ważąca 70Kg, która spożywa 100g mięsa nafaszerowanego w oficjalnie dozwolonych ilościach azotynem sodu mięsa, dostarcza do swojego organizmu 15mg tej substancji, podczas gdy jej bezpieczny dla zdrowia limit spożycia przy wadze 70Kg wynosi tylko 4.2mg!

Kury w klatkach

Fosforany w produktach mięsnych są dziś bardzo dużym problemem i wzbudzają wiele kontrowersji wśród lekarzy. Oznakowane symbolami E451, E452, można je łatwo znaleźć szczególnie w składzie wędlin. Fosfor występuje naturalnie w wielu produktach spożywczych, lecz problem stanowi fakt, iż jest on masowo dodawany, w postaci fosforanów, do wielu przetworzonych produktów, w których fosfor naturalnie nie występuje, co stwarza ryzyko nadmiernego spożywania fosforanów. U dzieci nadmiar ten może objawiać się dużą nadpobudliwością, niekiedy może wywołać nawet autyzm, a także schizofrenię. U osób dorosłych może sprzyjać powstaniu osteoporozy, a także być przyczyną poważnych chorób nerek i układu krążenia.

Podsumowanie Do przeznaczonego do spożycia przez ludzi mięsa powszechnie dodawane są zarówno rakotwórczy azotyn sodu, jak i szkodliwe dla zdrowia fosforany.

Środki do konserwacji zwłok w wędlinach?

Czy wiesz, że do większości wędlin są dodawane substancje grzybobójcze i bakteriobójcze, podobne do środków przeznaczonych do konserwacji ludzkich zwłok? Są to bardzo niebezpieczne preparaty, mogące wywoływać u konsumentów alergie, pokrzywki, obrzęki naczyniowe, astmy, zapalenia błony śluzowej nosa, a nawet zmiany nowotworowe.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega!

Wyniki analiz naukowych przeprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jasno dowodzą, że częste spożywanie mięsa czerwonego, a w szczególności przetworów mięsnych znacznie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia chorób nowotworowych. Zarówno mięso czerwone, jak i przetwory mięsne, zostały oficjalnie uznane przez WHO za rakotwórcze. Mięso czerwone umieszczono w grupie ryzyka 2A produktów kancerogennych, co oznacza, że może ono bardzo prawdopodobnie powodować nowotwory, natomiast przetworzone mięso zaklasyfikowano w grupie największego ryzyka (1) , gdyż uznano je za jednoznacznie rakotwórcze. W tej samej grupie 1 znajdują się wyroby takie jak tytoń i azbest.

Grupa Robocza IARC doszła do jednoznacznego wniosku, że spożywanie przetworzonego mięsa (np. parówki, wędliny, konserwy mięsne) zdecydowanie powoduje raka jelita grubego. Zauważono także pewien związek z nowotworami żołądka, ale dowody nie są w tym przypadku jednoznaczne.

Wyniki badań Oxford Vegetarian Study dowodzą, że osoby spożywające dużo mięsa są o 60% bardziej narażone na ryzyko śmierci z powodu raka.

Podsumowanie Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia zarówno czerwone mięso, jak i przetwory mięsne są rakotwórcze. W roku 2015 czerwone mięso uznano za prawdopodobnie rakotwórcze, natomiast przetwory mięsne za jednoznacznie rakotwórcze!

Wnioski

W świetle przedstawionych tutaj faktów spożywanie mięsa zdecydowanie nie sprzyja zdrowiu. Co robić? Jeść mięso, czy raczej go unikać? Drogi czytelniku, wszystko jest kwestią umiaru. Jeśli bardzo lubisz mięso, to nie musisz całkowicie z niego rezygnować. Małe ilości mięsa, 2-3 porcje tygodniowo, raczej nie zniszczą Twojego zdrowia. Warto jednak trzymać się z daleka od przetworów mięsnych, takich jak wędliny, parówki i konserwy mięsne, gdyż te, nawet w małych ilościach mogą okazać się bardzo szkodliwe.