Byt pisał listy do 15-latki. Rodzina twierdziła, że nawiedzał ją przez 12 lat
Nie był to opuszczony pałac ani dom zbudowany na starym cmentarzu. Przy Wycliffe Road w londyńskiej dzielnicy Battersea mieszkała zwyczajna rodzina. Gdy w 1956 roku zaczęły się tam dziać niewytłumaczalne rzeczy, sprawa szybko przyciągnęła dziennikarzy i badaczy zjawisk paranormalnych. Najdziwniejsze nie były jednak hałasy ani latające przedmioty. Niewidzialny byt miał pisać listy, wysyłać kartki świąteczne i opowiadać o swoim poprzednim życiu.
Tajemniczy klucz na łóżku
W styczniu 1956 roku Shirley Hitchings miała około 15 lat i mieszkała z rodziną pod numerem 63 przy Wycliffe Road w Battersea. Pewnego dnia znalazła na swoim łóżku srebrzysty klucz, którego nikt wcześniej nie widział. Jej ojciec próbował dopasować go do każdego zamka w domu, ale klucz nie otwierał żadnych drzwi.
Przedmiot odłożono w kuchni. Następnego ranka ponownie leżał na łóżku Shirley.
Wkrótce rodzinę zaczęły budzić nocne stukania i gwałtowne uderzenia. Początkowo dobiegały ze ścian oraz mebli, później stawały się tak głośne, że słyszeli je sąsiedzi. Co charakterystyczne, zjawiska występowały najczęściej tam, gdzie znajdowała się Shirley.
Podobnie zwyczajnie wyglądał początek historii domu w Jaworznie-Jeleniu, z którego miało wyprowadzić się około 30 rodzin. Dopiero powtarzające się hałasy, awarie i relacje kolejnych mieszkańców stworzyły legendę miejsca uznawanego za jedno z najbardziej nawiedzonych w Polsce.
Przedmioty zaczęły poruszać się same
Według relacji rodziny zakłócenia szybko przestały ograniczać się do stukania. Krzesła, kapcie i inne przedmioty miały przemieszczać się lub przelatywać przez pomieszczenia. Jeden z dziennikarzy miał widzieć, jak zegarek sam odpiął się od ręki Shirley.
Rodzina opisywała również bardziej brutalne zdarzenia. Pościel była wyrywana z rąk domowników, a Shirley miała zostać uniesiona kilka centymetrów nad łóżkiem. Dziennikarka Joyce Lewis spędziła z nią noc i później twierdziła, że widziała, jak dziewczyna była ciągnięta oraz drapana przez niewidzialną siłę.
Nie były to jednak obserwacje wykonane w warunkach kontrolowanych. Nie istnieją nagrania pozwalające sprawdzić, co naprawdę wydarzyło się w pokoju nastolatki.
Niewidzialny lokator otrzymał imię
Domownicy zauważyli, że stukania zdawały się odpowiadać na pytania. Zaczęli wykorzystywać prosty kod, w którym odpowiednia liczba uderzeń oznaczała litery alfabetu. W ten sposób domniemany byt miał przedstawić się jako zmarły chłopiec o imieniu Donald.
Z czasem komunikacja stała się znacznie bardziej niezwykła. W domu zaczęły pojawiać się odręczne notatki, które według rodziny nie zostały napisane przez Shirley. Wiadomości zawierały mieszaninę języka angielskiego i francuskiego, błędy oraz niejasne informacje dotyczące przeszłości ich autora.
Badacz zjawisk paranormalnych Harold Chibbett, który przez lata dokumentował sprawę, zostawiał w zamkniętym pokoju papier i przybory do pisania. Po ponownym otwarciu pomieszczenia miały znajdować się tam kolejne wiadomości. „Donald” pisał nie tylko listy – przypisywano mu także wysyłanie kartek świątecznych.
Twierdził, że był synem Marii Antoniny
Byt z czasem przedstawił znacznie bardziej niezwykłą wersję swojej tożsamości. Twierdził, że był Ludwikiem XVII, synem króla Francji Ludwika XVI i Marii Antoniny. Oficjalnie chłopiec zmarł w 1795 roku podczas uwięzienia w paryskim Temple. „Donald” przekonywał jednak, że uciekł z więzienia, a później utonął podczas podróży do Anglii.
Chibbett próbował sprawdzać przekazywane informacje. Niektóre początkowo wydawały się zaskakująco trafne, ale później okazywało się, że mogły pochodzić z audycji radiowych, programów telewizyjnych lub dostępnych publikacji. Opowieść „Donalda” zmieniała się i zawierała liczne sprzeczności.
W 2001 roku badania DNA potwierdziły z dużym prawdopodobieństwem, że Ludwik XVII rzeczywiście zmarł w niewoli. Podważyło to podstawową część historii opowiadanej w listach.
Groźby podpalenia
Domniemany byt nie zawsze zachowywał się jak rozmowny lokator. Po ukazaniu się sceptycznego artykułu prasowego atmosfera miała stać się znacznie bardziej niebezpieczna. Pojawiły się groźby podpalenia domu, a rodzina opowiadała o zapalonych zapałkach przelatujących przez pomieszczenia i płonącej pościeli.
Ojciec Shirley miał doznać poparzenia ręki. Rodzina na pewien czas opuściła budynek, lecz problemy rzekomo nie zakończyły się po przeprowadzce. Shirley utrzymywała, że niewidzialny towarzysz podążał za nią także do pracy.
Historie o zjawisku skupionym wokół jednej młodej osoby pojawiają się w wielu sprawach dotyczących poltergeistów. W niemieckim Rosenheim anomalie występowały przede wszystkim w obecności 19-letniej pracownicy. Hałasy, pękające lampy i poruszające się meble obserwowali tam policjanci, technicy oraz naukowcy.
Czy listy pisała sama Shirley?
Od początku pojawiały się podejrzenia, że za wydarzeniami mogła stać nastolatka. Badacz Andrew Green, który otrzymał jeden z listów przypisywanych poltergeistowi, uważał, że prawdopodobnie napisała go Shirley. Zwracał również uwagę, że przed niektórymi odpowiedziami udzielanymi za pomocą stukania dziewczyna zamykała oczy, jakby przygotowywała się do wywołania kolejnego dźwięku.
Inni badacze nie musieli jednak zakładać świadomego oszustwa. Rozważali tak zwaną spontaniczną psychokinezę, rodzaj telekinezy, w której silne napięcie emocjonalne młodej osoby miałoby nieświadomie powodować fizyczne zjawiska. Hipoteza ta pozostaje koncepcją parapsychologiczną i nie została potwierdzona naukowo.
Sceptycy zauważali także, że „Donald” często działał na korzyść Shirley. Dzięki niemu otrzymywała uwagę dorosłych i mediów, mogła unikać niechcianych zajęć, a z czasem zyskała własny pokój w zatłoczonym domu. Nie dowodzi to mistyfikacji, ale daje możliwy psychologiczny motyw.
Podobny konflikt między relacjami świadków a interpretacją psychologiczną pojawił się w sprawie rodziny Ammons. Chłopiec miał postawić stopy na ścianie i obrócić się nad babcią na oczach pracownicy opieki społecznej, ale specjaliści podejrzewali, że dzieci mogły odgrywać zachowania zgodne z przekonaniami matki.
Dwanaście lat z niewidzialnym bytem
Shirley wyszła za mąż, a aktywność przypisywana „Donaldowi” zaczęła stopniowo słabnąć. Ostatnie zjawiska miały ustać około 1968 roku, czyli mniej więcej 12 lat po znalezieniu tajemniczego klucza.
Przypadek z Battersea nie został rozstrzygnięty. Zachowały się notatki rodziny, archiwum Harolda Chibbetta, relacje dziennikarzy oraz listy przypisywane niewidzialnemu autorowi. Brakuje jednak materiału, który pozwalałby wykluczyć mistyfikację, sugestię albo stopniowe rozbudowywanie historii.
Najbardziej niepokojące pozostaje to, że nie była to krótka opowieść o kilku stuknięciach w nocy. „Donald” stał się niemal pełnoprawnym członkiem rodziny: odpowiadał na pytania, stawiał żądania, groził i tworzył własną biografię. Niezależnie od tego, czy był duchem, nieświadomym wytworem psychiki, czy rolą odgrywaną przez nastolatkę, przez 12 lat wpływał na życie wszystkich mieszkańców domu.
Przypadek Battersea rodzi również pytanie, czy podobne zjawiska są przywiązane do człowieka, czy raczej do miejsca. W opowieściach o duchach ofiar wypadków widywanych na polskich drogach domniemana obecność ma pozostawać dokładnie tam, gdzie doszło do tragedii.
Sprawa powróciła po 65 latach
W 2013 roku Shirley Hitchings i James Clark opublikowali książkę „The Poltergeist Prince of London”, opartą między innymi na dokumentach zgromadzonych przez Harolda Chibbetta. W 2021 roku BBC Radio 4 przygotowało ośmioodcinkową serię „The Battersea Poltergeist”, łączącą rekonstrukcję wydarzeń z ponowną analizą sprawy i rozmowami z dorosłą Shirley.
Źródła
- Shirley Hitchings, James Clark, The Poltergeist Prince of London: The Remarkable True Story of the Battersea Poltergeist, The History Press, 2013.
- KM Wehrstein, Battersea Poltergeist (1956), Psi Encyclopedia, Society for Psychical Research, 2022.
- Tom Ruffles, recenzja książki The Poltergeist Prince of London, Society for Psychical Research, 2013.
- BBC Radio 4, The Battersea Poltergeist, seria dokumentalno-fabularna przygotowana przez Danny’ego Robinsa, 2021.
- BBC Radio 4, Episode 7: Dead Letters, 2021.
- ITV, Whatever happened to the Battersea Poltergeist, 65 years on?, 1 lutego 2021.







