Przejdź do treści

Radium Girls. Historia, o której nikt nie chciał głośno mówić

Na początku XX wieku rad był symbolem postępu. Substancją niemal magiczną — świecił w ciemności, obiecywał nowoczesność i przyszłość. Wierzono, że może leczyć, wzmacniać organizm, a nawet przedłużać życie. Dla tysięcy młodych kobiet w Stanach Zjednoczonych stał się źródłem dobrze płatnej pracy. Nikt nie powiedział im jednak, że kontakt z radem będzie powoli niszczył ich kości, narządy i życie. Historia Radium Girls to opowieść o wiedzy, którą posiadano i o milczeniu, które trwało zbyt długo.
  • Radium girls - Historia, która zmieniła przepisy prawne
    Caption
    Radium girls - Historia, która zmieniła przepisy prawne

Trudno dziś zrozumieć skalę fascynacji radem, jeśli nie cofnie się do początku XX wieku. Odkrycie promieniotwórczości przez Marię Skłodowską-Curie i Pierre’a Curie wywołało prawdziwy entuzjazm. Rad postrzegano jako symbol naukowego przełomu. Trafiał do medycyny, kosmetyków, toników zdrowotnych, a nawet do wód pitnych reklamowanych jako „wzmacniające”.

W tamtym czasie niewiele mówiono o długofalowych skutkach promieniowania. Wiedza istniała, ale była fragmentaryczna i dostępna głównie w środowiskach naukowych. Przemysł bardzo szybko dostrzegł w radem potencjał komercyjny. Jednym z najbardziej opłacalnych zastosowań okazały się farby luminescencyjne, używane do malowania tarcz zegarków, kompasów, zegarów wojskowych i przyrządów lotniczych. Świecące cyfry były szczególnie cenne w czasie I wojny światowej, gdy żołnierze potrzebowali sprzętu widocznego w ciemności.

Fabryki, które dawały kobietom pracę i obietnicę awansu

W Stanach Zjednoczonych powstały wyspecjalizowane zakłady produkujące farby i zegarki z dodatkiem radu. Najważniejsze z nich to United States Radium Corporation w Orange (New Jersey) oraz Radium Dial Company w Ottawie (Illinois). Zakłady te zatrudniały niemal wyłącznie kobiety. Powód był prosty: kobiety uznawano za bardziej precyzyjne, cierpliwe i tańsze w zatrudnieniu. Praca była postrzegana jako „czysta” i „lekka”, w przeciwieństwie do ciężkiego przemysłu. Dla wielu młodych dziewcząt była to pierwsza okazja do zarabiania własnych pieniędzy i uniezależnienia się od rodziny.

Szacuje się, że do końca lat 40. XX wieku przy pracach związanych z malowaniem tarcz farbą radową zatrudniono około 4000 kobiet. Była to skala, która czyniła z tego zajęcia istotny segment rynku pracy.

Codzienna rutyna, która niszczyła organizm

Praca przy malowaniu tarcz wymagała niezwykłej dokładności. Cyfry musiały być cienkie, równe i estetyczne. Aby uzyskać odpowiednią precyzję, pracownice uczono techniki zwanej lip, dip, paint. Polegała ona na regularnym ostrzeniu pędzelka ustami, zanurzaniu go w farbie i nanoszeniu jej na tarczę. Każde takie „ostrzenie” oznaczało, że rad trafiał bezpośrednio do organizmu. W niewielkich ilościach, ale wielokrotnie, dzień po dniu. Nikt nie ostrzegał kobiet, że rad, raz połknięty, zachowuje się w organizmie jak wapń i odkłada się w kościach, emitując promieniowanie od wewnątrz.

Co szczególnie istotne, pracownicom nie zapewniano żadnych środków ochrony. Jednocześnie osoby nadzorujące proces produkcji, chemicy i inżynierowie korzystali z rękawic, masek i ołowianych osłon. Ta różnica w zabezpieczeniach była później jednym z najmocniejszych dowodów w procesach sądowych.

Pierwsze sygnały, które zignorowano

Objawy nie pojawiały się od razu. Czasami mijały lata, zanim organizm zaczynał się buntować. Początkowo były to bóle zębów, osłabienie, krwawienia z jamy ustnej. Z czasem dochodziło do martwicy kości szczęki, deformacji twarzy i wypadania zębów. Kości stawały się kruche, a rany nie chciały się goić. Stan ten nazwano później radium jaw. W rzeczywistości był to efekt długotrwałego napromieniowania kości od wewnątrz.

Wielu lekarzy nie potrafiło lub nie chciało powiązać objawów z radem. Kobietom stawiano błędne diagnozy, sugerowano choroby zakaźne, problemy hormonalne, a nawet „zaburzenia nerwowe”. Firmy konsekwentnie zaprzeczały, jakoby praca miała cokolwiek wspólnego z pogarszającym się stanem zdrowia pracownic.

Walka o prawdę, która trwała dłużej niż życie

Dopiero w latach 20. XX wieku kilka kobiet zdecydowało się wystąpić na drogę sądową. Jedną z najbardziej znanych postaci była Grace Fryer, która przez lata walczyła nie tylko z chorobą, ale i z systemem prawnym, próbując doprowadzić do procesu przeciwko United States Radium Corporation.

Zakład produkcyjny United States Radium Corporation i Grace Fryer - Wikipedia

Sprawy były przeciągane. Firmy korzystały z faktu, że chore kobiety często nie dożywały końca postępowań. W 1928 roku doszło do ugody, która — choć nie w pełni satysfakcjonująca finansowo — po raz pierwszy oficjalnie uznała odpowiedzialność pracodawcy.

Podobne procesy przeciwko Radium Dial Company toczyły się jeszcze w latach 30. Ich znaczenie wykraczało daleko poza jedną branżę.

Skutki, które zmieniły prawo pracy

Sprawa Radium Girls stała się jednym z fundamentów nowoczesnego podejścia do bezpieczeństwa pracy. Przyczyniła się do:

uznania chorób zawodowych jako podstawy do odszkodowań;

wprowadzenia obowiązku informowania pracowników o ryzyku;

rozwoju norm ochrony przed promieniowaniem jonizującym;

zmiany podejścia do odpowiedzialności przemysłu za zdrowie ludzi.

Był to jeden z pierwszych przypadków, w których interes ekonomiczny dużych firm został — choć z opóźnieniem — podporządkowany zdrowiu pracowników.

Historia, która nadal ostrzega

Historia Radium Girls nie jest tylko opowieścią o rzadkim pierwiastku i błędach wczesnej nauki. To historia o milczeniu, o wiedzy zatrzymanej na poziomie zarządów i laboratoriów, o ludziach, którzy zapłacili własnym zdrowiem za cud, w który kazano im wierzyć.

To także przypomnienie, że postęp bez etyki zawsze ma swoją cenę — i bardzo często płacą ją ci, którzy mają najmniejszy wpływ na decyzje.

Bibliografia

  1. Kate Moore, The Radium Girls: The Dark Story of America’s Shining Women, Sourcebooks, 2017.
  2. Claudia Clark, Radium Girls: Women and Industrial Health Reform, 1910–1935, University of North Carolina Press, 1997.
  3. Harrison S. Martland, “The Occurrence of Malignant Disease in Radium Dial Workers”, Journal of the American Medical Association, 1929.
  4. Paul Frame, Radium and the Radium Girls: The Historical Context, Health Physics Society.
  5. United States Department of Labor, Occupational Safety and Health History – Radium Dial Painters, materiały archiwalne.