Przejdź do treści

Nogi do drzwi, głowa pod oknem – przesądy związane z pozycją spania

Czy sposób, w jaki ustawione jest twoje łóżko, może mieć znaczenie? Według dawnych wierzeń i zasad feng shui nie każda pozycja podczas snu jest obojętna. Nogi skierowane do drzwi, głowa pod oknem czy lustro naprzeciw łóżka od wieków budziły niepokój i rodziły konkretne zakazy. Co ciekawe, część z tych przesądów może mieć całkiem przyziemne źródła związane z poczuciem bezpieczeństwa, kontrolą otoczenia i tym, jak odbieramy sypialnię po zmroku.
  • W jakiej pozycji spać? Co mówią przesądy?
    Caption
    W jakiej pozycji spać? Co mówią przesądy?

Zastanawiałeś się kiedyś, w którą stronę skierowane są twoje stopy, gdy śpisz? Dla większości ludzi ustawienie łóżka jest po prostu wynikiem kształtu sypialni, położenia drzwi i okna. Jednak w dawnych wierzeniach, feng shui i innych tradycjach miejsce, w którym śpimy, oraz kierunek ułożenia ciała miały znacznie większe znaczenie.

Szczególnie złą sławą cieszy się spanie nogami w stronę drzwi. Głowa pod oknem również nie należy do zalecanych ustawień, podobnie jak łóżko znajdujące się dokładnie naprzeciw lustra. Co ciekawe, część tych zasad powstała w kulturach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów.

Czy są jedynie przesądami? A może pod niektórymi z nich kryje się coś bardzo praktycznego – potrzeba bezpieczeństwa, kontrolowania wejścia do pomieszczenia i unikania miejsca, w którym podczas snu czujemy się najbardziej odsłonięci?

Nogi skierowane do drzwi – najbardziej złowroga pozycja?

Jeśli twoje łóżko stoi dokładnie naprzeciw drzwi, połóż się i spójrz w stronę stóp. Jeżeli za nimi widzisz otwarte wyjście z sypialni, według jednego z najbardziej rozpowszechnionych przesądów dotyczących snu znajdujesz się w wyjątkowo niekorzystnej pozycji.

W popularnych interpretacjach feng shui ustawienie łóżka ze stopami skierowanymi dokładnie w stronę drzwi bywa nazywane „pozycją trumny”. Nazwa wiązana jest ze skojarzeniem ze zmarłym wynoszonym z pomieszczenia nogami do przodu. Nie oznacza to oczywiście, że takie ustawienie łóżka ma zapowiadać czyjąś śmierć. To symboliczna interpretacja, która z czasem została szczególnie mocno spopularyzowana przez poradniki dotyczące feng shui.

Co jednak interesujące, podobny motyw występował również w polskiej obrzędowości pogrzebowej. W tradycyjnych społecznościach trumnę ze zmarłym wynoszono z domu nogami do przodu. W niektórych przekazach etnograficznych tłumaczono to nawet obawą, aby zmarły nie „patrzył” z powrotem na dom i nie powrócił do niego jako duch.

Nie oznacza to, że polski przesąd dotyczący ustawienia łóżka pochodzi z Chin albo odwrotnie. Pokazuje jednak, jak silne i zaskakująco podobne znaczenie może otrzymywać w różnych kulturach kierunek, w którym ciało przekracza próg domu.

Próg sam w sobie od dawna był miejscem szczególnym. W dawnych wierzeniach oddzielał przestrzeń bezpieczną i oswojoną od tego, co znajdowało się na zewnątrz. Takie podejście dobrze wpisuje się w znacznie szerszy świat polskich zabobonów i dawnych wierzeń naszych przodków, w których drzwi, próg, okna czy stół często otrzymywały znaczenie wykraczające daleko poza ich codzienną funkcję.

Dlaczego właśnie drzwi mają takie znaczenie?

Drzwi są najważniejszym miejscem wejścia do pomieszczenia. Kiedy śpimy, tracimy świadomą kontrolę nad otoczeniem, dlatego pozycja względem wejścia może mieć znaczenie nawet wtedy, gdy nie wierzymy w żadne przesądy.

Wyobraź sobie dwie sypialnie.

W pierwszej leżysz w taki sposób, że po otwarciu oczu widzisz drzwi i osobę, która przez nie wchodzi. W drugiej drzwi znajdują się bezpośrednio za twoją głową i nie możesz zobaczyć, kto wszedł do pokoju, dopóki się nie odwrócisz.

Dla wielu osób pierwsza sytuacja intuicyjnie wydaje się bezpieczniejsza.

W feng shui istnieje nawet idea tzw. pozycji dowodzenia: śpiący powinien móc widzieć wejście, ale łóżko nie powinno znajdować się dokładnie na osi drzwi. W praktyce najczęściej oznacza to ustawienie go po przekątnej względem wejścia.

Brzmi mistycznie, ale można dostrzec w tym również bardzo przyziemną logikę. Osoba leżąca w łóżku widzi, kto wchodzi do pokoju, a jednocześnie nie znajduje się bezpośrednio na drodze prowadzącej od drzwi.

Głowa pod oknem – brak ochrony za plecami

Drugie często odradzane ustawienie to łóżko z zagłówkiem bezpośrednio pod oknem.

W feng shui za głową śpiącego preferowana jest pełna, stabilna ściana. Symbolicznie ma zapewniać oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Okno przeciwnie – jest otwarciem w ścianie, miejscem przepływu światła, powietrza, dźwięków i ruchu z zewnątrz.

Również bez odwoływania się do energii chi (qi) łatwo znaleźć praktyczne powody, dla których takie ustawienie nie każdemu odpowiada. Za głową mogą znajdować się odgłosy ulicy, światło samochodów, chłodne powietrze albo ruch zasłon.

Szczególnie w nocy nawet niewielkie bodźce potrafią nabierać zupełnie innego znaczenia. Mechanizm ten dobrze widać również w przypadku niezwykle realistycznych doświadczeń sennych – mózg podczas snu i wybudzania potrafi łączyć sygnały dochodzące z otoczenia z treścią marzenia sennego. To jeden z powodów, dla których niektóre sny wydają się bardziej realne niż zwykłe wspomnienia.

Widzieć drzwi, ale nie leżeć naprzeciw nich

Tutaj pojawia się pozorny paradoks.

Z jednej strony wiele tradycji odradza spanie dokładnie naprzeciw drzwi. Z drugiej – możliwość obserwowania wejścia bywa uznawana za korzystną.

Różnica tkwi w ustawieniu.

Łóżko może znajdować się z boku pomieszczenia lub po przekątnej w taki sposób, że drzwi są dobrze widoczne, ale stopy nie wskazują bezpośrednio na wyjście.

Takie ustawienie może po prostu dawać większe poczucie kontroli nad przestrzenią. Psychologia środowiskowa od dawna zajmuje się tym, jak układ pomieszczeń, możliwość obserwacji otoczenia, prywatność i poczucie terytorium wpływają na komfort człowieka.

Być może dlatego niektóre zasady, które dziś interpretujemy jako ezoteryczne, okazują się zadziwiająco zgodne z bardzo prostą potrzebą: chcemy wiedzieć, co dzieje się wokół nas, zwłaszcza w miejscu, w którym stajemy się bezbronni podczas snu.

Lustro naprzeciw łóżka – nocne odbicie, którego lepiej nie widzieć?

Kolejnym klasycznym zakazem jest ustawianie lustra w taki sposób, aby odbijało łóżko.

W różnych tradycjach powody bywają zupełnie inne. Lustro miało zaburzać przepływ energii, odbijać śpiącego, zakłócać spokój albo stawać się symboliczną granicą między światem materialnym i tym, czego nie widzimy.

Lustra od stuleci zajmują zresztą szczególne miejsce w przesądach. Przypisywano im możliwość zatrzymywania duszy, przepowiadania przyszłości czy umożliwiania kontaktu z innym światem.

Istnieje jednak jeszcze prostszy powód, dla którego duże lustro naprzeciw łóżka może nocą wydawać się niepokojące.

Wybudzony człowiek nie zawsze natychmiast orientuje się w otoczeniu. W półmroku widzimy przede wszystkim kontury i ruch. Wystarczy więc poruszyć się w łóżku, aby kątem oka dostrzec poruszającą się sylwetkę.

Dopiero po chwili dociera do nas, że patrzymy na własne odbicie.

W stanie pomiędzy snem a pełną jawą kilka sekund może jednak wystarczyć, aby mózg zinterpretował niejasny kształt jako obecność kogoś w pokoju.

Głowa na północ, południe czy wschód?

Jeśli spróbujemy znaleźć jedną uniwersalną odpowiedź na pytanie, w którą stronę należy spać, szybko pojawia się problem: różne tradycje udzielają różnych odpowiedzi.

W indyjskim Vastu Shastra często zaleca się spanie z głową skierowaną na południe lub wschód, natomiast północ bywa odradzana.

Feng shui jest pod tym względem bardziej skomplikowane. W części szkół znaczenie mogą mieć indywidualne kierunki związane z tzw. liczbą Kua, dlatego nie istnieje jedna strona świata uznawana za najlepszą dla każdego człowieka.

W popularnych poradnikach można również znaleźć twierdzenia, że określona orientacja ciała względem ziemskiego pola magnetycznego wpływa na sen czy zdrowie. Takich przekonań nie należy jednak przedstawiać jako naukowo potwierdzonego faktu.

Nie ma dziś podstaw, aby twierdzić, że samo skierowanie głowy na północ, południe czy wschód sprowadza nieszczęście albo chroni przed nim.

Znacznie większe znaczenie dla jakości snu mają dobrze poznane czynniki: światło, hałas, temperatura, regularność snu, wygodne podłoże czy poczucie bezpieczeństwa.

Łóżko pod belką albo ciężką półką

W tradycyjnych zaleceniach dotyczących aranżacji sypialni często pojawia się jeszcze jeden zakaz: nie należy spać bezpośrednio pod masywną belką stropową ani ciężkim elementem wiszącym nad łóżkiem.

W feng shui belka nad śpiącym bywa interpretowana jako forma nacisku i przeszkoda zakłócająca harmonijny przepływ energii.

Ale i tutaj można znaleźć prostsze wyjaśnienie.

Ciężki obiekt znajdujący się dokładnie nad twarzą lub klatką piersiową może u części osób powodować nieprzyjemne poczucie przytłoczenia. Podobne znaczenie może mieć bardzo niski sufit, ogromna półka nad zagłówkiem czy masywny żyrandol.

Nie musi istnieć żadne realne zagrożenie. Wystarczy świadomość, że coś ciężkiego znajduje się bezpośrednio nad nami.

Dlaczego podobne zasady tak łatwo do nas przemawiają?

Najciekawsze w przesądach dotyczących spania nie jest nawet to, czy ktoś w nie wierzy.

Ciekawe jest to, jak często opisują sytuacje, które również bez przesądów mogą wydawać się niekomfortowe.

Drzwi za głową – nie widzimy, kto wchodzi.

Otwarte okno nad głową – słyszymy dźwięki dochodzące z miejsca, którego nie obserwujemy.

Lustro naprzeciw łóżka – w półmroku pojawia się w nim sylwetka.

Ciężka belka nad nami – mamy wrażenie czegoś wiszącego bezpośrednio nad ciałem.

Stopy skierowane do otwartych drzwi – nasze ciało znajduje się dokładnie na osi wejścia do pomieszczenia.

Każdy z tych układów dotyczy w pewien sposób kontroli nad przestrzenią.

W dzień możemy w ogóle tego nie zauważać. Nocą sytuacja jest inna. Zanim zaśniemy, leżymy nieruchomo, światło jest słabsze, a każdy nieoczekiwany dźwięk staje się bardziej wyraźny.

To ten sam rodzaj nocnej niepewności, który sprawia, że zwykła przestrzeń pod łóżkiem może nagle wydawać się znacznie mniej obojętna niż w środku dnia.

Czy ustawienie łóżka naprawdę ma znaczenie?

Jeśli pytamy o pecha, duchy czy przepływ niewidzialnej energii, nie mamy wiarygodnych dowodów, że określona pozycja łóżka decyduje o tym, co wydarzy się śpiącej osobie.

Ale byłoby równie pochopne uznać, że ustawienie łóżka nie ma żadnego znaczenia.

Sypialnia jest przestrzenią, w której każdego dnia przez wiele godzin pozostajemy niemal całkowicie bezbronni wobec otoczenia. To, czy czujemy się w niej osłonięci, czy widzimy wejście, czy za głową znajduje się spokojna ściana, czy światła z ulicy wpadają nam prosto w oczy – może wpływać na zwykłe poczucie komfortu.

Dawne kultury opisywały takie zależności własnym językiem: energii, złych znaków, duchów, pomyślnych kierunków i zakazanych pozycji.

Dzisiaj część z nich możemy traktować jako ciekawostkę kulturową, część jako przesąd, a w niektórych dostrzec również bardzo praktyczną obserwację ludzkiego zachowania.

Jest jednak coś zabawnego w tym wszystkim.

Możesz przeczytać cały ten artykuł i uznać, że to tylko stare wierzenia.

Ale gdy dziś położysz się spać, prawdopodobnie przynajmniej raz spojrzysz na swoje stopy.

I sprawdzisz, czy przypadkiem nie wskazują dokładnie na drzwi.

Bibliografia

  1. Ogrodowska B., Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Wydawnictwo Verbinum, Warszawa 2001.
  2. Ogrodowska B., Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Sport i Turystyka – MUZA, Warszawa 2005.
  3. Pełka L.J., Polski rok obrzędowy. Tradycje i współczesność, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1980.
  4. Bell P.A., Greene T.C., Fisher J.D., Baum A., Psychologia środowiskowa, tłum. A. Jurkiewicz, M. Lewicka, A. Skorupka, T. Sosnowski, J. Suchecki, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.
  5. Zimbardo P.G., Gerrig R.J., Psychologia i życie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012.
  6. Matela L., Polskie feng shui, Studio Astropsychologii, Białystok 2001.
  7. Lam Kam Chuen, Feng shui na co dzień. Podręcznik: jak osiągnąć zdrowy i harmonijny styl życia, tłum. A. Łobocka-Oleksowicz, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1998.
  8. Lim J.T.Y., Feng shui i zdrowie. Witalność, energia, zdrowie w domu i mieszkaniu, tłum. A. Łobocka-Oleksowicz, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1999.
  9. Too L., Feng Shui. Dom, wnętrze. Popraw przepływ energii, znajdź wewnętrzną harmonię, tłum. M. Czekański, Świat Książki, Warszawa 2005.