Na zdjęciu z 1941 roku wygląda jak podróżnik w czasie. Czy naprawdę nie pasował do swojej epoki?
Stare fotografie często kryją szczegóły dostrzegane dopiero po wielu latach. Na jednym z takich zdjęć, wykonanym podczas ponownego otwarcia mostu w Kanadzie, uwagę przyciąga młody mężczyzna wyglądający niemal jak współczesny turysta. Zdjęcie jest autentyczne, a postać nie została do niego doklejona. Pozostaje jednak pytanie, czy wygląd tego człowieka naprawdę wyprzedzał swoją epokę, czy tylko dzisiaj odczytujemy go zupełnie inaczej niż ludzie w 1941 roku.
Zdjęcie z ponownego otwarcia mostu
Fotografia została wykonana w 1941 roku w miejscowości Gold Bridge w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. Przedstawia grupę ludzi zgromadzonych z okazji ponownego otwarcia mostu South Fork. Konstrukcja została wcześniej uszkodzona podczas powodzi, która przeszła przez okolicę w listopadzie 1940 roku.
Na pierwszym planie stoją elegancko ubrani mieszkańcy. Mężczyźni mają marynarki, krawaty i charakterystyczne kapelusze. Kobiety pojawiły się w płaszczach i nakryciach głowy odpowiadających modzie początku lat 40. W tle widać samochody oraz niskie zabudowania niewielkiej górniczej miejscowości.
Sama scena nie wydawałaby się niezwykła, gdyby nie wysoki mężczyzna znajdujący się po prawej stronie środka kadru. Jest zwrócony w stronę wydarzenia podobnie jak pozostali, ale na ich tle wygląda, jakby trafił tam z zupełnie innej epoki.
Mężczyzna, który nie pasował do tłumu
Najbardziej zwracają uwagę jego ciemne okulary o szerokich oprawkach. Mężczyzna nie ma kapelusza, nosi rozpięty sweter oraz ubranie z widocznym znakiem lub literą na piersi. W rękach trzyma niewielki aparat fotograficzny.
Współczesnemu odbiorcy taki zestaw może kojarzyć się z turystą, który przyszedł na lokalną imprezę w sportowej koszulce, okularach przeciwsłonecznych i z małym aparatem. Otaczające go osoby wyglądają natomiast dokładnie tak, jak wyobrażamy sobie uczestników publicznej uroczystości z czasów II wojny światowej.
To właśnie kontrast między jedną osobą a pozostałą częścią tłumu sprawił, że fotografię zaczęto traktować jako możliwy ślad podróży w czasie. Podobny mechanizm działa w opowieściach o osobach pojawiających się nagle w niewłaściwej epoce. Jedną z najbardziej znanych jest historia Rudolpha Fentza, który miał zniknąć, a następnie pojawić się po 75 latach w tych samych ubraniach.
W przypadku zdjęcia z Gold Bridge istnieje jednak coś, czego często brakuje podobnym historiom: oryginalna fotografia przechowywana w muzealnych zbiorach.
Czy fotografia została przerobiona?
Gdy zdjęcie zaczęło krążyć w Internecie, część komentujących uznała, że postać została dodana komputerowo. Podejrzenia były zrozumiałe, ponieważ mężczyzna rzeczywiście przypomina osobę wklejoną do starej fotografii ze współczesnego zdjęcia.
Nie znaleziono jednak dowodów na taką manipulację. Fotografia pochodzi ze zbiorów Bralorne-Pioneer Museum i była częścią internetowej wystawy poświęconej historii regionu. Opis archiwalny wskazuje rok 1941, ponowne otwarcie mostu South Fork oraz Gold Bridge jako miejsce wykonania zdjęcia.
Pracownicy Canadian Heritage Information Network opisali później, jak zainteresowanie fotografią doprowadziło do licznych próśb o udostępnienie jej w wysokiej rozdzielczości. Rosyjska ekipa telewizyjna pojechała nawet do Bralorne i sfilmowała fizyczny egzemplarz zdjęcia znajdujący się w muzealnym albumie.
Oznacza to, że zagadką nie jest autentyczność samej fotografii. Pytanie dotyczy raczej tego, czy widoczne na niej przedmioty rzeczywiście nie pasowały do 1941 roku.
Okulary jak z naszych czasów
Ciemne okulary są jednym z najmocniejszych elementów całego obrazu. Większość osób na zdjęciu ma twarze odsłonięte albo nosi zwykłe okulary korekcyjne. Mężczyzna ma natomiast okulary przeciwsłoneczne o kształcie, który bez problemu mógłby być używany również dzisiaj.
Nie oznacza to jednak, że taki przedmiot musiał pochodzić z przyszłości. Okulary przeciwsłoneczne były dostępne znacznie wcześniej. W latach 20. i 30. XX wieku produkowano już modele z dużymi, ciemnymi soczewkami, używane między innymi przez kierowców, sportowców, lotników i osoby pracujące w silnym świetle.
Okulary mężczyzny mogą wyglądać nowocześnie, ale nie zawierają elementu technologicznego, którego nie dałoby się wykonać w tamtym czasie. Nietypowy jest raczej ich styl oraz to, że pojawiają się podczas lokalnej uroczystości, na której większość uczestników ubrała się formalnie.
Koszulka z nadrukiem czy sportowy sweter?
Kolejnym rzekomym anachronizmem jest ubranie widoczne pod rozpiętym swetrem. Na pierwszy rzut oka przypomina współczesny T-shirt z nadrukiem. Właśnie tak opisano je na wielu stronach rozpowszechniających fotografię.
Po dokładniejszym przyjrzeniu się obrazowi nie widać jednak typowego nadruku reklamowego. Znajdujący się na piersi znak może być naszytym emblematem, literą albo częścią sportowego stroju. Swetry i koszulki z oznaczeniami klubów, szkół oraz drużyn były używane przed 1941 rokiem.
W internetowych analizach pojawiała się hipoteza, że symbol mógł mieć związek z kanadyjską drużyną hokejową Montreal Maroons. Nie udało się jednak wiarygodnie potwierdzić ani marki ubrania, ani znaczenia widocznego znaku. Można jedynie stwierdzić, że podobny rodzaj odzieży istniał w epoce, z której pochodzi zdjęcie.
Warto również zauważyć, że zewnętrzna część stroju mężczyzny nie przypomina nowoczesnej bluzy z zamkiem. Wygląda raczej jak gruby, dziany sweter. Dopiero połączenie swetra, znaku na piersi i ciemnych okularów tworzy efekt współczesnej stylizacji.
Czy aparat był zbyt mały jak na 1941 rok?
Mężczyzna trzyma w dłoniach przedmiot interpretowany jako aparat fotograficzny. Jego niewielkie rozmiary wywołały kolejne podejrzenia. Stare aparaty kojarzą się zwykle z dużymi skrzynkami, miechami, statywami lub masywnymi obudowami.
W 1941 roku istniały jednak również aparaty kompaktowe i składane, które można było bez większego problemu trzymać w obu dłoniach. Już przed wojną firma Kodak produkowała niewielkie aparaty przeznaczone dla amatorów. Popularne były również konstrukcje firm Leica, Agfa, Zeiss Ikon i innych producentów.
Rozdzielczość fotografii nie pozwala jednoznacznie ustalić modelu urządzenia. Nie ma jednak podstaw, aby stwierdzić, że widoczny aparat nie mógł istnieć na początku lat 40. Nie przypomina też telefonu komórkowego ani aparatu cyfrowego. Sposób, w jaki mężczyzna go trzyma, jest zgodny z obsługą ówczesnego aparatu fotograficznego.
Historia Mike’a Marcuma, który miał budować urządzenie pozwalające przenosić przedmioty i ludzi w czasie, opiera się na relacji o eksperymentach z transformatorami i polem elektromagnetycznym. Można ją poznać w artykule o człowieku, który według własnych słów ukradł transformatory i zbudował wehikuł czasu. W przypadku mężczyzny z Gold Bridge nie ma natomiast żadnego urządzenia, które można byłoby uznać za maszynę czasu. Cała teoria wynika wyłącznie z jego wyglądu.
Dlaczego mężczyzna nadal wygląda współcześnie?
Wyjaśnienie poszczególnych elementów stroju nie usuwa całkowicie dziwnego wrażenia. Nawet wiedząc, że okulary, sportowy sweter i mały aparat mogły istnieć w 1941 roku, mężczyzna nadal wygląda inaczej niż osoby stojące obok.
Powodem może być sposób, w jaki postrzegamy przeszłość. Moda z danej epoki nie była jednolita. Ludzie nie nosili wyłącznie ubrań, które dzisiaj najczęściej oglądamy na oficjalnych portretach, w kronikach i filmach. Istniały stroje robocze, sportowe, turystyczne i codzienne, które nie zawsze pasują do popularnego obrazu lat 40.
Na zdjęciu większość uczestników potraktowała ponowne otwarcie mostu jako ważną uroczystość i ubrała się elegancko. Tajemniczy mężczyzna mógł przyjść prosto z pracy, treningu, wycieczki albo innego zajęcia. Być może był fotografem amatorem, robotnikiem lub mieszkańcem, który nie zamierzał dostosowywać stroju do okazji.
Znaczenie ma również brak kapelusza. W tłumie niemal każdy dorosły mężczyzna ma nakrycie głowy. Odkryta głowa, zaczesane włosy i ciemne okulary natychmiast przesuwają wizualnie tę jedną postać o kilka dekad do przodu.
Nie jest więc konieczne, aby jakikolwiek pojedynczy przedmiot był anachronizmem. Wystarczy, że kilka zwyczajnych elementów wystąpiło razem u jednej osoby stojącej pośród wyjątkowo formalnie ubranego tłumu.
Jak muzealna fotografia stała się internetową sensacją?
Zdjęcie przez dziesięciolecia nie budziło większego zainteresowania. Znajdowało się w lokalnych zbiorach i dokumentowało wydarzenie ważne przede wszystkim dla mieszkańców niewielkiej społeczności. Sytuacja zmieniła się po jego udostępnieniu w cyfrowej wystawie Bralorne-Pioneer Museum.
W marcu 2010 roku fotografia została rozpowszechniona w serwisach społecznościowych i na stronach publikujących internetowe ciekawostki. Otrzymała sugestywny tytuł pytający o to, czy w 1941 roku sfotografowano podróżnika w czasie. W ciągu kilku dni zaczęła pojawiać się na blogach, portalach informacyjnych i forach na całym świecie.
Do Canadian Heritage Information Network napływały wiadomości od osób żądających kopii w wysokiej rozdzielczości, kwestionujących autentyczność zdjęcia albo deklarujących, że fotografia przedstawia prawdziwego przybysza z przyszłości. Materiał wzbudził zainteresowanie mediów w wielu krajach, a małe muzeum z Kolumbii Brytyjskiej niespodziewanie znalazło się w centrum międzynarodowej dyskusji.
Przypadek opisano później podczas konferencji Museums and the Web jako przykład fotografii, która po wyrwaniu z archiwalnego kontekstu zaczęła funkcjonować jako samodzielna internetowa legenda. Informacja o ponownym otwarciu mostu stopniowo traciła znaczenie, a jej miejsce zajęło pytanie o tożsamość jednego człowieka.
Podobny proces można zaobserwować w przypadku historii osób deklarujących znajomość przyszłości. John Titor zdobył rozgłos dzięki internetowym wpisom, w których twierdził, że przybył z roku 2036 i pozostawił ostrzeżenia dotyczące przyszłych wydarzeń. W obu przypadkach Internet nie tylko rozpowszechnił opowieść, ale również rozbudował ją o kolejne interpretacje, których nie było w materiale źródłowym.
Czy poznano tożsamość mężczyzny?
Tożsamość postaci ze zdjęcia nie została jednoznacznie potwierdzona. Według informacji publikowanych przez lokalną organizację Bridge River Valley rosyjska ekipa telewizyjna, która badała pochodzenie fotografii, miała trafić na możliwe nazwisko mężczyzny. Nie przedstawiono jednak dokumentów pozwalających niezależnie potwierdzić tę identyfikację.
Brak nazwiska dodatkowo wzmacnia tajemnicę. Gdyby udało się ustalić, kim był mężczyzna, sprawdzić jego zawód, miejsce zamieszkania oraz losy po 1941 roku, legenda prawdopodobnie straciłaby znaczną część swojej siły.
Samo to, że postać pozostała anonimowa, nie świadczy jednak o niczym niezwykłym. Na historycznych fotografiach często widzimy ludzi, których nazwisk nigdy nie zapisano. Autor zdjęcia także nie został wskazany w muzealnym opisie.
W opowieści o Williamie Taylorze i jego rzekomej podróży do odległej przyszłości ważną rolę odgrywały późniejsze wspomnienia oraz relacje pojawiające się wiele lat po wydarzeniach. Według tej historii miał on dotrzeć aż do roku 8973, a jego zeznania miały zostać poddane badaniu wariografem. Fotografia z Gold Bridge różni się od takich przypadków tym, że nie istnieje żadna relacja tajemniczego mężczyzny. Nigdy nie powiedział, że przybył z przyszłości. To internauci przypisali mu tę rolę.
Podróżnik w czasie czy zwykły uczestnik uroczystości?
Zdjęcie z 1941 roku jest autentyczne, a mężczyzna rzeczywiście wyróżnia się na tle tłumu. Nie znaleziono jednak przedmiotu, który z całą pewnością nie mógł istnieć w tamtej epoce. Okulary przeciwsłoneczne, sportowa odzież i niewielkie aparaty fotograficzne były już wtedy dostępne.
Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie zakłada więc, że widzimy zwykłego mieszkańca ubranego mniej formalnie niż pozostali uczestnicy. Być może jego styl był nietypowy, ale nie wymagał podróży w czasie.
Fotografia pozostaje interesująca z innego powodu. Pokazuje, jak łatwo autentyczny dokument może zostać zinterpretowany jako dowód niezwykłego zdarzenia. W tym przypadku niczego nie sfałszowano. Prawdziwe są miejsce, rok, zgromadzony tłum i człowiek w ciemnych okularach. Dyskusyjny jest dopiero wniosek, który powstał siedem dekad później.
Podobnie skonstruowane są historie o przesunięciu świadomości zamiast fizycznego przenoszenia ciała. Paul Amadeus Dienach miał podczas długiej choroby doświadczyć przesunięcia świadomości i zobaczyć świat odległej przyszłości. W przypadku tajemniczego mężczyzny z Gold Bridge nie znamy natomiast ani jego wspomnień, ani wyjaśnienia. Pozostało tylko jedno zdjęcie i wygląd, który przez niezwykły zbieg okoliczności lepiej pasuje do naszych czasów niż do wyobrażenia o roku 1941.
Źródła
- Bralorne-Pioneer Museum, Reopening of the South Fork Bridge after flood in Nov. 1940, Community Stories, Canadian Museum of History:
https://www.communitystories.ca/v1/pm_v2.php?ex=00000470&fl=0&id=record_detail&lg=English&rd=117666 - David Harkness, Sheila Carey, Julie Marion, The Mystery of the “1940s Time Traveller”: The Changing Face of Online Brand Monitoring, Museums and the Web 2011:
https://www.museumsandtheweb.com/mw2011/papers/the_mystery_of_the_1940s_time_traveller_the_ch.html - Bridge River Valley Community Association, Time Traveler:
https://bridgerivervalley.ca/time-traveler/ - Wikimedia Commons, South Fork Bridge re-opening crowd.jpg – opis pochodzenia i status fotografii:
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:South_Fork_Bridge_re-opening_crowd.jpg - Mark Frauenfelder, Time traveler caught in 1940 photo?, Boing Boing, 16 kwietnia 2010:
https://boingboing.net/2010/04/16/time-traveler-caught-1.html








