Nekromancja – czym jest, skąd się wywodzi i czy naprawdę pozwala kontaktować się ze zmarłymi?
Nekromancja to historyczne określenie praktyk magicznych i wróżbiarskich, których istotą miała być próba nawiązania kontaktu ze zmarłymi w celu uzyskania informacji, poznania przyszłości albo zdobycia ukrytej wiedzy. W różnych epokach znaczenie tego pojęcia zmieniało się, dlatego współczesne wyobrażenie nekromanty jako czarownika wskrzeszającego zwłoki ma stosunkowo niewiele wspólnego z pierwotnym znaczeniem terminu. W źródłach starożytnych nekromancja wiązała się przede wszystkim z konsultowaniem zmarłych. W średniowiecznej Europie pojęcie zaczęto natomiast łączyć również z rytualnym przywoływaniem duchów i demonów. Jeszcze później literatura fantastyczna i kultura popularna rozszerzyły znaczenie nekromancji o ożywianie ciał, kontrolowanie armii umarłych i inne motywy, które w dużej mierze należą już do świata fikcji. Z tego powodu mówiąc o nekromancji, warto odróżniać trzy rzeczy: historyczne praktyki religijne i magiczne, późniejsze legendy okultystyczne oraz współczesny obraz nekromancji znany z książek, filmów i gier. Nazwa wywodzi się z języka greckiego. Jej źródłem są słowa nekros, odnoszące się do zmarłego lub martwego ciała, oraz manteia, oznaczające wróżenie lub przepowiadanie. Pierwotne znaczenie można więc rozumieć jako „wróżenie za pośrednictwem zmarłych”. Jest to istotne, ponieważ nekromancja nie oznaczała początkowo wskrzeszania ludzi. Celem rytuału miało być przede wszystkim uzyskanie wiedzy niedostępnej żyjącym. Dawne kultury znały dziesiątki sposobów przepowiadania przyszłości. Nie każdą praktykę związaną z magią, śmiercią czy ofiarami można jednak nazwać nekromancją. Wiara w możliwość kontaktowania się ze zmarłymi pojawiała się w wielu kulturach, jednak nie wszędzie przybierała tę samą formę. Dlatego określenie „nekromancja” należy stosować ostrożnie. Współczesne wrzucanie do jednej kategorii greckich rytuałów, rzymskiej magii, średniowiecznych grymuarów i obrzędów ku czci przodków zaciera istotne różnice pomiędzy tymi tradycjami. Starożytni Grecy i Rzymianie pozostawili liczne świadectwa wiary w możliwość uzyskiwania informacji od zmarłych. Motyw rozmowy z umarłymi pojawia się zarówno w literaturze, jak i w relacjach o praktykach magicznych i wyroczniach. W greckich wyobrażeniach zmarli mogli posiadać wiedzę niedostępną żyjącym. Szczególną rolę przypisywano postaciom, które już za życia dysponowały zdolnościami proroczymi. Próba konsultacji z takim zmarłym nie musiała więc służyć jego „wskrzeszeniu” – chodziło raczej o chwilowe umożliwienie komunikacji. Jeden z najsłynniejszych literackich opisów rytuału przypominającego nekromancję znajduje się w XI księdze Odysei Homera. Kirke poleca Odyseuszowi uzyskanie rady od zmarłego wieszcza Tejrezjasza. Bohater przygotowuje jamę ofiarną, składa ofiary i dopuszcza zmarłych do krwi, dzięki czemu mają odzyskać możliwość świadomej rozmowy. Odyseusz spotyka między innymi Tejrezjasza oraz swoją zmarłą matkę. Fragment ten jest niezwykle ważny dla historii wyobrażeń o komunikacji ze zmarłymi. Trzeba jednak pamiętać, że Odyseja jest dziełem literackim i mitologicznym. Nie można traktować sceny jako bezpośredniej instrukcji rzeczywistego greckiego rytuału. Pokazuje ona natomiast, że idea uzyskiwania wiedzy od umarłych była obecna w kulturze greckiej już w bardzo wczesnym okresie. Rzymianie korzystali z wielu form dywinacji. Szczególnie znana była haruspicja, czyli interpretowanie wnętrzności zwierząt ofiarnych, tradycyjnie łączona z wpływami etruskimi. Nie była to jednak nekromancja, ponieważ nie zakładała komunikacji ze zmarłym człowiekiem. Równocześnie literatura rzymska zna opowieści o magach i czarownicach mających przywoływać cienie zmarłych. Motywy takie pojawiają się między innymi w dziełach autorów okresu cesarstwa. Część z nich stanowi literacką stylizację, dlatego ponownie trzeba odróżnić świadectwo istnienia określonych wyobrażeń od dowodu, że opisane wydarzenia rzeczywiście miały miejsce. W średniowiecznej Europie znaczenie terminu uległo zmianie. Historyk Richard Kieckhefer zwraca uwagę, że nekromancja funkcjonowała jako forma uczonej magii rytualnej, wymagającej znajomości łaciny, formuł, tekstów religijnych, astrologii oraz skomplikowanych procedur ceremonialnych. Z tego powodu część zachowanych świadectw wiąże takie praktyki z osobami należącymi do niższych warstw duchowieństwa albo posiadającymi wykształcenie kościelne. Nie oznacza to oczywiście, że nekromancja była powszechna wśród duchownych. To właśnie ludzie wykształceni mieli jednak dostęp do łacińskich rękopisów oraz wiedzę pozwalającą odczytywać skomplikowane formuły rytualne. Średniowieczna nekromancja łączyła elementy pochodzące z różnych tradycji. W rękopisach pojawiały się imiona duchów, kręgi ochronne, modlitwy, zaklęcia, symbole astrologiczne oraz przekształcone elementy chrześcijańskiej liturgii. Z punktu widzenia Kościoła praktyki te były niedopuszczalne i wiązano je z próbą kontaktowania się z demonami. W historii europejskiej magii pojawiały się również rośliny o działaniu toksycznym lub psychoaktywnym. Jedną z najbardziej znanych była mandragora, której korzeń przez stulecia otaczały legendy o niezwykłych właściwościach. Nie należy jednak zakładać, że mandragora była typowym lub obowiązkowym składnikiem rytuałów nekromanckich. Jej silny związek z magią wynika w dużej mierze z folkloru, medycyny dawnej oraz późniejszych przekazów. Jedną z najbardziej fascynujących postaci renesansowego okultyzmu był angielski matematyk, astrolog i uczony John Dee. Był człowiekiem znakomicie wykształconym i przez pewien czas pełnił rolę doradcy królowej Elżbiety I. Od 1582 roku Dee prowadził wraz z Edwardem Kelleyem serię eksperymentów, podczas których – zgodnie z pozostawionymi zapiskami – próbowano komunikować się z istotami interpretowanymi jako aniołowie. Kelley występował jako skryer, czyli osoba obserwująca obrazy pojawiające się w krysztale lub innym przedmiocie używanym do praktyk wizjonerskich. Nie była to jednak nekromancja w jej klasycznym znaczeniu, ponieważ celem nie było przede wszystkim przywoływanie zmarłych. Praktyki Dee należałoby raczej zaliczyć do renesansowej magii ceremonialnej, angelologii i krystalomancji. Z doświadczeniami Dee i Kelleya wiąże się również tzw. język henochiański. Więcej na temat jego pochodzenia i zapisów angielskiego uczonego można przeczytać w artykule o Johnie Dee i tajemniczym języku henochiańskim. Nekromancja i spirytyzm bywają dziś używane niemal zamiennie, ale historycznie są to różne zjawiska. Nekromancja ma korzenie starożytne i przez większą część swojej historii była związana z magią i wróżbiarstwem. Nowoczesny spirytyzm rozwinął się natomiast w XIX wieku. Jego zwolennicy uważali, że kontakt ze zmarłymi może odbywać się za pośrednictwem osób obdarzonych szczególnymi zdolnościami – mediów. Podczas seansów spirytystycznych stosowano między innymi automatyczne pismo, poruszające się stoły, alfabet umożliwiający wystukiwanie odpowiedzi oraz później tablice z ruchomym wskaźnikiem. Podobieństwo jest oczywiste: zarówno nekromancja, jak i mediumizm zakładają możliwość otrzymania informacji przypisywanej osobie zmarłej. Różnią się jednak kontekstem historycznym, językiem, rytuałami oraz systemem przekonań, w którym funkcjonują. Mediumizm opiera się na przekonaniu, że pewne osoby są zdolne odbierać komunikaty pochodzące od zmarłych lub innych bytów duchowych. Deklarowane doświadczenia mogą przyjmować postać słyszanych głosów, wizji, automatycznego pisma albo wypowiedzi pojawiających się podczas transu. Z historycznego punktu widzenia mediumizm jest bliżej związany z XIX-wiecznym spirytyzmem niż z klasyczną nekromancją. Granice pomiędzy mediumizmem, jasnowidzeniem i innymi zjawiskami określanymi dawniej jako metapsychiczne nie zawsze były jednak wyraźne. W Polsce jedną z najbardziej znanych postaci kojarzonych z tego rodzaju fenomenami był Stefan Ossowiecki – jasnowidz i jedna z najgłośniejszych postaci polskiej metapsychiki okresu międzywojennego. Ossowiecki zasłynął przede wszystkim z deklarowanego jasnowidzenia, psychometrii i eksperymentów dotyczących percepcji pozazmysłowej, dlatego nie należy nazywać go nekromantą. Jego działalność dobrze pokazuje jednak szerszy kontekst zainteresowania zjawiskami paranormalnymi, mediumizmem i badaniami nad możliwościami ludzkiej świadomości w pierwszej połowie XX wieku. Z podobnego kręgu zainteresowań wywodzą się relacje o innych niezwykłych stanach świadomości i zdolnościach przypisywanych mediom oraz jasnowidzom. Przykładem są opowieści o bilokacji i doświadczeniach przypisywanych między innymi Stefanowi Ossowieckiemu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedmiotów kojarzonych ze współczesnymi próbami kontaktowania się ze zmarłymi jest tablica spirytystyczna Ouija. Osoby uczestniczące w seansie umieszczają palce na ruchomym wskaźniku, który przesuwa się pomiędzy literami i odpowiedziami zapisanymi na planszy. Ruch ten może sprawiać wrażenie niezależnego od uczestników. Psychologia zna jednak zjawisko określane jako efekt ideomotoryczny. Polega ono na wykonywaniu niewielkich ruchów bez pełnej świadomości ich inicjowania. Eksperymenty z wykorzystaniem tablic podobnych do Ouija pokazują, że ruch wskaźnika może powstawać właśnie w taki sposób. Nie oznacza to, że uczestnicy świadomie oszukują – mogą autentycznie odczuwać, że nie kontrolują ruchu własnych dłoni. EVP, czyli Electronic Voice Phenomena, to określenie odnoszące się do dźwięków zarejestrowanych na urządzeniach elektronicznych, które niektórzy interpretują jako głosy zmarłych. EVP jest popularne w środowiskach zajmujących się badaniem zjawisk paranormalnych, jednak nie jest nekromancją w znaczeniu historycznym. Jest raczej współczesną techniką paranormalną opartą na założeniu, że urządzenie może zarejestrować komunikat niedostępny bezpośrednio ludzkim zmysłom. Interpretując takie nagrania, trzeba brać pod uwagę między innymi zakłócenia, przypadkowe fragmenty mowy, szum oraz pareidolię słuchową – skłonność mózgu do rozpoznawania znaczących wzorców w niejednoznacznych bodźcach. Nie. Sam fakt, że dana tradycja religijna przywiązuje dużą wagę do zmarłych przodków, nie oznacza jeszcze nekromancji. W wielu społeczeństwach pamięć o przodkach stanowi część życia religijnego i rodzinnego. Zmarłym mogą być składane symboliczne dary, mogą istnieć miejsca poświęcone ich pamięci, a rodzina może zwracać się do nich w rytuałach religijnych. Funkcją takich praktyk bywa podtrzymywanie więzi społecznej, pamięci rodowej albo zapewnianie ciągłości pomiędzy pokoleniami. Nekromancja w ścisłym znaczeniu wymaga natomiast próby uzyskania od zmarłego odpowiedzi, przepowiedni lub niedostępnej wiedzy. Dlatego nie należy automatycznie określać mianem nekromancji tradycji afrykańskich, azjatyckich, europejskich czy południowoamerykańskich tylko dlatego, że występuje w nich kult przodków. Motyw prób kontaktowania się ze zmarłymi pojawia się również w Biblii. Stary Testament zawiera zakazy korzystania z praktyk wróżbiarskich i wywoływania duchów. Szczególnie znana jest historia króla Saula opisana w Pierwszej Księdze Samuela. Według 1 Sm 28 Saul znalazł się w dramatycznej sytuacji przed walką z Filistynami. Nie otrzymawszy oczekiwanej odpowiedzi od Boga, nakazał odnaleźć kobietę z Endor zajmującą się wywoływaniem duchów. Saul poprosił ją o przywołanie zmarłego proroka Samuela. W relacji biblijnej pojawia się postać utożsamiana z Samuelem, która zapowiada królowi klęskę oraz jego śmierć. Kobieta z Endor jest w kulturze popularnej często nazywana „czarownicą z Endor”, choć zależnie od przekładu i interpretacji określa się ją również jako medium, wróżkę lub kobietę wywołującą duchy. Sam opis od stuleci jest przedmiotem sporów interpretacyjnych. Pojawiały się pytania, czy tekst należy rozumieć jako rzeczywiste pojawienie się Samuela, wizję, działanie innego ducha czy przede wszystkim teologiczną opowieść pokazującą upadek Saula. Niezależnie od przyjętej interpretacji fragment jest jednym z najważniejszych biblijnych tekstów dotyczących próby konsultowania zmarłego. Stanowisko Kościoła katolickiego jest jednoznacznie negatywne, ale warto przedstawiać je jako element doktryny religijnej, a nie jako naukowo zweryfikowany opis działania świata nadprzyrodzonego. Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 2116 odrzuca różne formy wróżbiarstwa, wymieniając wśród nich między innymi próby wywoływania zmarłych oraz korzystanie z mediów. Punkt 2117 odnosi się natomiast do praktyk magicznych zmierzających do podporządkowania sobie ukrytych mocy. Z perspektywy katolickiej człowiek nie powinien próbować zdobywać wiedzy o przyszłości ani kontaktować się ze światem duchowym za pomocą magii. W tradycyjnej interpretacji chrześcijańskiej istnieje ponadto obawa, że doświadczenie uznane za kontakt ze zmarłym może zostać przypisane działaniu duchów uznawanych za złe. Należy jednocześnie odróżnić wywoływanie zmarłych od modlitwy za zmarłych. Ta druga jest stałym elementem katolickiej tradycji i nie polega na próbie uzyskania odpowiedzi od osoby zmarłej. Z historią nekromancji często łączona jest efektowna opowieść o Johnie Dee i Edwardzie Kelleyu, którzy mieli nocą udać się na cmentarz w Walton-le-Dale i wskrzesić zwłoki, aby wypytać zmarłego o przyszłość. Historia robi wrażenie, lecz w popularnych wersjach zawiera poważne problemy chronologiczne. Spotkanie bywa datowane nawet na rok 1560. Edward Kelley urodził się jednak około 1555 roku, co oznaczałoby, że w chwili rzekomego wydarzenia miał około pięciu lat. Znana współpraca Kelleya z Johnem Dee rozpoczęła się natomiast dopiero w latach 80. XVI wieku. Źródłem popularności tej historii stały się późniejsze przekazy oraz ilustracje powstałe długo po śmierci Dee i Kelleya. Jedną z najsłynniejszych jest rycina opublikowana na początku XIX wieku w dziele Ebenezera Sibly'ego, przedstawiająca Kelleya podczas przywoływania ducha zmarłego. Nie ma wiarygodnych źródeł potwierdzających, że podczas podobnego rytuału martwe ciało rzeczywiście powstało z grobu, rozmawiało z uczestnikami lub przekazało przepowiednie, które później się spełniły. Przykład ten jest jednak niezwykle ciekawy z innego powodu. Pokazuje, jak wokół rzeczywistych postaci historycznych mogą narastać legendy, które po kilku stuleciach zaczynają być powtarzane jako autentyczne relacje. Źródła historyczne bardzo dobrze potwierdzają, że ludzie od starożytności podejmowali próby kontaktowania się ze zmarłymi. Potwierdzają więc istnienie wiary w nekromancję i związanych z nią rytuałów. Nie jest to jednak tym samym co dowód, że zmarli rzeczywiście odpowiadali uczestnikom obrzędów. Nie istnieją obecnie powszechnie zaakceptowane i powtarzalne dowody naukowe potwierdzające możliwość uzyskiwania informacji od osób zmarłych poprzez rytuały nekromanckie, seanse spirytystyczne, tablice Ouija czy EVP. Część doświadczeń pojawiających się podczas podobnych praktyk można tłumaczyć znanymi mechanizmami psychologicznymi. Przykładem jest efekt ideomotoryczny, który może powodować nieświadome poruszanie wskaźnikiem tablicy Ouija. Innym jest pareidolia, dzięki której w przypadkowych dźwiękach możemy rozpoznawać głosy lub słowa. Nie oznacza to, że subiektywne przeżycia uczestników muszą być udawane. Człowiek może być całkowicie przekonany, że doświadczył zjawiska niezależnego od własnych działań, nawet jeśli istnieje dla niego psychologiczne lub fizyczne wyjaśnienie. Dzisiejszy obraz nekromancji został w ogromnym stopniu ukształtowany przez fantastykę. Nekromanta w grach, filmach i powieściach zazwyczaj posiada zdolność fizycznego ożywiania zwłok, tworzenia zombie albo podporządkowywania sobie całych armii umarłych. Historyczna nekromancja wyglądała zupełnie inaczej. Jej zasadniczym celem było zdobycie informacji od zmarłego albo nawiązanie kontaktu z istotą uważaną za ducha. Motyw dosłownego przywracania martwego ciała do życia występował przede wszystkim w legendach, literaturze i późniejszej kulturze popularnej. Współczesne znaczenie słowa jest więc znacznie szersze od jego historycznego odpowiednika. To właśnie dlatego nekromancja znana z gier RPG czy fantasy nie powinna być traktowana jako wierne odtworzenie dawnych praktyk. Nekromancja to historyczna praktyka magiczna lub wróżbiarska polegająca na próbie uzyskania informacji od zmarłych. W późniejszych epokach znaczenie terminu rozszerzono również na inne formy przywoływania duchów. Nie w swoim pierwotnym znaczeniu. Historycznie chodziło przede wszystkim o komunikację ze zmarłymi i uzyskiwanie od nich wiedzy. Wskrzeszanie zwłok jest motywem znacznie silniej związanym z legendami i fantastyką. Nazwa pochodzi z języka greckiego i łączy wyrazy odnoszące się do zmarłego oraz wróżenia. Pierwotnie termin oznaczał więc wróżenie przy pomocy zmarłych. Nie. Nekromancja jest pojęciem znacznie starszym, natomiast nowoczesny spirytyzm rozwinął się przede wszystkim w XIX wieku. Oba zjawiska łączy przekonanie o możliwości komunikowania się ze zmarłymi, ale różnią je kontekst historyczny i stosowane praktyki. Historycznie nie. Ouija jest przede wszystkim związana ze współczesnym spirytyzmem i kulturą paranormalną. Jeżeli służy do próby uzyskania wiadomości od zmarłego, pełni funkcję podobną do tej przypisywanej dawnym rytuałom nekromanckim. Tak. Najbardziej znanym przykładem jest opis z 1 Sm 28, w którym król Saul korzysta z pomocy kobiety z Endor, aby skonsultować się ze zmarłym prorokiem Samuelem. Stary Testament zawiera także zakazy praktyk związanych z wywoływaniem duchów i wróżbiarstwem. Określanie Johna Dee wyłącznie mianem nekromanty jest dużym uproszczeniem. Dee interesował się astrologią, alchemią, matematyką i magią ceremonialną, a wraz z Edwardem Kelleyem prowadził eksperymenty, których celem miała być komunikacja z aniołami. Nie była to klasyczna nekromancja polegająca na konsultowaniu zmarłych. Nie istnieją powszechnie zaakceptowane, powtarzalne dowody naukowe potwierdzające możliwość komunikowania się ze zmarłymi za pomocą nekromancji, mediumizmu, Ouija lub EVP. Istnienie takich praktyk i wierzeń jest natomiast bardzo dobrze udokumentowane historycznie.Czym jest nekromancja?
Skąd pochodzi słowo „nekromancja”?
Nekromancja a inne praktyki wróżbiarskie
Praktyka Czy jest nekromancją? Na czym polega? Przywoływanie zmarłego w celu uzyskania informacji Tak – w klasycznym znaczeniu Kontakt ze zmarłym miał umożliwić poznanie przyszłości lub ukrytej wiedzy. Haruspikcja Nie Wróżenie na podstawie wnętrzności zwierząt ofiarnych. Mediumizm Praktyka pokrewna Medium deklaruje możliwość komunikowania się ze zmarłymi lub innymi bytami duchowymi. Seans spirytystyczny Praktyka pokrewna Uczestnicy próbują uzyskać komunikaty przypisywane duchom zmarłych. Tablica Ouija Nie w znaczeniu historycznym Współczesne narzędzie kojarzone przede wszystkim ze spirytyzmem i kulturą paranormalną. Kult przodków Nie musi nim być Religijne lub społeczne oddawanie czci zmarłym członkom wspólnoty. Obrzędy pogrzebowe Nie Rytuały związane z pochówkiem, żałobą i pamięcią o zmarłych. Nekromancja w historii
Nekromancja w starożytności
Odyseusz i rozmowa ze zmarłymi
Nekromancja w starożytnym Rzymie
Nekromancja w średniowieczu
John Dee, Edward Kelley i magia renesansowa
Nekromancja a spirytyzm – czy to to samo?
Ouija, mediumizm i EVP – współczesne praktyki pokrewne
Mediumizm
Tablica Ouija
EVP – elektroniczne głosy duchów?
Czy kult przodków jest nekromancją?
Nekromancja w Biblii
Saul i kobieta z Endor
Co Kościół katolicki mówi o nekromancji?
Edward Kelley i słynna rycina z nekromantą
Czy istnieją dowody, że nekromancja działa?
Nekromancja w popkulturze
Najczęstsze pytania o nekromancję
Co to jest nekromancja?
Czy nekromancja oznacza wskrzeszanie zmarłych?
Skąd pochodzi słowo „nekromancja”?
Czy nekromancja i spirytyzm to to samo?
Czy tablica Ouija jest narzędziem nekromancji?
Czy Biblia wspomina o nekromancji?
Czy John Dee był nekromantą?
Czy istnieją naukowe dowody na kontakt ze zmarłymi?
Bibliografia








